Home / MotoGP / Rossi: Straciłem podium w 1. zakręcie

Rossi: Straciłem podium w 1. zakręcie

Valentino Rossi przyznał, że jego zdaniem szanse na podium w niedzielnym GP Malezji zostały zaprzepaszczone tuż po starcie. Włoch rozpoczynał wyścig jako szósty, ale szybko przed nim znaleźli się obaj zawodnicy fabrycznej ekipy Ducati, jak i Marc Marquez. Ostatecznie The Doctor szybko przebił się na 5. miejsce, ale po wyprzedzeniu Jacka Millera resztę wyścigu spędził za plecami Andrei Dovizioso.

“Jestem całkiem usatysfakcjonowany, mimo że chcielibyśmy być na podium, bo to zawsze jest wspaniałe. Jestem zadowolony, zwłaszcza przypominając sobie wcześniejsze wyścigi, w których mieliśmy wiele problemów. Tu byłem szybki przez cały weekend i byłem w stanie jechać bardzo dobrze. Ale moim zdaniem podium straciłem już w 1. zakręcie wyścigu.” – powiedział po wyścigu Valentino Rossi.

Kliknij, aby pominąć reklamy

“Dobrze wystartowałem, ale jadąc na trzecim i czwartym biegu wyprzedziły mnie oba Ducati. W wejściu w 1. zakręt trafiłem na Petrucciego, pojechaliśmy za szeroko, i wszedł pod nas Marquez. Gdybym trzymał wewnętrzną, Marquez by nie przejechał. Myślę, że miałem rytm, aby się z nim utrzymać. W zakręcie 2. byłej dziewiąty, więc było gorzej niż po starcie. Potem odrobiłem wiele pozycji, ale grupa z podium odjechała.” – dodał Rossi. “Być może powinienem od razu wyprzedzić Dovizioso, ale tak się nie stało.”

Rossi zauważa dużą różnicę mocy pomiędzy Ducati i Yamahą. “Na prostej nasz motocykl jest o wiele wolniejszy niż rok temu. Jedną z najważniejszych kwestii do rozwiązania było poprawienie szybkości na prostej, ale jesteśmy wolniejszy, więc różnica do Ducati tylko się powiększyła. Nigdy nie będziemy na prostej tak szybcy jak Ducati, ale jeśli zmniejszylibyśmy stratę o połowę, byłoby już lepiej.” – skomentował zawodnik Yamahy.

Źródło: motorsport.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 12

  1. jak go lubię tak denerwuje mnie to skarżenie się na prędkość w ten sam sposób

  2. Yamaha bardzo trudno jest walczyć 1 / 1 jeśli na początku sam nie odjedziesz to pod koniec wyścigu będą kłopoty , zobaczcie co zrobił Mark z Vinialesem w Australi poprostu przejechał obok niego i tyle , I to samo robił Dovi z Rossim , przyspieszenie na wyższych biegach i prędkość max to jest porażka w tym sezonie , niech gada niech biadoli może to poprawia bo czasem M1 to wyglada jak moto2 przy hondzie i ducati , w Malezji dovi prędkości max między 327 a 331 Rossi między 312 a 320 zazwyczaj ,słabo i tyle

  3. Popatrzcie gdzie ten “dziadek” skończył wyścig a gdzie byli ci młodzi którzy nie są “dziadkami” :-))
    Gdyby Yamaha była o 10 km/h szybsza na prostej to wyścig wyglądałby zupełnie inaczej.

  4. Czyli The Pensioner z dobroci serca przepuścił MM93 w pierwszym zakręcie i tylko dzięki niemu przeskoczył w wyścigu z 11 na 2 miejsce.
    Ale ten Rossi jest suuuper!
    I tylko na Vmax przeszkadza bi w innym wypadku świętowałby 20 tytuł mistrzowski w klasie królewskiej
    :D :D :D

  5. “Gdyby Yamaha była o 10 km/h” gdyby babcia miała wąsy MV od połowy sezonu cały czas top3 jakoś mu predkość nie przeszkadza Quartararo też ciśnie a te stare spiewki rossiego każdy juz zna pogódzcie sie ,ze rossi aktualnie jest bez formy a nie w każdym poście robicie dymy i nie akceptujecie faktów

    • ,, od połowy sezonu cały czas top3″ no niespecjalnie, podia były na Silverstone, Misano, w Tajlandii, Japonii i Sepang. Co nie zmienia faktu, że Viniales ostatnio tak nie narzeka jak Rossi, tylko wziął przykład z Fabio- wyciska ile może z tego co ma i nie traci czasu mieląc jęzorem o bolączkach Yamahy. Ale i Rossi ma rację, 10 km/h więcej w przyszłym sezonie się przyda, żeby Marquez nie miał zbyt łatwo.

