Home / MotoGP / Quartararo, Bagnaia, Mir, Morbidelli, M.Marquez, Acosta – konf. prasowa przed GP Hiszpanii

Quartararo, Bagnaia, Mir, Morbidelli, M.Marquez, Acosta – konf. prasowa przed GP Hiszpanii

Zapis pierwszych piętnastu minut konferencji prasowej dla kategorii MotoGP przed Grand Prix Hiszpanii w składzie: Fabio Quartararo, Francesco Bagnaia, Joan Mir, Franco Morbidelli, Marc Marquez oraz Pedro Acosta (Moto3). 

[asd2]

Fabio, zaczniemy od Ciebie, jako że jesteś liderem mistrzostw. Przyjeżdżasz tu z dużą szansą na pierwszy w karierze hat-trick zwycięstw, Jest to oczywiście tor, który uwielbiasz i w zeszłym roku wygrałeś tu dwukrotnie, więc musisz czuć pewność siebie i podekscytowanie ze względu na zbliżający się weekend.

Fabio Quartararo: Tak, czuję się bardzo podekscytowany, przede wszystkim dlatego że uwielbiam ten tor. Czuję się świetnie na motocyklu i podczas pracy z zespołem, Myślę więc o tym, aby pracować w ten sam sposób, jak robię to od Kataru i nie rozpamiętywać tego, że w zeszłym roku wygrałem tu dwa wyścigi. Widzieliśmy w poprzednim sezonie, że Miguel zwyciężył w Portimao, a teraz miał pewne problemy. Chciałbym się więc skupić na pracy w ten sam sposób, aby być gotowym na niedzielę, a to, że triumfowałem tu w zeszłym roku dwukrotnie, nie ma wielkiego znaczenia.

Przejdźmy teraz do Pecco. Drugie miejsce w mistrzostwach, po świetnym drugim miejscu w ostatnim wyścigu w Portimao. Jeśli przypomnimy sobie zeszłoroczne wyścigi w Jerez, to pomimo pecha, byłeś tu bardzo szybki. Czy jesteś więc pewny swego przed rozpoczęciem Grand Prix Hiszpanii?

Francesco Bagnaia: Jestem bardzo pewny siebie, ponieważ w tej chwili mam same dobre odczucia, zarówno z motocyklem jak i zespołem. W zeszłym roku byłem tu konkurencyjny, szczególnie w drugim wyścigu, który jednak był pechowy przez awarię silnika. W każdym razie byłem mocny i myślę, że ten weekend może być dla nas pozytywny i uważam, że możemy spróbować pozostać w TOP3.

Teraz kolej na aktualnego mistrza, Joan Mira. Joan, wróciłeś na podium, musi być to dla Ciebie świetne uczucie, po trudnym starcie sezonu w Katarze. Najprawdopodobniej masz tu w Jerez niedokończone sprawy. Rok temu nie poszło najlepiej, czy zgodzisz się z tym?

Joan Mir: Tak, zgadzam się. To prawda, że w zeszłym roku miałem tu trudny start sezonu Prawdopodobnie tamte upały były trudne dla każdego. Wygląda na to, że w teraz będzie chłodniej, więc jest to coś, co może nam pomóc. Wiem, że każdy z nas, zna ten tor bardzo dobrze i zawsze trudno jest zrobić różnicę, ale postaram się dać z siebie wszystko z tym pakietem, który dysponuję. Moim celem jest walka o podium. Prawdą jest, że rok temu poszło mi tu kiepsko, ale tak samo było w Portimao, a w tym sezonie byłem w stanie zrobić tam dobry wynik. Postaram się więc dać z siebie wszystko. 

Przenieśmy się do Franco Morbidellego. W zeszłym roku sprawy miały u Ciebie podobny obrót jak u Pecco [Bagnai]. Miałeś bardzo dobry weekend dopóki nie dopadł Cię pech. Jednak musi być to dla Ciebie przyjemne, że rozpoczynasz weekend na torze, który lubisz, po tym jak ostatnio byłeś w TOP5. Jak się czujesz wracając do czołówki po problemach z Kataru?

Franco Morbidelli: Cóż, w Portimao czułem się wspaniale, że mogłem wrócić na czołowe pozycje. Także świetnie było przejechać wyścig w ten sposób. Miałem dobrą batalię o pozycje z początku, a później starałem się zarządzać tempem najlepiej jak potrafiłem przez cały wyścig, więc były to dla mnie miłe chwile. Mamy dużą nadzieję odnośnie tego obiektu. Rok temu byłem bliski podium w obydwu wyścigach, ale ostatecznie nie udało mi się go zdobyć z dwóch różnych powodów, więc zobaczymy tym razem. Postaram dać z siebie wszystko w ten weekend i kontynuować impet, który jak mam nadzieję zaczął się w Portimao.

