Pomyłka! Quartararo bierze na siebie winę za słaby Sprint
Fabio Quartararo z zespołu Yamaha przyznał, że wybór przedniej opony typu medium był błędem, który kosztował go walkę o podium w sobotnim sprincie na torze Phillip Island.
Francuz rozpoczął dzień świetnie – zdobył piąte w tym sezonie pole position – lecz w wyścigu stracił prowadzenie już po starcie. Po słabym ruszeniu z miejsca spadł na piątą pozycję, a następnie wyprzedzili go Pedro Acosta (KTM) i Fabio di Giannantonio (VR46). Ostatecznie Quartararo finiszował siódmy, 8,7 sekundy za zwycięzcą Marco Bezzecchim.
Większość zawodników postawiła na twardszy przedni wariant opony Michelin. Quartararo był jedynym kierowcą Yamahy z wyborem medium, a poza nim użyli jej tylko di Giannantonio, Michele Pirro, Alex Márquez oraz duet LCR Hondy – Johann Zarco i Somkiat Chantra.
„Spodziewałem się więcej, ale całkowicie się pomyliłem, wybierając oponę medium” – przyznał zawodnik. „Zespół mocno naciskał, by użyć twardej, ale chciałem pojechać na średniej. Dla nas była naprawdę, naprawdę miękka.”
Jak tłumaczył, decyzję podjął, bo w kwalifikacjach właśnie na tej mieszance uzyskał pole position. „Stabilność była dobra, przyczepność też, nawet na zużytej oponie. Ale po południu warunki się zmieniły, wiatr trzymał, a od pierwszego okrążenia opona zachowywała się jak guma do żucia. A tutaj przód jest kluczowy i po prostu go nie mieliśmy.”
Mimo słabszego występu Quartararo z optymizmem patrzy na niedzielny wyścig główny. Lider sprintu, Marco Bezzecchi, będzie musiał odbyć dwie kary długiego okrążenia za kolizję z Markiem Márquezem w Indonezji, co może otworzyć szanse dla rywali.
Francuz zaznaczył, że ma już jasność, co poszło nie tak: „Najpierw musimy sprawdzić, co stało się na starcie. Nie wiem, czemu było tak źle. Potem – twarda przednia opona. No i musimy zobaczyć, czy z tyłu lepsza będzie medium czy soft.”
Dodał też, że mimo rozczarowania zdobył cenne dane: „Powiedziałem sobie: jeśli medium zadziała, świetnie, jeśli nie – będziemy mieli informację na jutro. Teraz wiem, że to był błąd i że potrzebujemy twardej. To też pomaga mentalnie, bo czasem jedziesz wolno i nie wiesz dlaczego. Teraz wiem.”
Źródło: motorsport.com




To samo mógłby powiedzieć Alex Marquez. Widać było jak stracił przód i na hamowaniu go wyprzedzili.
Ciekawe czy Pirro na na twardej pokonałby Pecco?