Home / MotoGP / Quartararo, Mir, P.Espargaro, Petrucci, A.Marquez, Arenas – konf. prasowa przed GP Aragonii

Quartararo, Mir, P.Espargaro, Petrucci, A.Marquez, Arenas – konf. prasowa przed GP Aragonii

Konferencja prasowa przed Grand Prix Aragonii w składzie: Fabio Quartararo, Joan Mir, Pol Espargaro, Danilo Petrucci, Alex Marquez, Albert Arenas.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Fabio, w tym wyjątkowym i nieprzewidywalnym sezonie 2020 musi być to dziwne dla Ciebie, że kończąc wyścig na dziewiątej pozycji udało Ci się powiększyć swoją przewagę w mistrzostwach. Przekaż nam proszę swoje przemyślenia na temat niedzieli, ponieważ w weekend wyglądało to solidnie, pole position na suchym i dobre tempo wyścigowe. Jakie były Twoje odczucia gdy na polach startowych zaczęło padać?

Fabio Quartararo: Tak jak powiedziałeś, sobota była dla mnie bardzo dobra, ponieważ miałem świetne tempo w FP3 i FP4. Także w kwalifikacjach pojechałem bardzo szybko, sekundę szybciej niż w FP3. Czułem się świetnie, ale niestety tuż przed startem zaczęło padać. Byłem nieco zdenerwowany, ponieważ podczas FP1 nie czułem się najlepiej na torze i zdecydowaliśmy się użyć kompletnie innego motocykla niż w tamtej sesji, bez próbowania żadnych ustawień. Nie spisaliśmy się najlepiej, miałem problemy by dogrzać tylną oponę, ale generalnie mogę powiedzieć, że nie był to najgorszy wyścig jak na te warunki. Jak na pierwszy raz myślę, że nauczyłem się bardzo dużo i jestem całkiem zadowolony z zawodów. Oczywiście wolałem suchy wyścig, ale ostatecznie i takie warunki zdarzają się w mistrzostwach.

Joan, miałeś trochę problemów w ten weekend, w sobotę w kwalifikacjach, a także na starcie wyścigu, kiedy musiałeś uniknąć kolizji z Valentino Rossim. Ostatecznie 11. pozycja i kilka punktów straty do Fabio. Czy to dla Ciebie pozytywny wynik?

Joan Mir: To nie był najlepszy weekend jaki mogliśmy sobie wymarzyć, ale ostatecznie nie było najgorzej. Szczerze mówiąc podczas tej rundy nie mogłem znaleźć dobrego odczucia i nie byłem wystarczająco konkurencyjny. W niedzielę na pierwszych okrążeniach miałem problem by utrzymać się na motocyklu. Później jednak złapałem dobre tempo i byłem w stanie dogonić wielu zawodników z czołówki. Była to pierwsza lekcja na mokrym torze i myślę, że ze względu na tempo zdaliśmy egzamin, ale pozycja nie była najlepsza. Ciekawie było walczyć z Fabio i Maverickiem na ostatnich okrążeniach, ale to Grand Prix jest czymś o czym możemy zapomnieć. Przeszliśmy przez Le Mans i teraz zaczynamy od nowa.

W mistrzostwach dzieli was 10 punktów w momencie rozpoczęcia weekendu w Aragonii. Na tą chwilę wygląda, że będzie sucho, ale dość wietrznie. Na co możecie liczyć w ten weekend? Co wy i wasze motocykle jesteście w stanie osiągnąć? Czego oczekujecie? 

Fabio Quartararo: Zobaczymy. Myślę, że potencjał motocykla 2020 jest tu większy niż tego zeszłorocznego. Dlatego też spodziewam się lepszego wyniku niż rok temu, ponieważ myślę, że mamy duży potencjał i w tak szalonym sezonie jak ten, wszystko może się zdarzyć. Jestem pewny siebie i czuję się dobrze na motocyklu, dam z siebie wszystko, żeby być tak szybkim jak tylko się da i osiągnąć najlepszy rezultat w dwóch nadchodzących wyścigach w Aragonii.

Joan Mir: Myślę, że może to być dla nas dobry weekend. W zeszłym roku na tym torze spisaliśmy się nie najgorzej i byliśmy konkurencyjni przez cały weekend. Straciliśmy trochę na pierwszych okrążeniach, ale czuję się świetnie i myślę, że to może być dla nas dobry obiekt. Zobaczymy. W tym roku nigdy nie wiesz nic do pierwszego dnia, ale myślę, że możemy tu dobrze się spisać.

Pol, trzy podia w sezonie 2020 i ósme miejsce w mistrzostwach, tracisz tylko 42 punkty na pięć wyścigów przed końcem. Z pewnością dużo pozytywów z weekendu w Le Mans, bo w tej chwili masz podium zarówno na mokrym jak i na suchym. Jesteś także dobry w przewidywaniu formy KTM-a. To dla Ciebie domowy wyścig, więc co możemy oczekiwać od Ciebie i KTM-a w ten weekend?

