Moreira: „Jestem strasznie zmęczony”

Diogo Moreira ma za sobą pierwsze oficjalne testy w kategorii MotoGP. Brazylijczyk przygotowuje się do debiutu w klasie królewskiej. Reprezentant LCR Honda, pomimo niezbyt dobrych czasów na torze Sepang, zachowuje spokój i cierpliwość. Podkreśla, że proces nauki przebiega we właściwym kierunku i będzie wymagać czasu. Jazda na motocyklu najwyższej kategorii wymaga od niego jednak ogromnego wysiłku fizycznego.

Aktualny Mistrz Świata Moto2 nie ukrywa, iż był bardzo zmęczony po testach w Malezji: „Jestem bardzo zmęczony! Ale myślę, że postępy były super. Z dnia na dzień czułem się coraz lepiej. Przygotowaliśmy dla nas podstawowe ustawienia, przejechaliśmy sporo okrążeń i lepiej poznaliśmy motocykl. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Moreira podkreśla, że ma przed sobą rok nauki. Jest świadomy, że musi zachować cierpliwość i spokój. Dlatego też skupia się obecnie nie na czasach, a procesie nauki motocykla i optymalnym przygotowaniu do sezonu: „Spokojnie… mamy cały rok na poprawę i naukę. Zespół bardzo mi pomaga. Jestem więc z tego powodu bardzo szczęśliwy. Musimy więc iść dalej w tym kierunku i cieszyć się jazdą”.

Diogo, co ciekawe, nie przebił czasu Somkiata Chantra z poprzedniego sezonu. Brazylijczyk nie zdaje się jednak tym przejmować. 21-latek wierzy w potencjał motocykla Hondy. Nie miał jednak czasu wymienić się poglądami z innymi zawodnikami japońskiego producenta: „Trudno znaleźć czas na rozmowę, ponieważ ostatecznie ja mam swoją pracę do wykonania, a oni swoją. Ale myślę, że motocykl jest bardzo dobry. Widzimy, że Joan Mir, a także Luca Marini i Aleix Espargaro, na odcinku testowym byli bardzo szybcy”.

Diogo Moreira stracił do swojego zespołowego partnera, Francuza Johanna Zarco, ponad 0,8 sekundy. Przed Brazylijczykiem kolejne przedsezonowe testy. W dniach 21-22. lutego odbędą się one na torze Buriram w Tajlandii. To tam również zainaugurowany zostanie sezon MMŚ. Pierwszy wyścig zaplanowano już na 1. marca!

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: crash.net

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button