Home / MotoGP / Po pierwszym dniu walki zawodników MotoGP w Jerez

Po pierwszym dniu walki zawodników MotoGP w Jerez

Do rozpoczęcia drugiego treningu wolnego klasy MotoGP zostało jeszcze nieco czasu… Jeśli więc chcecie dowiedzieć się, co do powiedzenia mieli zawodnicy owej kategorii po FP1, z czym mieli problemy i co chcą jeszcze poprawić – śmiało kliknijcie „czytaj dalej”.

Na torze Jerez de la Frontera panowały dziś wręcz idealne warunki do jazdy. Temperatura powietrza wynosiła 28 stopni Celsjusza, a samej nawierzchni była o czternaście „kresek” wyższa. Wilgotność wahała się z kolei na poziomie 36%.

STONER ZADOWOLONY MIMO WYWROTKI
Najszybszy dziś był Casey Stoner, nadający tempo właściwie przez całą sesję. Pomimo uzyskania najlepszego wyniku, Australijczyk nie ustrzegł się błędu i niczym na obiekcie Losail, dziś również się przewrócił. „Ten upadek zaliczony pod koniec sesji był podobny do tego, jaki miałem w Katarze. Wjechałem w zakręt słabiej dociskając przód i nagle znalazłem się na deskach. Wywrotki nigdy nie są miłe, ale to pozwoliło nam lepiej zrozumieć sytuację i zdecydować, w jakim kierunku będziemy pracować,” stwierdził #27, który dodał przy okazji, że miał pewne problemy podczas hamowania. Właśnie nad wyeliminowaniem tego kłopotu skupił się przez resztę sesji.

HAYDEN NA GAZIE
Na bardzo dobrym, trzecim miejscu uplasował się Nicky Hayden. Amerykanin potwierdził dziś dobrą formę z przedsezonowych testów i pierwszej tegorocznej rundy. Jak już wcześniej przyznawał „Kentucky Kid”, jego celem na każdy weekend jest bycie szybkim już od pierwszego treningu i jak na razie mu się to udaje. „Motocykl spisuje się dobrze, a jeśli uda mi się być nieco lepszym w szybkich zakrętach, będziemy mieli dobry pakiet. Zespół wykonał dziś jedną małą zmianę, dzięki czemu w ostatnim wyjeździe byłem w stanie przejechać wszystkie kółka w granicy 1’40.” Czy tym razem #69 stanie na podium? Odpowiedź niedzielę…

LORENZO JEŹDZI NAJWIĘCEJ
Bardzo zadowolony z dzisiejszego treningu był także Jorge Lorenzo, który przejechał najwięcej okrążeń z całej stawki, bowiem aż trzydzieści. Jak sam stwierdził, jego motocykl spisywał się naprawdę nieźle, a dodatkowo nie odczuwał już żadnego bólu w kontuzjowanej dłoni. „Maszyna spisywała się podobnie jak wtedy, gdy rok temu zdobywałem tu Pole Position. Mamy dobry rytm, a po drobnych modyfikacjach możemy być nawet szybsi. Nie sądzę, że istnieje najlepszy motocykl MotoGP, ale Yamaha jest bliska perfekcji, a jedyne, czego potrzebujemy, to nieco wyższa prędkość maksymalna,” komentował z kolei „Por Fuera”, który do lidera stracił dokładnie 0.144sek.

BEZ PAINKILLERSÓW
Dziś Valentino Rossi celowo nie brał leków przeciwbólowych, bowiem chciał sprawdzić, w jakim naprawdę stanie jest jego bark. W sumie przejechał on dwadzieścia pięć okrążeń, jednak był wolniejszy od Stonera aż o sześć dziesiątych sekundy. „Ramię przysparza mi nieco bólu w dwóch czy trzech miejscach, gdzie trzeba ostrzej hamować. Najważniejsze jest to, że mogę w ogóle jeździć! Wypróbowaliśmy dwóch różnych zestawów ustawień i przed jutrem zdecydujemy, który rozwijać. Musimy zyskać nieco przyczepności z tyłu, bowiem to spowalnia nas bardziej niż mój bark.” „The Doctor”, triumfator GP Kataru jest liderem tabeli generalnej i po cichu zapewne liczy na niedzielną walkę o dziewiąte zwycięstwo w Jerez de la Frontera. Twierdzi jednak, że realnym celem jest finisz na podium.