    • Są tory gdzie aż tak prędkość nie przeszkadza ale są gdzie to widać i to bardzo ze tracą , w Australi tez prędkość MV nie przeszkadzała? Właśnie brak prędkości Mark wykorzystał w ost okrążeniu jadąc cały czas za MV i czekając do ost kolka żeby poprostu dobić psychicznie chłopa który prowadzi prawie 30 okr i dobił ;) ten za wszelka cenę chciał wygrać nie ma się co dziwić jak cały czas prowadził i skończyło się jak skończyło , a ze Rossi jest bez formy to taki sam fakt jak to ze Yamaha nie ma prędkości max , dwa podia przez cały sezon naprawdę słabo , przecież tu nikt nie pisze ze przez prędkość max Rossi jest 7 w mistrzostwach i ma tylko dwa podia , chodzi o to ze było by łatwiej walczyć tak jak MV w Australi jak VR w Malezji

  6. Yamaha od kilku wyścigów ma najlepszy motocykl w stawce, czego VR46 po prostu nie potrafi wykorzystać. To nie jest kwestia braku formy, jego po prostu na więcej nie stać. Od czasu gdy był najlepszy minęły lata, a technika jazdy się zmieniła. Rossi i tak dobrze się dostosował (wszak swoje w tym sporcie osiągnąl), ale inni są po prostu lepsi.

    Druga kwestia to podejście. Rossi od lat bezustannie marudzi. Ma najlepszy motocykl, a on wciąż narzeka. Czy Fabio, mimo iż przed długi okres miał 500 obrotów mniej, narzekał?

    Równie dobrze Dovi mógłby skarżyć się przez ostatnich kilka lat, że Ducati nie prowadzi się tak w zakrętach, jak Yamaha, a gdyby się tak prowadziła, to jego wyniki byłyby lepsze. Tylko, że ma na tyle klasy, by tego nie robić.

    W 2016 Honda też odstawała od Ducati pod względem prędkości i to sporo. Mimo tego tytuł przypadł Hondzie, ale tam MM walczył, a nie marudził.

    Z jednej strony fajnie, że jest zadowolony, że ukonczył wyścig poza podium, gdy jego kolega z zespołu wygrał. Z drugiej, Fabio, czy MV nie byli zadowoleni z 2 miejsca. O czymś to mówi…

    • Dokładnie. Jak podjechał do boksu kończąc na CZWARTYM miejscu to u wszystkich była widoczna spora ulga. No ale zbyt wiele lepszych miejsc w tym sezonie nie miał. Jakby nie patrzeć oddaje to Jego obecną pozycję w stawce.

  7. Yamaha powinna już dawno postawić na jednego zawodnika. Widocznie strategia przygotowania dwóch motocykli fabrycznych odchodzi powoli od lamusa. Może chodzi o już tak zaawansowana technologie, może o koszty z tym związane, stawka motocykli (techniczne zaawansowanie elektronika) już jest tak wyrównana, że każde setne sekundy maja znaczenie. Honda już nawet nie kryje że poza Marquezem na ich motocyklu praktycznie nikt sobie nie umie poradzić. Myślę, że zaczęło się to już w Ducati kiedy to tylko Stoner wygrywał na desmo. Może fabryki maja już jakieś nowe pomysły – strategie? Yamaha ma super zawodnika Vinalesa, ale cały czas jadą na dwa fronty, a to wydech, a to wachacz, a to dwie różne ramy, jednemu nie pasuje drugiemu się podoba. Tracą czas, a Honda punktuje i ucieka. Teraz maja jeszcze Quarararo (co prawda jeszcze nic nie wygrał) ale powinni się skupić na jednym zawodniku i o jego uwagi oprzeć cała konstrukcje Moto. Pewnie nie jest to takie wszystko proste, ale Honda jakoś dała radę. Rossi jak chce jeździć to niech sobie jeździ, ale myślę, że jak ktoś wyżej napisał to już nie jest kwestia motocykla, on chyba nie chce, albo nie może zrozumieć, że też wiek robi swoje. To jest takie moje zdane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
127 zapytań w 0,563 sek