Przejdźmy teraz do Marka Marqueza. Marc, świetnie było zobaczyć Cię ponownie na torze. Bez dwóch zdań, było to dla Ciebie emocjonujące. Jak ważne było dla Ciebie przejście przez ten pierwszy weekend? Czy udało Ci się siebie czymś zaskoczyć? A także jakie są Twoje emocje po powrocie do Jerez, czyli miejsca, gdzie wszystko poszło nie tak? To musi być dziwne uczucie być tu z powrotem.

Marc Marquez: Oczywiście weekend w Portimao był wyjątkowy pod każdym względem. Tutaj czuję, że wszystko jest znacznie spokojniejsze. Jest to bardzo ważne, bo czuję się jak podczas normalnego weekendu. Jednak nie jest tak, że moja sytuacja i kondycja fizyczna są zupełnie inne, ponieważ są podobne, ale liczę, że będę w stanie jechać w lepszy sposób. Moim celem jest być bardziej stabilnym jeśli chodzi o kondycję fizyczną przez cały weekend. Jesteśmy na torze który znam i z którego mam dobre a także złe wspomnienia, z czego jednak więcej tych pozytywnych. Będzie to więc ważne. Nie mam żadnego określonego celu, po prostu chce jeździć, pokonywać kolejne kilometry i wyczuwać co raz bardziej pozycję na motocyklu. Wiemy już gdzie jest mój aktualny limit. Nie jest to kwestia motocykla ani opon, tylko mnie. Mamy więc wiedzę co trzeba poprawić, ale potrzebujemy czasu i kilometrów na motocyklu.

Teraz pora na aktualnego lidera Moto3 – Pedro Acostę. Pedro, wspaniała chwila dla Ciebie. Masz 16 lat i siedzisz właśnie na konferencji prasowej MotoGP. Co za niesamowity początek sezonu w Twoim wykonaniu! Dwie wspaniałe wygrane! Powiedz nam proszę co czujesz jako debiutant w tej szczególnej chwili, przed Twoją domową rundą.

Pedro Acosta: Czuję się dobrze. Po dobrych testach przedsezonowych, wiedzieliśmy że mamy potencjał na dobre rezultaty, ale nie na coś takiego. Kiedy debiutujesz w mistrzostwach świata nie myślisz o tym, że możesz wygrywać wyścigi już w pierwszej połowie sezonu. Musimy więc kontynuować pracę w ten sposób.

Oczywiście wciąż musisz twardo stąpać po ziemi, ponieważ to dopiero początek i pozostało wiele czasu do końca sezonu. Jednak jak się czujesz w tej chwili siedząc obok gwiazd MotoGP?

Pedro Acosta: Jeszcze kilka minut temu byłem zdenerwowany. Jednak jeśli tu jestem, to dlatego, że dobrze wykonuję swoją pracę.

Chciałbym również uzyskać opinię od dwóch byłych mistrzów najmniejszej kategorii, Joana Mira i Marka Marqueza. Wiem że oglądacie wyścigi mniejszych klas i jestem pewien, że widzieliście dokonania Pedro z pierwszych trzech wyścigów. Jakie są Wasze przemyślenia na temat rozpoczęcia sezonu w jego wykonaniu?

Joan Mir: Jestem w stanie sobie wyobrazić jak się czuje. Pamiętam mój pierwszy raz na konferencji prasowej, byłem bardzo zdenerwowany i myślę, że on również jest. Jednak wykonuje on kawał dobrej roboty. W zeszłym roku oglądałem go w Pucharze Red Bulla i wspierałem go w kilku wyścigach, ponieważ jeden z moich mechaników jest sąsiadem Pedro i kilkukrotnie opowiadał o nim, że jest szybki. Jak widać miał rację. Wykonuje on świetną pracę i ma przed sobą wspaniałą przyszłość. Jeździ w bardzo dobry sposób i pokazuje, że nawet jako debiutant jest jednym z głównych faworytów w tym roku. 

Marc jestem pewien, że pamiętasz czasy kiedy byłeś utalentowanym szesnastolatkiem w mistrzostwach świata. Wygląda na to, że pojawił się w nich kolejny wspaniały talent z Hiszpanii. Powiedz nam proszę co o nim myślisz,

Marc Marquez: Miałem już okazję z nim porozmawiać. Jego styl jazdy jest dobry, jego talent również. Jest szybki i to oczywiste, bo widać to w wynikach. Myślę, że udział w konferencji prasowej razem z zawodnikami MotoGP w wieku 16 lat jest dla niego trudny do zaakceptowania, ponieważ może być to zbyt duża presja. Jednak musi zapomnieć o wszystkim i cieszyć się z tego, że jest utalentowanym chłopakiem. Jeśli wygra będzie dobrze, ale jeśli będzie w TOP5 czy nawet TOP10 to również w porządku. To jego pierwszy rok i teraz jest chwila, żeby cieszyć się jazdą, to jest moja rada dla niego. Jeszcze przyjdzie czas, kiedy będzie mógł nakładać na siebie presję. Poza tym gratulacje dla niego, ponieważ jeździ wspaniale i wkrótce do nas dołączy. Postaram się wciąż tu być, ale to kwestia czasu zanim on tu dołączy.

