Home / MotoGP / Ostatnia szansa Melandriego?

Ostatnia szansa Melandriego?

Tydzień temu Marco Melandri zadziwił wielu, zmieniając dostawcę zawieszeń z firmy Öhlins na te produkowane przez Showę. Teraz Włoch postanowił wyjaśnić, co skłoniło go do podjęcia tak odważnej, a zarazem zaskakującej, decyzji.

W czwartek, tuż przed rozpoczęciem rundy o Grand Prix Francji, Włoch wraz ze swoim zespołem – San Carlo Honda Gresini podjął zaskakującą decyzję o zmianie dostawcy zawieszenia. Było to naprawdę coś niezwykłego, bowiem od tej pory #33 jest jedynym zawodnikiem Hondy, który używa produktów Showy. Warto jednak nadmienić, że RC 212V była projektowana właśnie pod japońskie zawieszenie, więc…

Poprzednie dwa sezony nie były dla 27’latka z Ravenny najlepsze. W roku 2008 ścigał się on na fabrycznym Ducati. Na tym motocyklu jednak wyraźnie mu nie szło, najlepszą wywalczoną lokatą była piąta pozycja, a ostatecznie w klasyfikacji generalnej uplasował się on na siedemnastym miejscu. Miniony cykl zmagań spędził on z kolei na niefabrycznym Kawasaki, na którym to zresztą raz wdrapał się na podium. Na koniec sezonu wywalczył on dziesiąte miejsce, o zaledwie kilka punktów przegrywając miejsce numer siedem.

W tym roku Marco powrócił pod skrzydła Fausto Gresiniego, w którego ekipie ścigał się pięć lat temu. W pierwszej rundzie tego sezonu do mety dojechał jako trzynasty i warto nadmienić, że w Katarze był ostatnim zawodnikiem, który zakończył wyścig. W hiszpańskim Jerez de la Frontera poszło mu jednak znacznie lepiej, bowiem finiszował na ósmym miejscu.

„Byliśmy otwarci na zmiany. Pomimo, że na Öhlinsach szło nam nieźle, ostatecznie wybraliśmy Showę. Zrozumieliśmy jakie mam problemy, a w tym roku nie mogę sobie pozwolić na jakiekolwiek złe wyścigi, jeśli w przyszłym sezonie nadal chcę jeździć tu, gdzie teraz,” skomentował „Macio” dla oficjalnej strony MotoGP.

Chociaż technicy ze Szwecji bardzo starali się rozwiązać problemy jakie miał #33, to nie byli w stanie dokonać znacznych postępów. Włoch po prostu lepiej czuł się na Hondzie RC 212V, kiedy jeździł na zawieszeniu marki Showa, a miało to miejsce jeszcze podczas testów w Walencji. „Teraz zaliczymy spotkanie, podczas którego, mam nadzieję, znajdziemy jeszcze lepsze rozwiązania naszych kłopotów.”

We Francji 27’latek wywalczył szóste miejsce, dzięki czemu w klasyfikacji generalnej zajmuje obecnie ósmą pozycję. Warto też nadmienić, że na torze Le Mans #33 okazał się najlepszym spośród zawodników satelickich. Ten wynik dał mu więc sporego „kopa” przed następną rundą, która odbędzie się, notabene, we Włoszech.

„Ten tor jest jednym z najpiękniejszych na świecie, który ma dość wyboistą powierzchnię. Ja jednak mam nadzieję, że pogoda nam dopisze, że uda mi się dobrze wystartować i powalczyć o lokaty bliższe podium. Wiem, że będzie ciężko, ale naprawdę chcę tego dokonać,” skomentował Melandri, któremu na torze Mugello zawsze szło całkiem nieźle.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
110 zapytań w 0,338 sek