Home / Moto2 / Pol Espargaro na celowniku Yamahy

Pol Espargaro na celowniku Yamahy

Chociaż do rozpoczęcia sezonu 2013 w Motocyklowych Mistrzostwach Świata zostały jeszcze trzy miesiące, już docierają do nas pogłoski odnośnie 2014 roku! A wszystko to za sprawą Pola Espargaro, który znalazł się na przysłowiowym celowniku Yamahy.

W minionym cyklu zmagań 21-letni Hiszpan sięgnął po tytuł v-ce mistrzowski w klasie Moto2. Teraz, po odejściu do MotoGP jego głównego rywala, i rodaka, Marca Marqueza#40 automatycznie stał się murowanym faworytem do zostania Mistrzem Świata w nadchodzącym sezonie.

I choć w fabrycznym zespole Yamahy przez kolejne dwa cykle zmagań ścigać się będą Jorge Lorenzo i Valentino Rossi, ale producent z Iwaty już myśli o przyszłości. Nie przeszkadza mu, że Hiszpan i Włoch reprezentować będą barwy Yamaha Factory Racing do 2014 roku włącznie i już szuka ewentualnego następcy #46 (który prawdopodobnie za dwa lata odejście do WSBK bądź rajdów samochodowych).

Dlatego też Yamaha chce ściągnąć do siebie młodszego z braci Espargaro zanim zrobi to konkurencja. Jak zapewne pamiętacie, jeszcze w 2006 roku szef wyścigowego ramienia Yamahy – Lin Jarvis, wraz z pomocą ówczesnego menadżera fabrycznej ekipy Davide Brivio, podpisał kontrakt z Lorenzo. Podczas zmagań na torze Motegi zdecydowano się zawrzeć umowę z Jorge nawet pomimo tego, że w MotoGP zadebiutował on dwa lata później. Ostateczny kontrakt z „Por Fuerą” podpisano natomiast w czasie Grand Prix USA w 2007 roku.

Tym samym nie dziwią plotki mówiące o tym, że Yamaha już szykuje się do tego, aby podpisać umowę z Polem. I choć zasada mówiąca o tym, że debiutanci nie mogą startować w fabrycznych zespołach została zniesiona, nawet ona nie byłaby wielką przeszkodą. W 2014 roku 21-latek mógłby startować w satelickiej ekipie producenta z Iwaty, która prowadzona jest przez Herve Poncharala.

W teamie tym zastąpić miałby on Brytyjczyka Cala Crutchlowa, który kontrakt z francuskim teamem podpisał tylko na rok, a już jest łączny z posadą w Ducati bądź nawet Suzuki (które planuje powrót do MotoGP w 2014). Zaletą byłoby też to, iż już teraz Pol Espargaro sponsorowany jest – tak jak satelicka ekipa Yamahy – przez producenta napojów energetyzujących, amerykańską firmę Monster Energy.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 7

  1. No tak, mało mamy przecież Hiszpanów w stawce MotoGP :)

    Dokąd to wszystko zmierza?

  2. A róbmy jeszcze więcej GP w tym kraju to za nie długo będziemy mieli tylko samych Hiszpanów,co będzie kompletną nudą.

  3. A czyja to wina, że najwięcej młodych kierowców nadchodzi z Hiszpanii? Zresztą Włochów w MotoGP jest niewiele mniej, a i Francuzów, Niemców, Japończyków czy Brytyjczyków się trochę widuje na torze.

    Idę o zakład, że gdyby jakiś Brytyjczyk czy Niemiec zaczęli nagle dominować w kategorii MotoGP to nadeszłaby wielka inwazja kierowców z tego samego kraju, a o kolejny wyścig w Niemczech czy Wielkiej Brytanii nie byłoby trudno (ponoć FTR już sponsoruje budowę toru w Walii na kolejne Grand Prix na terenie Wielkiej Brytanii).

    Ja osobiście się zastanawiam, czy w przyszłym sezonie w Moto2 nie zacznie przypadkiem dominować Sandro Cortese. Już raz pogodził Hiszpanów, może zrobi to po raz drugi…

  4. Ja tego zdecydowanie nie traktuję w kategoriach jakiegoś faworyzowania itp., Hiszpania zrobiła wystarczająco dużo przez ostatnie 20 lat, żeby sobie zapewnić obecną pozycję w MotoGP. Chcesz ścigać się z najlepszymi? Wysyłasz dzieciaka do Hiszpanii ( CEV Buckler ).

    Nie stawiałbym na Cortese, moim zdaniem przepadnie.

  5. Za to mogli by się postarać o nowych producentów Panowie z Dorny, żeby było kogo obsadzać w tym MotoGP.

  6. Jak Cortese będzie dominował w Moto2 to następnie się obudzisz;) Wygrał w Moto3 tylko dzięki swojemu doświadczeniu i najlepszej maszynie. Kilka lat minie kiedy zacznie wygrywać w Moto2, o ile w ogóle to nastąpi.

    Co do Pola, zawsze wolałem jego od Marcqueza i mam nadzieję, że w przyszłości trafi do dobrego teamu w królewskiej klasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
137 zapytań w 0,421 sek