Home / MotoGP / Quartararo: Nieregularna forma boli

Quartararo: Nieregularna forma boli

Fabio Quartararo nie krył ogromnego rozczarowania po GP Europy, w którym już na początku przewrócił się, co bardzo utrudni mu walkę o tytuł mistrza świata. Na dwa wyścigi przed końcem traci aż 37 punktów do prowadzącego Joana Mira z Suzuki. Francuz przypomina, że to nie tylko ten wyścig sprawił, że z faworyta spadł do roli zawodnika, który jest bliski utraty szans na mistrzostwo. Również i on – podobnie jak Maverick Vinales i Valentino Rossi – krytycznie wypowiada się o tegorocznych działaniach Yamahy.

“To bardzo boli z powodu konsekwencji tego, jakie mamy problemy z motocyklem. Nie jestem zadowolony z przebiegu mojego sezonu. Oczywiście, gdy wszystko idzie dobrze, wszystko jest perfekcyjne. Ale niestety. Na Le Mans mieliśmy świetny motocykl, mogliśmy walczyć o zwycięstwo.” – przypomniał wyścig, w którym na mokrym torze zajął dopiero 9. miejsce. #20 w sumie wygrał aż trzykrotnie, ale jeszcze więcej miał wyścigów nieudanych.

Kliknij, aby pominąć reklamy

“Wszystko albo nic. Albo wszystko jest super, albo jesteśmy pogubieni. Dla mnie to wciąż dziwne po tym, jak po dwóch wyścigach w Austrii prowadziłem w mistrzostwach. Było dziwnie po wypadku w Misano i czwartym miejscu (GP Emilii Romanii), gdy miałem tylko punkt przewagi nad Andreą (Dovizioso). W zeszłym roku w wyścigach mogłem być piąty czy szósty. W tym roku dla mnie jedynym zawodnikiem wykonującym naprawdę dobrą robotę jest Joan. Jeździ stabilnie, i dlatego jest tam gdzie jest.” – powiedział o prowadzącym Joanie Mirze z Suzuki. “Jestem naprawde sfrustrowany, ale ogólnie to trudny sezon, poza tymi zwycięstwami.”

Quartararo przypomniał także inny z wyścigów, które przyczyniły się do strat punktowych w tabeli. Chodziło o GP Aragonii, gdzie dojechał na końcu stawki, bo jego przednia opona miała niewłaściwe ciśnienie. Francuz oskarża o to Yamahę.

“Oczywiście, dzisiaj straciłem mistrzostwo. Poza tym, w 1. wyścigu w Aragonii chciałem wystartować z mniejszym ciśnieniem w przedniej oponie, ale Yamaha ma swój protokół działania i powiedzieli “nie”, miałem wtedy najgorszy wyścig życia. Nie zdobyłem punktów, a miałem tempo na TOP5, TOP6. To był drugi z wyścigów, przez które straciłem szanse. na mistrzostwo.” – dodał.

“Myślę, że to ważne, aby kończyć najlepiej jak się da, ale przed kolejnym sezonem będziemy musieli zmienić w naszej pracy wiele rzeczy, bo wygląda na to, że inne fabryki są przed nami.” – zakończył.

Źródło: motorsport.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL regularnie od 2009 roku.

komentarze 4

  1. Yamaha od wielu sezonów zawodzi .Gdy wydawało się że już jest ok to znowu coś nie tak . Trochę się obawiam że młode wilki nie będą w stanie rozwijać przyszłorocznego motocykla.

  2. Yamaha jest niestety jedną wielką porażką. Po dwóch dominujących weekendach w Jerez wszyscy uwierzyli, że Fabio może zdobyć tytuł. Niestety problemy z żywotnością i mocą silników oraz ogromne problemy z degradacją ogumienia uniemożliwiły tę walkę. Nie winiłbym tu absolutnie Fabio, choć popełniał błędy. Niestety ciała dała japońska marka, która wymaga zdecydowanej restrukturyzacji.

  3. Wbrew pozorom ten sport jest dyscypliną zespołową i na koniec sumują się błędy kierowcy i zespołu .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
126 zapytań w 0,496 sek