Home / MotoGP / Rins: Rywale bawili się ze mną na prostej

Rins: Rywale bawili się ze mną na prostej

Alex Rins po wyścigu o GP Kataru przyznał, że był bardzo zły tym, jak rozstrzygnęła się pierwsza w tym roku runda MotoGP. Zawodnik Suzuki przegrał walkę o podium z Andreą Dovizioso, Markiem Marquezem i Calem Crutchlowem. Nawet jeśli w zakrętach Rins dawał radę wyprzedzać motocykl Ducati, to Dovi wracał na swoje miejsce na prostych.

“Kiedy już się zatrzymałem po wyścigu, byłem sfrustrowany, ponieważ myślę, że mieliśmy potencjał, aby wygrać. Pod kaskiem byłem naprawdę wściekły, ponieważ miałem tempo takie jak oni (Dovizioso i Marquez), prawda? Jeśli brać pod uwagę konieczność zarządzania oponami, ukończyłem wyścig z naprawdę dobrymi osiągami. Ale oni bawili się ze mną na prostych.” – powiedział po wyścigu Alex Rins.

Kliknij, aby pominąć reklamy

“Mamy swoje dobre i złe strony – złą jest na przykład prędkość maksymalna na prostej. Mamy bardzo dobre szybkości w zakrętach. Ducati ma natomiast dobrą prędkość maksymalną i hamowanie, ale słabe szybkości w zakrętach. Takie jest życie, prawda? Jestem zadowolony tu gdzie jestem. Nie mogę narzekać.” – dodał Hiszpan.

“Wiedzieliśmy już przed startem wyścigu, że ten tor będzie dla nas trudny. Ważne jest, że mieliśmy niesamowity wyścig, wyprzedziłem wielu zawodników i wiele się nauczyłem. Przez pierwsze 10 minut po wyścigu byłem naprawdę sfrustrowany, ale potem byłem naprawdę szczęśliwy, ponieważ wiele pracy wykonaliśmy w przygotowaniach przedsezonowych. Pokazaliśmy, że jesteśmy naprawdę blisko czołówki.” – zakończył.

Źródło: motorsport.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 3

  1. Liczyłem po cichu na niespodziankę i zwycięstwo Rinsa, a na pewno na podium, ale trudno mówić o rozczarowaniu. W przypadku Mira jest nawet pozytywne zaskoczenie. Jest dobrze, tempo pozwoliło im na walkę w czołówce. Nie wiem czy Rins jest gotowy na walkę o mistrzostwo, ale mam nadzieję, że będzie on stałym bywalcem podium.

  2. Spoko spoko. Według mnie Rins zaprezentował się bardzo dobrze i zadał kłam wszystkim, którzy mówili, że jego jazda jest bezbarwna. Gdyby nie on to przez dużą część wyścigu niewiele by się działo w czołowej grupie. Właśnie dlatego, że na prostej tracił to musiał nadrabiać w innych miejscach i to gwarantowało emocje. Z resztą prędkość maksymalna Suzuki i tak się sporo poprawiła. Trochę jest też sam sobie winny bo zrobił spory błąd na kilka okrążeń przed metą. Trzecie miejsce było na pewno w zasięgu ale to tylko gwarantuje nam emocje w kolejnych wyścigach, gdzie tory będą nieco bardziej odpowiadać Suzuki. Dovi też podkreślał szybkość Suzuki w zakrętach więc może to być przewaga nad innymi fabrykami na technicznych torach. Rins chyba poczuł konieczność zwycięstwa, którego wszyscy oczekują w tym roku od Suzuki i stąd to początkowe rozgoryczenie. Ma na to jeszcze sporo czasu a rokowania po pierwszym wyścigu dla całej fabryki są bardzo dobre. Dla nas też bo będą ze sobą rywalizować motocykle o zupełnie różnych charakterystykach :)

  3. Rins i Suzuki w ostatnich wyścigach przypominają mi BMW Sauber z 2008 roku. Kubica wówczas dobrze jeździł, ale do odniesienia zwycięstwa potrzeba było trochę więcej szczęścia. McLaren i Ferrari mieli szybsze bolidy zwłaszcza na prostych, tak samo tu jest z Hondą i Ducati. Wierzę jednak, że Alex prędzej czy później odniesie pierwsze zwycięstwo. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
120 zapytań w 0,432 sek