Home / MotoGP / Rossi przeprosił Nakagamiego za wypadek

Rossi przeprosił Nakagamiego za wypadek

Valentino Rossi wziął na siebie winę za spowodowanie upadku, w którym obaj z Takaakim Nakagamim pożegnali się z rywalizacją w wyścigu w Holandii. Włoch przeprosił zawodnika LCR Hondy. Do incydentu doszło, gdy Rossi wyprzedzał od wewnętrznej na hamowaniu do zakrętu #8, w walce o 10. pozycję.

“Starałem się wyprzedzić Nakagamiego w zakręcie #8, ale byłem chyba nieco poza linią wyścigową, bo gdy wszedłem w zakręt, zaraz straciłem kontrolę nad przodem motocykla i niestety zebrałem ze sobą również Nakagamiego.” – powiedział The Doctor, który po wypadku od razu poszedł zobaczyć, co stało się z rywalem.

Kliknij, aby pominąć reklamy

“Muszę powiedzieć “przepraszam”, bo to mój błąd. A także duży wypadek. Ja na szczęście jestem cały, wiem że Taka również, i to jest ważne.” – dodał. Dla Rossiego to już trzeci kolejny wyścig grand prix zakończony upadkiem. “To wielka szkoda, bo to był trudny weekend, w którym mialem też pechowe momenty, ale najgorsze było to, że byłem wolny, nie miałem szybkości.”

Źródło: motorsport.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 15

  1. Czyli zrobił to samo co Lorenzo tydzień temu. Tylko czemu nikt nie linczuje Doktora ?
    A nakagami nie puka się po głowie, on potrafi się zachować taktownie

    • Pewnie dlatego, że zdjął gościa, który się nie liczy (z całym szacunkiem do Nakagamiego). Lorenzo poszedł jak pilot samobójca w czołówkę wyścigu.
      Ja tam widzę różnice ale wiem wiem…to Rossi. Badziak idealnie dzisiaj powiedział o ludziach krytykujących Rossiego, taka moda :)

  2. Bo to Japończyk a oni nie mają w naturze w ten sposób wyrażać gesty
    A poza tym tak jak piszesz

  3. to był incydent tak bywa w sportach motorowych ale to chyba lepiej bo w F1 już by płakali przez radio do inżynierów tak jak to zawsze robił np Vettel

  4. Panie Grzegorzu, właśnie tak, szacunek za to co Pan pisze. Reszta wpisów to nie bardzo rozumiem skąd ten polski hejt! różnica polega na tym iż w Jorge po spowodowaniu wypadku po postu sobie poszedł interesując się jedynie sobą ! Rossi, natychmiast podszedł do Takiego nie udając niczego, i wydaje mi się że na tym polega różnica w kasie zawodnika!
    dziwię się że wpisujecie tak dziwne komentarze, wydawało by się że na tym forum są sami rozsądni ludzie, hmmmmmm. pozdrawiam.

  5. This is racing. Jak długo się ścigają tak długo będą takie incydenty że ktoś kogos czasem zabierze. Ostatnio Lolek , dzisiaj Rossi czy balda młodego maqa i nie ma co kogoś linczowac za to

  6. Ciekawią mnie Ci wszyscy którzy piszą ze Lorenzo spotkał się z falą krytyki a rossi nie. Więc się pytam gdzie byli Ci co teraz to wypisują , te opinie , gdy wszyscy linczowali Lorenzo. Czego nikt wtedy nie napisał chodz jednego komentarza w obronie Jorge.

    • Myślę, że dużo ludzi ma żal do Lorka bo zniszczył potencjalne widowisko, gleba Rossiego nie miała wielkiego znaczenia. W obu przypadkach to incydent wyścigowy i osobiście nie jestem za tym żeby karać za wszystko, jak w F1…

      • A to trzeba wybierac kogo skosic nie umyslnie :D

      • Incydent to można przypisać rossiemu był z przodu i miał uślizg , lorek wjechał po prostu jak pała bez rozumu widział że przed nim są zawodnicy więc powinien jak mawiają w środowisku,, dostosować prędkość do warunków na drodze ” To dwa różne wypadki. Jak zauważyłeś, od tamtej akcji lorek walił w płot i na testach i teraz w Holandii, więc widać że coś z nim nie halo, z rajdera stał się kamikaze.

  7. Musza zmienić regulamin – wyprzedzać tylko jeśli odległość między zawodnikami jest nie mniejsza niż 10 metrów :)

  8. Zauważcie, że jak Morbidelli wjechał w Vinalesa w Argentynie to nie było takiego poruszenia jak w przypadku Lorka czy teraz Rossiego :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
126 zapytań w 0,538 sek