Home / MotoGP / Mieszane uczucia w garażu Ducati Marlboro

Mieszane uczucia w garażu Ducati Marlboro

Z jednej strony obaj zawodnicy Ducati zameldowali się na mecie na solidnych pozycjach, z drugiej obaj liczyli na podium. O dziwo, lepszym okazał się być tym razem Nicky Hayden, który hiszpańskie zmagania ukończył na czwartej lokacie, zaraz przed Stonerem.

merykanin podczas startu przesunął się z piątej na trzecią pozycję i długo na niej pozostawał. Przez pierwsze pięć okrążeń wydawało się, że będzie on w stanie utrzymać to miejsce, jednak w pewnym momencie za jego plecami pojawił się Jorge Lorenzo. Nicky nie miał żadnych szans w starciu z późniejszym zwycięzcą wyścigu. Po spadku na czwartą lokatę, #69 właśnie na niej ukończył zmagania na Jerez de la Frontera.

Była to dla Haydena druga czwarta lokata w tym roku. Mimo, że z pewnością nikt jej nie lubi, wynik jest całkiem dobry, biorąc pod uwagę, że pokonał on swojego kolegę z zespołu. Zawsze pozostaje jednak niedosyt, z powodu braku wizyty na podium.

Nie sposób nie odnieść się też do nowego silnika Ducati, o którym informowaliśmy w lutym. Pisaliśmy wtedy, że na paddocku MotoGP panuje opinia, iż „silnik typu ‘big bang’ działa, tylko nie wiadomo dlaczego”. Okazuje się, że jest to z pewnością prawda, co jak do tej pory najbardziej pomaga Haydenowi.

Nicky Hayden:
”Czwarte miejsce nie jest katastrofą, jednak miałem nadzieję, że do końca wyścigu pozostanę blisko czołowej trójki i uda się z nimi trochę powalczyć. To, że straciliśmy do nich 9 sekund nie jest pozytywne, ale z drugiej strony próbowaliśmy z całych sił i był to kolejny mocny weekend w naszym wykonaniu. Wszystko zagrało jak należy, jednak czuję, jakbym w dniu wyścigu był kilka dziesiątych wolniejszy niż normalnie.”

„Szczerze mówiąc, miałem cichą nadzieję, że podczas warm-upu uda nam się znaleźć coś ekstra w motocyklu, tak jak to było w Katarze, ale nic takiego się nie zdarzyło. Cały zespół pracował bardzo ciężko przez te trzy dni i bardzo im za to dziękuję. Zebraliśmy mnóstwo ważnych informacji, które pomogą nam jeszcze lepiej przygotować się do wyścigu na Le Mans. Oby tylko trend zwyżkowy został podtrzymany.”


Casey Stoner był jednym z tych zawodników, którzy przez cały weekend nie byli w stanie dobrać odpowiednich ustawień swojej maszyny. Jeszcze podczas kwalifikacji nie były one do końca doszlifowane, więc liczono, że uda się dokonać postępów podczas krótkiej sesji warm-up. Czasu jednak nie wystarczyło, przez co Australijczyk był na Jerez wolniejszy od swojego zespołowego kolei, wciąż zmagając się z brakiem przyczepności.

Mistrz Świata z 2007 roku nie wystartował do wyścigu najlepiej, kiedy to spadł z trzeciej na piątą lokatę. Po podjęciu walki z Lorenzo pozostał na tej pozycji do samego końca wyścigu. Pod jego koniec Casey zbliżył się do Haydena, jednak nie tak blisko, aby przypuścić atak.

Casey Stoner:
”Jestem rozczarowany naszymi dzisiejszymi osiągami. Weekend rozpoczął się dla nas dobrze, jednak z każdą następną sesją nie posuwaliśmy się do przodu, przez co rywale uciekali nam coraz bardziej. Myślę, że popełniliśmy błąd. Wprowadzaliśmy zbyt radykalne zmiany, które nie dość, że nie dawały poprawy, to nie mówiły w jakim kierunku powinniśmy się posuwać.”

„Mój start do wyścigu był dobry. Na pierwszych okrążeniach czułem się całkiem komfortowo na motocyklu. Jorge spowalniał mnie wtedy, więc go wyprzedziłem i próbowałem gonić Nickiego. Gdy tylko zbliżyłem się do niego, straciłem przód i o mały włos nie zaliczyłem upadku. Potem próbowałem cisnąć dalej, jednak na tym samym okrążeniu jeszcze trzykrotnie przydarzyła mi się przygoda z przodem.”

„Straciłem pewność siebie, więc Jorge bardzo łatwo mnie wyprzedził i od tego momentu postanowiłem jechać po punkty. W drugiej części wyścigu, kiedy opony były zużyte, motocykl zachowywał się lepiej. Miałem większą przyczepność ze strony przodu, ale strata była zbyt duża aby dogonić Haydena. Podczas jutrzejszych testów musimy spróbować znaleźć rozwiązanie naszych problemów.”

Jak wspomniał Casey, jutro na Jerez odbędą się jednodniowe testy. Obu zawodnikom Ducati podczas tego weekendu nie udało się odpowiednio ustawić swoich Desmosedici. Próby te będą więc dla nich doskonałą okazją, aby lepiej przygotować się do wyścigu na Le Mans.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
115 zapytań w 0,435 sek