JEDEN W GÓRĘ, DRUGI W DÓŁ
Jak już wcześniej informowaliśmy, na weekend w Jerez Hiszpan Dani Pedrosa otrzymał dwa nowe podwozia. Przyniosły one zamierzone rezultaty, dzięki czemu był on w stanie wywalczyć rewelacyjne, czwarte miejsce ze stratą blisko pół sekundy do lidera. „Mamy za mało przyczepności tyłu, więc musimy przeanalizować dane i sprawdzić, czy to coś z ustawieniami, czy było to spowodowane stanem toru.” Dla #26 niedzielny wyścig będzie tym domowym, dlatego też chce on się spisać jak najlepiej. Mniej zadowolony po FP1 był drugi zawodnik Repsol Hondy. „Wiedziałem, że ten tor może obnażyć nasze słabe punkty i tak też się stało,” stwierdził z kolei Andrea Dovizioso. „Zaliczymy dziś spotkanie z technikami i podejmiemy decyzję, w którym kierunku będziemy się jutro rozwijać. Jestem jednak pewien, że możemy się poprawić.”. Dwunasty w pierwszym treningu „Dovi” do lidera stracił 1.2sek.

„CAPIREX RYZYKUJE, BAUTISTA ZADOWOLONY
Wraz ze swoim zespołem Loris Capirossi postanowił nieco zaryzykować i drastycznie zmienić ustawienia swojego motocykla. Decyzja ta okazała się słuszną, bowiem dzięki temu Włoch wywalczył szósty czas. Nowe ustawienia pozwoliły uzyskać #65 lepszą przyczepność tyłu oraz stabilność. „Musimy dalej iść w tym kierunku i mam nadzieję, że dokonamy jeszcze postępów. Ogólnie był to dla nas dobry dzień i myślę, że możemy spisywać się jeszcze lepiej!” Alvaro Bautista był dziś dziewiąty, po pierwszej godzinie jazdy motocyklem GSV-R na andaluzyjskim torze. Głównie skupił się on więc na znalezieniu ustawień bazowych. „Na koniec sesji wyjechałem na miękkiej mieszance, i chociaż mogłem szybciej wyjeżdżać z zakrętów dzięki lepszej przyczepności, przód dość mocno się ślizgał. Musimy więc jutro nad tym popracować,” stwierdził z kolei #19.

EKIPA MONSTER YAMAHA TECH3 ZDOBYWA NOWE DOŚWIADCZENIE
Dziś Colin Edwards używał sztywniejszego zawieszenia w swoim motocyklu, dzięki czemu był w stanie uzyskać siódmy czas i zostać najlepszym satelickim zawodnikiem. „W krótkim czasie wykonaliśmy sporo pracy, a ja nie jestem ani zły, ani super zadowolony. Możemy się jeszcze poprawić w obszarze przyspieszania, bo mamy tu pewne problemy. Nie zbliżyliśmy się do limitu z nowymi ustawieniami, więc czeka nas sporo pracy.” Bardzo zadowolony z tej sesji był z kolei Ben Spies, który po raz pierwszy ścigał się na torze Jerez. „Co prawda byłem jedenasty i tracę sekundę podczas tempa wyścigowego na jednym kółku, ale to moja pierwsza godzina jazdy tutaj. Nie sądzę więc, że mogłoby pójść mi znacznie lepiej. Polubiłem ten tor,” stwierdził z kolei Amerykanin.

