Massimo Rivola: „Powrót Jorge Martina do zdrowia może potrwać”
Jorge Martin był wielkim nieobecnym inauguracyjnej rundy sezonu MotoGP o GP Tajlandii. Hiszpan najpierw zaliczył bolesny upadek w trakcie przedsezonowych testów w Malezji, w wyniku czego odniósł kontuzję ramienia i nogi. Następnie przewrócił się na crossie, łamiąc kość łódeczkową. Szefostwo Aprilii ma świadomość, że powrót do zdrowia aktualnego Mistrza Świata może potrwać, w związku z czym są przygotowani na jego długotrwałą rekonwalescencję.
Massimo Rivola, szef zespołu Aprilia Racing, w udzielonym wywiadzie oznajmił: „Według doktora Mira operacja przebiegła całkiem dobrze. Jesteśmy więc nastawieni pozytywnie. W tej chwili jednak nawet nie myślimy o jego powrocie. Powrót do zdrowia Jorge Martina może bowiem potrwać”.
Marc Marquez ujawnił, że kontaktował się z Jorge Martinem. Sześciokrotny Mistrz Świata ostrzegał rodaka, by przesadnie nie forsował swojego ciała. Hiszpan najlepiej wie, jak może się skończyć próba zbyt szybkiego powrotu do zdrowia.
Sylvain Guintoli, Mistrz Świata World Superbike z 2014 roku, a obecnie dziennikarz TNT Sports, również wyraził swoje zdanie na ten temat: „To na prawdę poważna kontuzja, która wymaga długotrwałej rekonwalescencji. Joe Roberts, pomimo że odniósł złamanie w zeszłym roku, nadal odczuwa skutki urazu. Dlatego też proces leczenia może potrwać. Sytuacja Jorge pokazuje, jak niebezpieczna może być jazda na motocyklu. Miał dużego pecha”.
Jorge Martin pokazał swoją rękę na portalu społecznościowym, zapewniając że proces powrotu do zdrowia idzie w dobrym kierunku. 27-latek ma jednak świadomość, że w tym roku nie obroni tytułu mistrzowskiego. Już wiadomo, że nie wystartuje w GP Argentyny. Mówi się, że kierowca Aprilia Racing powróci najwcześniej podczas GP Hiszpanii, a więc piątej eliminacji sezonu! Pamiętając jednak historię Marca Marqueza, lepiej dobrze wyleczyć kontuzję, aniżeli wrócić za szybko.
Źródło: crash.net




Przynajmniej ma dobrą wymówkę, że nie obronił „1” 😉
To prawda, ale chyba nikt nie liczył na obronę mistrzostwa. Co najwyżej wygranie pojedynczych wyścigów
Nic mu nie ujmując, ale w zeszłym roku miał najlepszy moto i ile tych wyścigów wygrał? Jego mocne strony to soboty. Kwalifikacje oraz sprinty i to właśnie w nich upatrywalem szans na znalezienie się w czołówce. Szkoda jego kontuzji, bo patrząc na Ogure i Marco to miał szansę w sobotę na pudło. W niedzielę zresztą też.
Patrząc na to jak blisko był Ai, to mógł walczyć spokojnie z braćmi na tym torze 😉
w pierwszych paru wyścigach miał szansę na podium. Wydaje się że czym dalej w sezon to będzie to cięższe. Pecco znajdzie ustawienia, dojdzie Diga jak sie doleczy, Morbidelli, Marquezy ciasno ale o to chodzi 😊
Ta jego kontuzja gdy znalazł się na szczycie powoduje u mnie takie déjà vu bo podobnie zdarzyło się z MM. Powrót może być bardzo trudny a na wyniki może trzeba będzie dość długo poczekać. Oby nie. JM na pewno walczyłby jak lew i nie brałby jeńców.
Szkoda tej kontuzji, choć zapewne i tak niewiele by zdziałał. Niech na spokojnie wróci do zdrowia. 🙂