Obawy Quartararo przed GP Katalonii
Fabio Quartararo ma dobre wspomnienia z toru pod Barceloną. Francuz zdominował tu jedyny w karierze wyścig w Moto2. W MotoGP wygrywał tu w 2020 i 2022 roku. W sezonie 2021 zwycięstwo uniemożliwiło mu wypadnięcie ochraniacza na klatkę piersiową. Od tamtego czasu upłynęło jednak sporo rzeki, a forma japońskiego motocykla pozostawia wiele do życzenia.
„El Diablo” przed wakacyjną przerwą wywalczył aż cztery pole position. Tylko podczas GP Hiszpanii na torze Jerez de la Frontera zdołał jednak wykorzystać pierwsze pole startowe do zdobycia podium. Jadąc po zwycięstwo w GP Wielkiej Brytanii, odpadł w wyniku awarii motocykla. Ponadto nie ukończył mokrego GP Francji, natomiast w GP Holandii nie miał tempa na walkę o pierwszą trójkę. Ostatni raz na podium Fabio stanął w sprincie do GP Niemiec, kiedy to wywalczył trzecią lokatę. Po wakacyjnej przerwie Red Bull Ring i Balaton Park z długimi prostymi nie były zbyt sprzyjające dla M1-ki. Circuit de Catalunya z szeregiem technicznych zakrętów powinien być bardziej korzystny.
FQ20 obawia się jednak o przyczepność asfaltu. Przed rokiem nie była bowiem najlepsza, w konsekwencji czego Francuz przeciął linię mety na dziewiątym miejscu: „Jesteśmy w Montmelo – to jeden z moich ulubionych torów. Ale nie przyjeżdżamy tu z tak dobrym rozpędem, na jaki liczyliśmy. Ciekawi mnie, czy w ten weekend przyczepność będzie lepsza. Tak czy inaczej, jak zawsze, damy z siebie wszystko, aby w piątek znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Potem zobaczymy”.
Obawy co do kondycji nawierzchni toru w Montmelo ma również dyrektor techniczny Yamahy, a więc Massimo Meregali: „Niestety, przyczepność na tym torze nigdy nie była bardzo wysoka. W poprzednich latach zawsze osiągaliśmy tam mieszane wyniki – zazwyczaj dobrze szło nam rano rano. Mieliśmy jednak większe problemy w cieplejszych sesjach popołudniowych. Postaramy się jednak jak najlepiej przygotować. Mimo, że nie jest to jeden z naszych najmocniejszych torów, rozpoczniemy GP z dużym zaangażowaniem. Nie będziemy jednak brać niczego za pewnik. Chcemy po prostu zmaksymalizować nasze osiągi”.
Już 15. września Fabio Quartararo przetestuje Yamahę z silnikiem V4 podczas prywatnych testów na torze Misano Adriatico. Francuz nie wyklucza, że byłby skłonny wykorzystać nowy motocykl w trakcie wyścigowego weekendu, jeżeli konstrukcja spełni jego oczekiwania. „El Diablo” zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 109. pkt. Zdobycz byłaby jednak dużo większa, gdyby nie stracone szanse w kilku startach.
Źródło: crash.net