BARBERA NAJLEPSZYM DEBIUTANTEM, PRAMAC PONIŻEJ OCZEKIWAŃ
Hiszpan Hector Barbera, plasując się na ósmym miejscu, był dziś najlepszym z tegorocznych debiutantów. #40 stracił co prawda do lidera sekundę i trzy dziesiąte, ale to i tak bardzo dobry wynik. Mało tego, w ostatnim zakręcie toru zawodnik ekipy Paginas Amerillas Aspar zaliczył upadek już w dziewiątej minucie sesji. Jak jednak napisał na swoim profilu na portalu Twitter, jest on zadowolony z przebiegu FP1 i liczy, że na tej lokacie plasować się będzie do końca weekendu. Poniżej oczekiwań nadal spisuje się team Pramac Racing. Fin Mika Kallio był dopiero czternasty, a jego zespołowy kolega, a zarazem tegoroczny debiutant Aleix Espargaro uzyskał szesnasty rezultat. „Dobrze czułem się w trzeciej sekcji toru, ale musze poprawić się w innych miejscach. Jestem niezadowolony z tego, że nie ukończyłem sesji w czołowej dziesiątce,” mówił #36, a Hiszpan twierdził z kolei, iż „oczywiście szesnasta lokata nie jest dobrą i liczył na nieco więcej. Ważne jest jednak to, że do siódmego zawodnika traci mniej niż sekundę.”

ODMIENNE NASTROJE W „TEAMIE MARCO”
Jeden z zawodników zespołu San Carlo Honda Gresini nareszcie zaliczył pewien postęp. Dziś Marco Melandri, zamiatający tyły podczas katarskiego weekendu, uplasował się na dziesiątym miejscu. „W końcu wróciliśmy do „normalności”. Ohlins wyszedł mi jednak naprzeciw z nowymi propozycjami, dzięki czemu motocykl spisuje się o wiele lepiej. Teraz musimy tylko zrozumieć, co jeszcze poprawić, by być szybszymi,” komentował #33, który pod koniec sesji zaliczył wycieczkę poza tor w pierwszym zakręcie. Mniej zadowolony był imiennik „Macio” – Simoncelli. „Nie było źle, ale mogło być lepiej. Musimy zmienić ustawienia zawieszenia i elektroniki, a jeśli nam się to uda, będzie lepiej,” stwierdził z kolei piętnasty w tabeli czasów „SuperSic”.

RANDY Z DOBRYM TEMPEM, HIROSHI SIĘ UCZY
Chociaż FP1 nie ułożyło się do końca po myśli teamu Honda LCR, to mimo wszystko ekipa ta jest zadowolona z jej przebiegu. Pomimo wyjazdu poza tor w pierwszym zakręcie, Randy de Puniet miał dobre tempo na oponach wyścigowych. „Silnik był nieco zbyt nerwowy, więc musimy nad tym popracować. Dziś jednak skupiałem się na znalezieniu jak najlepszych ustawień, a nie na pozycji w tabeli czasów,” stwierdził trzynasty w FP1 Francuz. Dla Hiroshiego Aoyamy dzisiejszy dzień był dniem nauki, gdyż po raz pierwszy miał on okazję jeździć maszyną MotoGP na torze Jerez. „Chcieliśmy dopasować motocykl do tego obiektu i lepiej go zrozumieć. Wieczorem przeanalizujemy dane i postaramy się zrozumieć, jak jeździć tu szybciej,” mówił z kolei Japończyk.

Już jutro o godzinie 9:55 odbędzie się drugi trening wolny kategorii MotoGP, który trwać będzie sześćdziesiąt minut. Równo o 13:55 kierowcy klasy królewskiej ruszą z kolei do walki o Pole Position podczas godzinnych kwalifikacji. Na relacje z tych sesji już teraz serdecznie zapraszamy na strony naszego serwisu!

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
115 zapytań w 0,377 sek