Home / MotoGP / Pedrosa wygrywa, Stoner trzeci, Dovizioso czwarty

Pedrosa wygrywa, Stoner trzeci, Dovizioso czwarty

Raz jeszcze na podium wyścigu klasy MotoGP zobaczyć mogliśmy dwóch zawodników zespołu Repsol Honda. Klasą sam dla siebie był Dani Pedrosa, Casey Stoner uzupełnił TOP3, a Andrea Dovizioso ostatecznie zajął czwarte miejsce…

Zacznijmy może jednak od Daniego Pedrosy, który od początku weekendu na Sachsenringu był naprawdę szybki. Mimo wszystko jednak wciąż dochodził do siebie po złamaniu prawego obojczyka, a do ścigania powrócił przecież dwa tygodnie temu na włoskim Mugello. I chociaż niektórzy przewidywali, że Hiszpan może stanąć na podium, to na zwycięstwo nikt nie dawał mu jednak szans. To jednak właśnie #26 objął prowadzenie po starcie, a do wyścigu ruszał on przecież z drugiego pola. Potem trochę walczył ze Stonerem, Dovizioso i Lorenzo, by po wyjściu na czoło stawki na dwudziestym drugim okrążeniu, pozycji tej nie oddać już do mety.

 

„To niesamowite, że wygrałem po tak krótkim czasie od powrotu! Nie spodziewałem się tego, chociaż na tym torze zawsze dobrze mi szło,” mówił 25’latek z Sabadell, dla którego był to trzeci w MotoGP, a zarazem drugi z rzędu, triumf na Sachsenringu. „Byłem zaskoczony drugim miejscem w kwalifikacjach, ale zakończenie tego weekendu w ten sposób to coś niesamowitego. To dla mnie także spora nagroda za ostatnie kontuzje. Dzięki temu, że mamy tu sporo lewych zakrętów, miałem mniej problemów niż na Mugello, ale w trakcie wyścigu towarzyszyło mi, jak nigdy wcześniej, straszne uczucie. Na początku nie czułem się świetnie na motocyklu, byłem czwarty, ale nie byłem zdenerwowany czy zły, bo nadal matematycznie nie wypadłem z walki o tytuł chociaż wywalczenie go jest prawie niemożliwe. Gdy jednak mijały kolejne okrążenia, w baku ubywało paliwa a opony zaczęły się ślizgać, postanowiłem nieco zaryzykować i podkręcić tempo.”

 

Obecnie w klasyfikacji generalnej Pedrosa przesunął się na piąte miejsce z dorobkiem dziewięćdziesięciu czterech punktów. Jego strata do lidera Stonera wynosi jednak aż siedemdziesiąt cztery punkty! „Bardzo cieszy mnie ten triumf, bo chociaż ten tor nie był dla mnie zbyt wymagający, to jednak miałem spore problemy w trakcie wyścigu, ponieważ wciąż jestem słaby. Bardzo dziękuję więc mojej rodzinie i lekarzom, którzy pomogli mi wrócić do zdrowia, bo dobrze wiedzieli, jakie to było ciężkie. Także ogromne podziękowania kieruję w stronę zespołu i fanów, którzy nigdy się nie poddawali i także zasłużyli na ten triumf,” zakończył ubiegłoroczny v-ce Mistrz Świata, który w pierwszym piątkowym treningu zaliczył upadek, na szczęście niegroźny.

Przez cały weekend o Grand Prix Niemiec Casey Stoner był naprawdę szybki, a w uzyskiwaniu bardzo dobrych rezultatów nie przeszkodził mu nawet poranny, piątkowy upadek. Australijczyk wyszedł z niego praktycznie bez szwanku, pozostawiając jednak swoich mechaników z pracą przed lunchem. Tak czy inaczej to jednak #27 sięgnął w sobotę po Pole Position, notabene swoje już szóste w tym sezonie. Po starcie 25’latek z Kurri-Kurri spadł tymczasem na drugą pozycję, potem długo walcząc z „Por Fuerą” i Pedrosą o pierwsze miejsce. Na koniec jednak Dani odjechał, przez co dwaj pierwsi zawodnicy klasyfikacji generalnej rozpoczęli walkę o lokatę numer dwa.