Pol Espargaro: Ostatni weekend był bardzo udany. W Le Mans zawsze miałem dobre rezultaty, zarówno w mniejszych klasach jak i w MotoGP w poprzednich latach. To było nieco szalone, ale daliśmy radę zdobyć kilka cennych punktów w tamtym wyścigu. Teraz docieramy do Aragonii, czyli miejsca, gdzie także szło mi całkiem nieźle w przeszłości. Spisywałem się dobrze w 125cc oraz wygrywałem w Moto2. W MotoGP nie było najgorzej, ale przez dwa ostatnie lata nie mogłem się tu startować, ponieważ byłem kontuzjowany. Jednak jest to tor, na którym bardzo lubię się ścigać, szczególnie przy pełnych trybunach. Nie mogę doczekać się powrotu na motocykl po rezultacie w Le Mans, ale ze zmieniającymi się temperaturami i wiatrem musimy zobaczyć jak uda nam się zaadaptować do opon.

Bazując na Twoich oczekiwaniach i także na tegorocznej formie KTM-a. Co jest dla Ciebie największym pozytywem tu na Aragon? Tak jak wspomniałeś miałeś na tym torze kilka sukcesów, ale ten motocykl w tym roku to kompletnie inne zwierzę.

Pol Espargaro: Ten rok jest nieprzewidywalny, chyba dla nas wszystkich. Dla KTM-a jeszcze bardziej, ponieważ poprzednie sezony nie były z pewnością tak dobre jak ten. Osiągamy rezultaty, których czasami nie oczekujemy i w 100% nie jesteśmy pewni skąd one się biorą. Próbujemy zrozumieć jaki jest poziom naszego motocykla, bo czasami spisuje się on dużo lepiej niż byśmy tego oczekiwali. Mam nadzieję, że będzie to jeden z weekendów, podczas którego będziemy ponownie walczyć o świetny rezultat. Musimy sprawdzić jak będzie zachowywać się przednia opona, ponieważ w tych chłodnych warunkach możemy spróbować z pośrednią mieszanką, co byłoby dla nas wspaniałe. Jeśli jednak będziemy musieli używać miękkiej możemy nie być w stanie wydobyć całego potencjału z naszego motocykla. Zobaczymy jak zacznie się ten weekend, mam nadzieję na dobry rezultat. Jeśli będziemy w stanie osiągnąć tu dobry wynik także za tydzień, dlaczego nie moglibyśmy walczyć o coś więcej w pozostałych rundach?

W stawce MotoGP 2020 mamy piętnastu zawodników, którzy stawali na podium i teraz czas by porozmawiać z dwójką, która jest w tym zestawieniu najkrócej. Siódmy zwycięzca wyścigu Danilo Petrucci oraz Alex Marquez, ostatnio na drugim miejscu. Danilo zaczniemy od Ciebie. Fantastyczny rezultat, który zakończył serię 18 wyścigów bez finiszu w top 6. Prowadziłeś od początku do końca, pomimo trudnych warunków. Mogę zapytać Cię, po pierwsze, jak czujesz się teraz, kilka dni po wyścigu w Le Mans? A po drugie, czy po zeszłorocznym zwycięstwie Mugello czułeś, że to cel, którego możesz nie osiągnąć ponownie?

Danilo Petrucci: Oczywiście ten wynik był dla mnie bardzo dużą ulgą, ponieważ po ponad roku bez finiszu w top 5 było bardzo miło ponownie zwyciężyć, szczególnie na torze, który lubię. Zawsze lubiłem Le Mans, ale w tym roku zacząłem mieć lepsze odczucia w Barcelonie. Podczas jedynego testu, który mieliśmy w Misano spróbowaliśmy różnych rzeczy na motocyklu, coś zadziałało i byliśmy w stanie poprawić nasze ustawienia. Oczywiście nie byłem szczęśliwy kiedy zobaczyłem deszcz na polach startowych, ponieważ mogłem walczyć o podium także w suchych warunkach. Jednak powiedziałem sobie “ok, pogoda jest taka sama dla każdego”. Tor był z pewnością bardzo zdradliwy i myślę, że doświadczenie, które mam w MotoGP to była dla mnie duża pomoc. Chciałbym kontynuować w ten sposób i zdobywać kolejne dobre rezultaty aż do końca mojej przygody z Ducati. Z pewnością było to bardzo miłe, że wygrałem ponownie i mogłem poczuć to niesamowite uczucie.

Oczywiście rezultaty poprawiły się od GP Katalonii, kiedy znalazłeś lepsze odczucia z przednią oponą. Czy to coś co możesz wykorzystać w Aragonii i Walencji, które nie były dla Ciebie najłatwiejszymi torami?