Fabio, wspominaliśmy Twój świetny start sezonu i świetne statystyki w Jerez, jednak zdaje się, że coś jeszcze uległo zmianie. Wyglądasz na bardziej spokojnego i pewnego siebie. Opowiadałeś już, że tegoroczny motocykl znacznie bardziej pasuje do Twojego stylu jazdy, ale czy była także zmiana mentalności? Czy czujesz się inną osobą, być może bardziej doświadczoną? 

Fabio Quartararo: Tak, bardziej doświadczoną i czuję, że sezon 2020 bardzo mi pomógł, ponieważ wydarzyło się wiele rzeczy. W 2019 wszystko układało się perfekcyjnie, miałem mnóstwo frajdy, siedem podiów i pole positions, natomiast 2020 to wzloty i upadki. Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale później mieliśmy problemy z silnikiem, elektroniką, a także nieco się zagubiłem, więc końcówka sezonu była katastrofą. Uważam, że dużo się nauczyłem i zachowanie spokoju jest dla mnie najważniejsze. Kiedy zaczynam się denerwować na motocyklu, moje uwagi dla zespołu nie są jasne. Czuję, że kiedy jestem bardziej wyluzowany wychodzi to lepiej, co pokazują rezultaty z pierwszych wyścigów. Chciałbym kontynuować pracę w ten sposób. Nie jest to łatwe, ale czuję się świetnie i myślę, że idziemy w dobrym kierunku,

Pecco, nie wiem czy zauważyłeś, ale jest pewien były zawodnik MotoGP, który jest Twoim wielkim fanem.  Ben Spies, wspominał o Tobie we wielu tweetach w tym roku. Uwielbia Twój styl jazdy. Zwraca uwagę na Twoją pozycję na motocyklu i to w jaki sposób jesteś w stanie skręcać Ducati. Było to również zauważone przez wiele innych osób. Czy jest to coś nad czym szczególnie pracowałeś pod koniec zeszłego roku lub na początku tego, czy może jest to dla Ciebie naturalne?

Francesco Bagnaia: Zawsze miło jest widzieć takie tweety Bena i kiedy byli zawodnicy zwracają na nas uwagę. Bardzo to doceniam. Już w zeszłym roku próbowałem jeździć Ducati w inny sposób i teraz lepiej rozumiem jak to robić. W drugiej połowie poprzedniego sezonu miałem mnóstwo problemów. Ciężko było mi to zaakceptować i zrozumieć co się dzieje. Jednak w testach przedsezonowych, ponownie zacząłem mieć dobre odczucia i być może cała praca wykonana zimą na treningach z innymi zawodnikami akademii, dała mi dodatkowa motywację i pewność siebie. W pierwszym wyścigu w Katarze starałem się zarządzać oponami, jednak nauczyłem się wtedy, że muszę to robić w inny sposób. W drugim byłem szybszy niż w pierwszym, ale popełniałem błędy, więc straciłem szansę na zwycięstwo. Jednak w Portimao byłem pewny siebie na motocyklu i czułem się świetnie w każdym aspekcie. Wiemy, że mamy duży potencjał na hamowaniu i przyspieszaniu. Spróbuję się więc skoncentrować na tym obszarze. Motocykl jeśli naciskasz, to skręca dobrze. To coś dziwnego, ale działa to na naszą maszynę. 

Na koniec Franco. Po świetnym zakończeniu sezonu 2020 musiałeś czuć się mocny. To z pewnością było trudne, żeby zakończyć pobyt w Katarze z takimi rezultatami. Bez wątpienia była presja ze strony mediów i innych osób. Jesteś bardzo filozoficzną osobą i potrafisz zostawić pewne rzeczy za sobą. Czy myślisz, że Twoja silna psychika pomaga Ci w sytuacjach takie jak te?

Franco Morbidelli: Cała historia moje życie to pokonywanie trudnych momentów. Zdarzało się to w przeszłości i będzie się zdarzać w przyszłości. Mam nadzieję, że będę wystarczająco silny i przygotowany. aby wyjść z takich sytuacji zwycięsko.

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Aleksander Bala

Wyścigi motocyklowe zacząłem śledzić pod koniec sezonu 2014. Szybko stały się one moją największą pasją i już niedługo później, zacząłem o nich pisać. Lubię zdobywać wiedzę i dzielić się nią w aspektach takich jak: mentalność zawodników oraz przebieg ich kariery, rozwój technologii używanej w motocyklach, poszukiwania młodych talentów czy najciekawsze wydarzenia z przeszłości. Kontakt: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
123 zapytań w 0,365 sek