Michelin będzie mieć konkurenta?

Mimo że decyzje dotyczące specyfikacji motocykli na rok 2027 zostały już w dużej mierze podjęte, to wciąż nie wiadomo, kto zostanie oficjalnym dostawcą opon. Jedną z najważniejszych nowości będzie ograniczenie pojemności silników do 850cm³. Obecny dostawca – Michelin – chciałby przedłużenia umowy, ma jednak świadomość, że musi prowadzić negocjacje aby pozostać w MotoGP.

Francuski koncern Michelin, który od 2016 roku pełni tę rolę po przejęciu obowiązków od Bridgestone, nie ukrywa chęci dalszej współpracy. Producent wyraźnie zaznacza swoje zaangażowanie i prowadzi negocjacje z Dorną, organizatorem serii wyścigowej. Na razie jednak żadna umowa nie została podpisana, co oznacza, że pojawiła się przestrzeń dla potencjalnych konkurentów. Jak przyznaje Piero Taramasso, menedżer Michelin ds. sportów motorowych na dwóch kołach, na rynku istnieje również inne zainteresowane przedsiębiorstwo.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Tak, chcemy kontynuować,” – podkreślił Taramasso. „Prowadzimy rozmowy z Dorną. Na ten moment dyskusja jest otwarta. Wiem, że jest też ktoś inny – nie jestem pewien, czy to producent z Włoch, czy z Japonii… ale jest zainteresowanie.”

W kuluarach od dłuższego czasu mówi się, że Pirelli, które w zeszłym sezonie przejęło od Dunlopa dostarczanie opon dla kategorii Moto2 i Moto3, może planować wejście także do MotoGP. Firma ta od lat dostarcza ogumienie do serii World Superbike i nie ukrywa ambicji rozszerzenia swojej obecności w świecie wyścigów motocyklowych.

Tymczasem przygotowania do sezonu 2025 idą pełną parą, a Michelin koncentruje się na zapewnieniu stabilności opon. Pierwszy wyścig odbędzie się już w ten weekend na torze Buriram, a w kwestii ogumienia zespoły nie powinny spodziewać się większych rewolucji. „Zakres opon na sezon 2025 pozostaje taki sam jak w 2024 roku. Wprowadziliśmy jedynie niewielkie modyfikacje na niektórych torach – drobne dostrojenia. Zmieniliśmy twardą przednią oponę w kilku miejscach, ale baza pozostaje taka sama. Ponieważ w zeszłym roku zmieniliśmy mieszanki, w tym roku postanowiliśmy zachować stabilność.” – dodał Taramasso.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W nadchodzącym sezonie każdy zawodnik nadal będzie miał do dyspozycji 15 przednich opon na weekend wyścigowy – po 5 z każdej mieszanki: miękkiej, średniej i twardej. Z kolei liczba tylnych opon pozostanie na poziomie 12 sztuk, z czego 7 będzie wykonanych z bardziej miękkiej mieszanki, a 5 z twardszej.

Źródło: crash.net

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

2 komentarzy

  1. Uważam że opony Michelin bardzo psują MotoGP, nie tylko przez „zarządzanie oponami” przez zawodników podczas wyścigu, ale także przez te wadliwe opony które trafiają się od czasu do czasu…
    Inny producent? Jestem za!
    Zobaczymy czy będzie lepiej czy gorzej 🙂

Dodaj komentarz

Back to top button