Michele Pirro na dłużej za Marqueza
Zespół Ducati ogłosił, że Michele Pirro ponownie zastąpi Marca Márqueza w nadchodzącym Grand Prix Malezji. Hiszpański mistrz świata wciąż dochodzi do siebie po operacji prawego barku, uszkodzonego podczas wypadku w Indonezji. Będzie to więc dla Włocha drugi z rzędu start. Nie wiadomo jeszcze natomiast co później.
Dyrektor sportowy Ducati, Mauro Grassilli, przekazał w rozmowie z Dorną, że na razie nie ma konkretnej daty powrotu zawodnika. „Nie wiemy… Mamy codzienny kontakt z jego menedżerem, ale nie jesteśmy pewni. Mogę potwierdzić, że Michele Pirro pojedzie w Malezji. Kiedy zobaczymy Marca? Może wkrótce będziemy wiedzieć więcej” – powiedział. Dla Sky Italia dodał: „Nie jest wykluczone, że [Márquez] wystartuje w Walencji. Wszystko zależy od rehabilitacji.”
Márquez początkowo próbował uniknąć operacji, jednak po tygodniu bez poprawy zdecydowano się na zabieg. Choć chce wrócić jeszcze w tym sezonie, podkreśla, że nie będzie przyspieszał powrotu, po wcześniejszych doświadczeniach z kontuzją ręki w 2020 roku. Lekarze szacują, że pełne wyleczenie potrwa około 16 tygodni.
Ducati rozważa też potencjalne zmiany na Grand Prix Portugalii w Portimao, jeśli Márquez nie zdąży wrócić. Jednym z kandydatów jest zawodnik WSBK Nicolo Bulega, który w 2026 roku ma rozpocząć testy MotoGP. „[Bulega] nie zna jeszcze motocykla ani opon, więc test na Desmosedici przed Portimao byłby bardzo pomocny” – potwierdził Grassilli.
Źródło: crash.net



