Moreira czy Alonso? Kto zespołowym partnerem Quartararo?

Fabio Quartararo został potwierdzony kierowcą fabrycznym Hondy HRC. Póki co jednak nie wiadomo, kto zostanie jego zespołowym partnerem. W grze o drugi fotel japońskiej stajni są Diogo Moreira i David Alonso. Cal Crutchlow, weteran MotoGP, nie ma wątpliwości co do tego, kto powinien partnerować „El Diablo”.

W ocenie Crutchlowa to Brazylijczyk powinien otrzymać szansę startów w fabrycznym teamie, choćby przez wzgląd na roczne doświadczenie w elicie: „Moim zdaniem Moreira zasługuje na to, by być tam przed Davidem Alonso. Mia już prawie rok doświadczenia. Regularnie pokonuje innych zawodników Hondy lub jest ich blisko i t w swoim pierwszym roku startów. W związku z tym to dla mnie absolutnie oczywiste, kto powinien dostać drugi motocykl fabrycznej Hondy”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Cal dodał, że dla samego Davida Alonso debiut w satelickim zespole LCR Honda również byłby bardziej korzystny. Mógłby bowiem, podobnie jak Moreira obecnie, szlifować umiejętności w debiutanckim sezonie, bez nadmiernej presji startów w fabrycznej stajni: „Z drugiej strony, gdyby David Alonso trafił do LCR, to też byłby idealny scenariusz. Byłby w takiej samej sytuacji, jak Diogo, który dorasta tam obecnie w MotoGP”.

Starty w LCR Hondzie nie odbierają przy tym Kolumbijczykowi na pokazanie swoich umiejętności, gdyż w obecnej erze MotoGP praktycznie każdy zespół jest fabryczny i różnice są niewielkie. To, co jednak będzie działać na korzyść debiutanta, to mniejsza presja: „Motocykle niczym się nie różnią. Myślę jednak, że po prostu jest mniejsza presja. Tak, oczywiście, może czasami są jakieś inne części, ale ci wszyscy faceci mają kontrakty fabryczne. W tym sensie więc nie ma dużej różnicy. Po prostu jeździsz dla zespołu fabrycznego albo dla zespołu satelickiego. Ale teraz, jak widać w MotoGP, praktycznie każdy zespół jest zespołem fabrycznym”.

41-latek komplementuje Moreirę, podkreślając że Brazylijczyk ma nie tylko ogromne umiejętności w jeździe na motocyklu, ale również „mocną głowę”. W ocenie Crutchlowa Diogo „ma papiery” na przyszłego Mistrza Świata: „Każdy rozpoznaje dobry talent, kiedy go widzi. Ale jest różnica między talentem a „dobrą głową”, a on ma jedno i drugie. Lubię go. To świetny chłopak. Daj mu trzy lata, a moim zdaniem będzie w stanie zostać mistrzem świata MotoGP”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Cal dodał, że nie tylko sama jazda, ale również dane z telemetrii pokazują ogromny potencjał Moreiry: „Widzę to po danych. Widzę, jak jeździ. Dla debiutanta w pierwszym roku, robiącego to, co robi, na motocyklu, który wciąż się rozwija. To nie jest tak, że wskoczył na Ducati czy Aprilię, które wygrywają wyścigi co tydzień. On naprawdę radzi sobie znakomicie”.

Crutchlow podkreślił, że Diogo posiada również wysoką inteligencję wyścigową: „Sposób, w jaki radzi sobie w wyścigach. Sposób, w jaki walczy. Nie boi się. Podoba mi się to w nim. Nigdy nie narzeka – to znaczy, wie, czy to on, czy motocykl. Jest bardzo inteligentny. Świetnie było mieć go jako partnera w tych sześciu wyścigach”.

Moreira potwierdził również, że bardzo szybko się uczy. W trakcie sezonu poczynił bowiem ogromne postępy w zarządzaniu ogumieniem: „Na początku roku, nawet oglądając go w telewizji, dostrzegłem że nie rozumiał opon i nie wiedział, jak nimi zarządzać. Teraz jest na dobrej drodze i rozumie sposób zarządzania ogumieniem o wiele lepiej. Zobaczycie więc, że jego tempo wyścigowe jest o wiele bardziej równomierne. Przestał być „pasażerem” na motocyklu i ma nad nim o wiele większą kontrolę”.

Mocną stroną Brazylijczyka jest również hamowanie. Co ciekawe, Diogo stara się naśladować Marca Marqueza, z którym bardzo często trenuje: „Hamowanie – nie ma co do tego wątpliwości, jest mocny. A co do tego, co robi w strefie hamowania, nie mogę powiedzieć, bo to właściwie mały trik i nie chcę mu tego zdradzać! Ale robi to bardzo podobnie do Marca Marqueza. Próbowałem to zrobić i przez wszystkie te lata za każdym razem upadałem na głowę!”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Cal Crutchlow miał okazję podglądać Diogo Moreirę, kiedy partnerował mu w kilku wyścigach sezonu 2026. Co jak co, ale Brytyjczyk wie, co mówi. Póki co jednak nie wiemy, kogo Honda HRC wybierze na zespołowego partnera Fabio Quartararo.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button