Home / MotoGP / Pedrosa wygrywa trzeci raz w tym roku

Pedrosa wygrywa trzeci raz w tym roku

Runda o Red Bull Indianaplis Grand Prix z powodu bardzo wysokiej temperatury była niezwykle trudną dla wszystkich zawodników. W takich warunkach najlepszym okazał się Dani Pedrosa, który wygrał trzeci raz w tym roku. Zespołowy kolega Hiszpana – Andrea Dovizioso musiał zadowolić się piątym miejscem.

 

W sesji kwalifikacyjnej #26 wywalczył zaledwie piąty czas, jednak wielu dobrze wiedziało, że na obiekcie Indianapolis Motor Speedway nie należy skreślać go z listy zawodników, którzy mają szansę na odniesienie zwycięstwa. Start nie wyszedł jednak kierowcy teamu Repsol Honda najlepiej, co zdarza się niezwykle rzadko. To sprawiło, że w pierwszy zakręt wszedł zaledwie na czwartej pozycji. Już na drugim okrążeniu jednak wyprzedził Nicky’ego Haydena, a dwa kółka później awansował na drugie miejsce po tym, jak pokonał swojego zespołowego kolegę Andreę Dovizioso. Chociaż wówczas jego strata do liderującego Bena Spiesa wynosiła ponad sekundę, szybko ją zniwelował i już na siódmej cyrkulacji wysunął się na prowadzenie.

 

„Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, a odniesienie go było tym trudniejsze z powodu gorąca. Spod świateł nie ruszyłem najlepiej, jednak w pierwszych kilku zakrętach byłem szybki, co pozwoliło mi utrzymać się z liderami. Mój rytm był dobry, i nawet pomimo tego, że jadący na czele Spies był naprawdę mocny, udało mi się go dogonić i wyprzedzić. Bardzo cieszy mnie praca mojego motocykla, który był szybki zarówno na prostych jak i w zakrętach. Kiedy jechałem na pozycji lidera, ciężko było utrzymać koncentrację do samego końca, a gdy znalazłem się już na mecie, byłem wykończony. Cieszę się jednak, gdyż rok temu przewróciłem się walcząc o zwycięstwo, a tym razem udało mi się wygrać,” komentował 24’latek z Sabadell.

 

Dzięki odniesieniu swojego trzeciego triumfu w tym roku, Pedrosa umocnił się na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej, przy okazji zmniejszając stratę do liderującego Jorge Lorenzo do sześćdziesięciu ośmiu punktów. Warto nadmienić, że dotychczas w trakcie swoich startów w MotoGP Dani podczas jednego sezonu zawsze wygrywał zaledwie dwukrotnie. „W trakcie tego weekendu moi rywale notowali wiele upadków, a w samym wyścigu łatwo było o błąd – wystarczyło, że pojechałeś minimalnie poza wyścigową linią i już lądowałeś na deskach, a prawdopodobieństwo tego było jeszcze większe na sam koniec, kiedy opony były zużyte. Zostawiłem też za sobą barierę tylko dwóch triumfów w jednym sezonie w MotoGP, co mnie bardzo cieszy. Wykonujemy dobrą robotę i mam nadzieję, że utrzymamy tą formę także za tydzień w Misano. Bardzo dziękuję mojej ekipie i wszystkim, którzy mnie wspierali,” dodał na koniec Hiszpan.

Po dobrych kwalifikacjach można było mieć nadzieję, że Andrea Dovizioso powalczy w wyścigu w Indianapolis o podium. Czwarta pozycja startowa miała dać mu przepustkę na „pudło”, które miało być jego kolejnym już w tym roku. Włoch wykorzystał je bardzo dobrze, ponieważ po dobrym ruszeniu spod świateł, w pierwszy zakręt wszedł na drugim miejscu. W niedługim czasie wyprzedził go jednak jego team-partner Dani Pedrosa, a na dwunastym okrążeniu z trzeciej lokaty zepchnął go Jorge Lorenzo. #4 nie zamierzał się poddawać i ciągle trzymał się za tylnym kołem M1-ki z numerem #99. Na kilka kółek przed metą „Dovi” popełnił parę błędów w lewych zakrętach, co nie tylko sprawiło, że Hiszpan mu odjechał, ale także pokonał go Valentino Rossi.

 

„Jestem zawiedziony tym wynikiem, bowiem spodziewałem się lepszego rezultatu. Warunki w trakcie wyścigu były wręcz okropne – było niezwykle gorąco, temperatura toru podniosła się do ponad pięćdziesięciu stopni, a to sprawiło, że nawierzchnia była niezwykle śliska. Rezultat ten spowodowany był tym, że jechałem wolniej aniżeli wczoraj [sobota]. Zaliczyłem dobry start i długo trzymałem się w grupie walczącej o podium, jednak nie miałem wystarczająco dużo szybkości by rywalizować w niej do końca. Dani był niezwykle szybki w środkowej części zakrętów, ale także jego styl jazdy robił tym razem różnicę,” przyznał obecnie trzeci w klasyfikacji generalnej Dovizioso, który powrócił na tą lokatę dzięki wczorajszej wywrotce Casey’a Stonera.

 

Kolejna runda – Grand Prix San Marino – będzie domową dla Andrei. Rok temu, po starcie z ósmego pola, ostatecznie wywalczył on tam czwarte miejsce, jednak na przyszły weekend cel jest prosty – chce on stanąć przynajmniej na podium. Aby jednak to zrobić, musi nieco poprawić swoje tempo. „Przez dwie trzecie wyścigu byłem w stanie walczyć o podium, jednak później nie potrafiłem utrzymać tempa chłopaków jadących przede mną. Prawdopodobnie musimy sprawdzić, w jaki sposób poprawić moją pozycję na motocyklu i styl jazdy. Teraz nie mogę się już doczekać Misano – mojej domowej rundy – a dzięki temu, że wróciłem na trzecie miejsce w tabeli, mam jeszcze większą motywację do walki,” zakończył 24’latek z Forli, który ostatecznie finiszował na piątym miejscu.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
120 zapytań w 0,363 sek