Danilo Petrucci: Na pewno znaleźliśmy dobry balans w motocyklu i myślę, że będzie to działać także tutaj, ale wpierw musimy zrozumieć jakie są warunki na torze, czy opony pracują w dobry dla nas sposób i jaka opona jest dla nas najlepsza. Aragonia zawsze była zdradliwa jeśli chodzi o warunki, potrafi tu być bardzo zimno rano i bardzo gorąco po południu, więc to mocno się zmienia. W tym roku myślę, że czeka nas zimny weekend i miejmy nadzieję, że wiatr jutro osłabnie, ponieważ zawsze nieco przez niego cierpimy. Myślę jednak, że ważne jest odpowiednie podejście i w końcu mam dobre odczucia startując do wyścigu i jeżdżąc na motocyklu, z pewnością jestem dużo bardziej szczęśliwy niż wcześniej.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Alex awansowałeś z osiemnastej pozycji na drugą w swoim pierwszym deszczowym wyścigu. Jak dobrze się z tym czujesz, że osiągnąłeś taki rezultat w swoim debiucie i jak wpłynęło to na Twoją pewność siebie? 

Alex Marquez: To dla nas bardzo dobry i ważny rezultat. Co prawda było mokro, ale to trudne warunki dla każdego i trzeba się zaadaptować. Czułem się świetnie na motocyklu i wykorzystałem szansę. Starałem się dać z siebie wszystko na każdym okrążeniu, choć nie było łatwo nadrabiać stratę po starcie z osiemnastej pozycji. To prawda, że od Misano 2 mamy lepsze odczucia i te podium daje nam dużo motywacji, aby wciąż pracować i jest bardzo ważne dla zespołu. Sprawujemy się coraz lepiej, także w rozgrzewce byłem całkiem szybki i regularny z czego jestem szczęśliwy. Aragon jest torem, na którym zazwyczaj byłem szybki w przeszłości i który lubię, więc postaram się pojechać jak najlepiej te dwa Grand Prix i poprawiać się dzień po dniu. 

Jak myślisz, jak daleko jesteś by walczyć o podium na suchym? Masz już trochę więcej doświadczenia po ostatnich wyścigach. Czy wciąż pracujesz nad tymi samymi rzeczami jak prędkość na jedno okrążenie i kwalifikacje?

Alex Marquez: Podczas kwalifikacji wciąż mieliśmy dużo problemów, więc myślę, że to jest kluczowe. Jeśli chodzi o niedzielne tempo nie jest ono najgorsze, ale na pierwszych okrążeniach tracimy bardzo dużo czasu w porównaniu do lidera. Chcę wciąż nad tym pracować i się poprawiać. Co prawda w Le Mans uczyniłem krok do przodu w kwalifikacjach, ale zmarnowałem drugi wyjazd, ponieważ nie byłem w stanie się poprawić. Jednak wciąż zbliżamy się do czołówki i myślę, że obraliśmy dobry kierunek by pracować do samego końca sezonu. 

Albert, kolejny domowy wyścig dla Ciebie. Gratuluję Ci ostatniego podium, pierwszego od GP Austrii. To musi być dla Ciebie ulga, ponieważ na tę chwilę mistrzostwa zdają się robić coraz ciaśniejsze. Jak ważny był ten rezultat dla Ciebie zakładając, że pięciu lub sześciu zawodników walczy w tej chwili o tytuł?

Albert Arenas: Po kilku trudnych wyścigach spowodowanych pechem, a także pomyłkami byłem w stanie ponownie być konkurencyjnym na tyle by zdobyć kilka punktów we Francji tuż przed dwoma wyścigami z rzędu, co jest bardzo dobre. Teraz jestem bardzo zmotywowany a odczucia były świetne przez cały weekend, zarówno na suchym jak i na mokrym, więc docieramy tu z mnóstwem energii i motywacji.

Także wspaniała wiadomość została potwierdzona na dwie godziny przed konferencją, Będziesz zawodnikiem Moto2 w 2020 roku. To musi być dla Ciebie ekscytujące by awansować klasę wyżej i wygląda, że jesteś na to gotowy. Będziesz kontynuował tą niesamowitą podróż razem z zespołem Aspara. Powiedz nam jakie są Twoje odczucia?

Albert Arenas: Jestem bardzo szczęśliwy, że w końcu awansuję do Moto2. Myślę, że to najlepszy moment i czuję się gotowy. Chciałem tam przejść, ponieważ spędziłem całkiem sporo lat w Moto3 i ten czas w końcu nadszedł. Czuję się w 100% przygotowany i to, że kontynuuję z zespołem Aspara jest dla mnie bardzo dobre, ponieważ ja znam ich, a oni znają mnie, co jest wspaniałe. Teraz mogę się w 100% skupić na mistrzostwach, ponieważ jeden cel jest spełniony i zmierzamy po następny.

AUTOR: Aleksander Bala

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
119 zapytań w 0,479 sek