 

Jeszcze w przedostatnim zakręcie wyścigu po dwadzieścia punktów jechał Mistrz Świata sezonu 2007. Po zjeździe z górki jednak zawodnik Repsol Hondy pojechał defensywnie, dzięki czemu przed ostatnim zakrętem to Lorenzo był lepiej napędzony i wyprzedził go. Tym samym Jorge powtórzył ubiegłoroczny manewr właśnie Stonera, który w ten sposób pozbawił najniższego stopnia podium Valentino Rossiego. „Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki wyścig, bo chociaż w kwalifikacjach znaleźliśmy dobre ustawienia, to jednak tylna opona uzyskiwała zbyt wysoką temperaturę. Postanowiłem jechać spokojnie by oszczędzić opony i rozgrzewać je wolniej niż na Mugello. Po kilku kółkach zdecydowałem się zaatakować i objąć prowadzenie, by sprawdzić, czy mogę uciec. Uzyskałem jednak małą przewagę, więc zwolniłem i postanowiłem jechać najbardziej gładko jak to możliwe.”

 

W klasyfikacji generalnej liderem nadal jest Stoner, ale jego przewaga nad obrońcą tytułu mistrzowskiego – #1 – zmalała do piętnastu punktów. „Wtedy jednak wyprzedził mnie Dani i Jorge, a nim uporałem się z Lorenzo, Pedrosa zdążył wypracować przewagę, bo był naprawdę mocny. Nie byłem jednak w stanie odjechać Jorge. Robiłem co tylko mogłem, jechałem najczystsze okrążenia jak to tylko możliwe i blokowałem moją linię, ale on na koniec zjechał na brudniejszą stronę toru. Pomyślałem, że to spore ryzyko, jednak on utrzymał swoją linię i mnie pokonał. Ostatecznie byłem więc trzeci, ale nadal prowadzę w klasyfikacji generalnej i jestem wdzięczny za tych szesnaście punktów,” dodał na koniec Australijczyk.

Mocny przez cały weekend na Sachsenringu był także i Andrea Dovizioso, który jako jedyny z zawodników teamu Repsol Honda nie wylądował w trakcie tej rundy chociaż raz na deskach. W kwalifikacjach Włoch ostatecznie zajął jednak szóste miejsce, więc do wyścigu ruszał, ni mniej ni więcej, z końca drugiej linii. Już na pierwszym kółku jednak #4 wskoczył na lokatę numer trzy, by przez pierwszą fazę wyścigu walczyć w ścisłej czołówce z liderami. Z czasem jednak Pedrosa, Stoner i Lorenzo odjechali od „Doviego”, a jemu pozostała walka o czwarte miejsce. Początkowo toczył on ją tylko ze swoim rodakiem Marco Simoncellim, ale na koniec do dwóch Włochów dojechał także i Ben Spies. Ostatecznie jednak to 25’latek z Forli mógł cieszyć się z trzynastu punktów wywalczonych na niemieckim torze.

 

„To był ciężki wyścig, ponieważ ten tor jest naprawdę mały i skomplikowany. Naszym celem było podium, więc jestem nieco rozczarowany. Z drugiej jednak strony, jeśli spojrzymy na wyścig z szerszej perspektywy, zrobiliśmy spory krok naprzód jeśli chodzi o moje wyścigowe tempo na tym torze w porównaniu do poprzednich lat. Miałem dobry start i próbowałem po nim zostać z liderami,” komentował ojciec półtorarocznej Sary. „Na koniec stoczyłem świetną walkę z Simoncellim i Spiesem o czwarte miejsce i bardzo cieszy mnie to, że to ja ją wygrałem. Byliśmy szybcy przez cały weekend i chociaż w trakcie wyścigu mieliśmy pewne problemy, to i tak udało nam się zdobyć bardzo dobre, czwarte miejsce.”

 

W klasyfikacji generalnej Andrea nadal zajmuje trzecie miejsce, jednak jego strata do liderów się powiększyła. #4 ma na swoim koncie sto trzydzieści dwa punkty, więc do pierwszego Stonera traci trzydzieści sześć „oczek”, a do drugiego Lorenzo – dwadzieścia jeden. „Potwierdziliśmy, że jesteśmy szybcy, a w mistrzostwach umocniliśmy trzecią lokatę, chociaż oczywiście chcieliśmy zdobyć więcej punktów niż Casey i Jorge.  Serdeczne gratulacje dla Daniego, Stonera i Lorenzo za bardzo dobry wyścig,” dodał na koniec Włoch.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
116 zapytań w 0,417 sek