Home / MotoGP / Rossi zwycięża w Saksonii…

Rossi zwycięża w Saksonii…

Druga niedziela z rzędu okazała się szczęśliwa dla fanów włoskiego sportu. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie Włochów na mundialu, tym razem powodów do radości włoskim kibicom dostarczył Valentino RossDruga niedziela z rzędu okazała się szczęśliwa dla fanów włoskiego sportu. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie Włochów na mundialu, tym razem powodów do radości włoskim kibicom dostarczył Valentino Rossi, zwyciężając na niemieckim torze Sachsenring wyścig klasy MotoGP.

Faworytem wyścigu byli kierowcy Repsola, zwłaszcza zwycięzca wczorajszych kwalifikacji Hiszpan Daniel Pedrosa. Tuz po starcie to właśnie on objął prowadzenie w wyścigu. NA uwagę zasługuje również dobry start nie błyszczącego w tym sezonie Japończyka Tamady. Całkiem udanym startem mógł również pochwalić się również późniejszy zwycięzca wyścigu, który startując z dziesiątej pozycji zdołał „wdrapać” się tuż po starcie na siódmą lokatę.

Pierwsze dziesięć okrążeń to świetna jazda dwóch Amerykanów — Robertsa i Haydena. Ten pierwszy długo utrzymywał się w czołówce, natomiast ten drugi systematycznie z okrążenia na okrążenie poprawiał lokaty. Świetną postawą w tej części wyścigu popisali się również Melandri i wspomniany wcześniej Tamada. Nie sposób oczywiście nie wspomnieć o Rossim, który przyzwyczaił nas do tego, iż początek wyścigu w jego wykonaniu to konsekwentne przedzieranie się przez gąszcz poprzedzających go zawodników i pogoń za czołówką.

Po dziesięciu okrążeniach następuje zmiana na pozycji lidera i tym sposobem Pedrosa zmuszony jest do oglądania tylnej opony i wydechów Melandriego. Na kolejnym okrążeniu chwile słabości przeżywa kolejny jeździec Repsola — Nicky Hayden, który musi uznać wyższość aktualnego mistrza świata — Valentino Rossiego i pogodzić się z czwarta lokatą. Jedenaste okrążenie na pewno nie będą wspominać dobrze Roberts i Tamada. Ten pierwszy popełnia „szczeniacki” błąd i zmiata z toru razem z sobą Japończyka. Roberts iście w „rolniczym” stylu wraz z zaskoczonym Tamadą dokonuje przeorania żwirowej nawierzchni wokół toru.
Trzynaste okrążenie wnosi do boksów Yamahy radosną atmosferę – na czoło wyścigu wychodzi Valentino. W tym czasie świetne czasy kręci Nakano.
Kolejne okrążenia to walka o drugą pozycję między Melandrim, a Pedrosą. Na trzy okrążenia przed końcem na czoło wyścigu niespodziewanie wychodzi Melanadrii. Niestety radość Włocha nie trwa zbyt długo i ostatecznie to Valentino mija linię mety jako zwycięzca. Drugą pozycję po pięknej walce zdobywa Melandrii. Dwóch jeźdźców Repsola zajmuje dwie kolejne lokaty — odpowiednio: Hayden trzecią, a Pedrosa czwartą.
Z pewnością ten wyścig można uznać za jeden z ciekawszych w tym sezonie. Przez cały czas na czele wyścigu znajdowała się zwarta grupka i nikt do końca nie mógł być pewny swojej lokaty. Wielkie słowa uznania należą się oczywiście zwycięzcy — Valenino Rossiemu, który pokazał, że wraca do pełni sił po niedawnej kontuzji i zwycięża startując do wyścigu dopiero z dziesiątej pozycji. Na konferencji prasowej tuż po wyścigu Valentino Rossi nie krył swojego zadowolenia i zaskoczenia z osiągniętych dzisiaj wyników. Sam przyznał, że jeszcze wczoraj był prawie pewien, że nie będzie w stanie walczyć o zwycięstwo.

Oprócz wspomnianych wcześniej: Robertsie i Tamadzie, do wielkich pechowców tego wyścigu można zaliczyć z pewnością Australijczyka Caseya Stonera, który nie mógł wystartować do wyścigu z powodu groźnego upadku w godzinach porannych. Młody Australijczyk został niedopuszczony do wyścigu po konsultacjach z lekarzami.
Ogólnie z pośród dziewiętnastu zawodników do mety dojechało zaledwie czternastu, więc każdy kto dojechał do mety zdobył jakieś punkty.

Kolejny wyścig, ostatni przed długą wakacyjną przerwą, który odbędzie się na torze w Laguna Seca zapowiada się niezwykle ciekawie. Wracający do wielkiego ścigania po kontuzji Valentino Rossi będzie starał się na pewno za wszelką cenę pokonać świetnie jeżdżącego w tym sezonie Haydena. Dla aktualnego mistrza świata będzie to niezwykle ważny wyścig, gdyż Hayden jest obecnie liderem klasyfikacji generalnej i ma nad Włochem sporą przewagę.
Pomimo słabej dyspozycji w dzisiejszym wyścigu nie zapomnijmy również o Edwardsie i Hopkinsie, którzy w zeszłym sezonie pokazali, że czują się u siebie jak ryba w wodzie. Za pewne powracający do wielkiej formy Kenny Roberts Jr. też włączy się do walki o czołowe lokaty. Nam pozostaje tylko czekać do przyszłej niedzieli i radzę zapamiętać, że tym razem wyścig oglądać będziemy nie po obiedzie, a po… kolacji. Start wyścigu 23:00!

Wyniki:

1. Valentino Rossi ITA Camel Yamaha Team 41min 59.248
2. Marco Melandri ITA Fortuna Honda 41min 59.393
3. Nicky Hayden USA Repsol Honda Team 41min 59.514
4. Dani Pedrosa SPA Repsol Honda Team 41min 59.555
5. Loris Capirossi ITA Ducati Marlboro Team 42min 8.012
6. Shinya Nakano JPN Kawasaki Racing Team 42min 8.395
7. Chris Vermeulen AUS Rizla Suzuki MotoGP 42min 15.856
8. Sete Gibernau SPA Ducati Marlboro Team 42min 15.896
9. Carlos Checa SPA Tech 3 Yamaha 42min 16.345
10. John Hopkins USA Rizla Suzuki MotoGP 42min 17.034
11. Toni Elias SPA Fortuna Honda 42min 26.673
12. Colin Edwards USA Camel Yamaha Team 42min 28.556
13. James Ellison GBR Tech 3 Yamaha 43min 1.277
14. Jose Luis Cardoso SPA Pramac d’Antin MotoGP 43min 19.245

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
116 zapytań w 0,352 sek