Home / MotoGP / „Silly Season” 2011 uznajemy za otwarty!

„Silly Season” 2011 uznajemy za otwarty!

Sensacyjne informacje podane przez SportsMediaSet.it, jakoby Casey Stoner miał opuścić swego obecnego pracodawcę, automatycznie wzbudziły wiele plotek. I nie chodzi tu tylko o samego Australijczyka, ale również o kilku jego rywali – zwłaszcza o duet ekipy Fiat Yamaha.

Od razu powstało wiele spekulacji na temat przejścia Valentino Rossiego ze swego obecnego zespołu do Ducati Marlboro. Miałoby się tak stać po odejściu z bolońskiej ekipy #27, dzięki czemu automatycznie zwolniłoby się miejsce dla „The Doctora”. A przecież tak naprawdę właściwie każdy Włoch chciałby zobaczyć #46 na maszynie Desmosedici

Rok temu Rossi przyznał jasno, że przed kolejnym sezonem Yamaha będzie musiała zadecydować, czy chce mieć w swej ekipie jego, czy Jorge Lorenzo. 31’latek twierdził bowiem, że nie da się mieć w jednym teamie dwóch świetnych zawodników. Później jednak wycofał się z tych słów, a sam Hiszpan stwierdził niedawno, że nie widzi przeciwności, by obaj reprezentowali barwy zespołu Fiat Yamaha w kolejnym cyklu zmagań.

„Z Filipo Preziosim od wielu lat jesteśmy przyjaciółmi,” stwierdził #46 w wywiadzie udzielonym dla Gazzetta dello Sport. „Nie rozmawiamy jednak na temat mojego kontraktu z Ducati.” Po chwili Włoch dodał jednak coś, co powinno wyjaśnić wszystkie plotki: „Jestem na dziewięćdziesiąt dziewięć procent pewien, że zostanę z Yamahą.”

9’krotny Mistrz Świata miał szansę przejścia do bolońskiej ekipy wraz z początkiem 2004 roku. Po odejściu od Repsol Hondy na koniec sezonu 2003, zdecydował on jednak, że swe siły połączy z Yamahą, odrzucając tym samym ofertę Włochów. Jak twierdził po latach, atmosfera panująca w Ducati zbytnio przypominała mu tą z Hondy, gdzie liczyły się wyniki, a nie zawodnik, gdzie każdy problem leżał po stronie zawodnika itd.

Jak przyznał Jeremy Burgess w niedawno udzielonym wywiadzie serwisowi MCN, z marketingowego punktu widzenia dla Rossiego lepiej byłoby, żeby pozostał z Yamahą. „Nawet gdyby zdecydował się odejść do innej ekipy, zaliczyłby tam krótki okres swej kariery. Weźmy też pod uwagę, że nie musiałby tam święcić sukcesów,” stwierdził Australijczyk jednoznacznie dając do zrozumienia, że Włoch prawdopodobnie zostanie tu, gdzie jest.

„Doskonale się rozumiemy, jednak tak naprawdę nie rozmawialiśmy o kontrakcie od czasu, kiedy Vale dał przyznał wprost, że chce pozostać z Yamahą,” mówił z kolei Filipo Preziosi. Przy okazji dodał też, że teraz bolończycy muszą starać się jeszcze bardziej, by utrzymać w swoich szeregach Stonera po tym, jak Livio Suppo (wcześniejszy szef bolońskiej ekipy) przeszedł do Hondy. „Kiedy powiedział nam, że odchodzi, przyznał też, że chciałby „zabrać” ze sobą Casey’a, który również przyznał, że rozmawia z Japończykami. On dobrze wie, że chcielibyśmy, by nadal jeździł dla nas, ale najważniejszy jest jego komfort jazdy na motocyklu,” komentował Włoch.

Na koniec także i my nieco pospekulujemy… Załóżmy, że Australijczyk jednak przejdzie do Hondy, a „The Doctor” pozostanie z Yamahą. Wtedy bolończycy z całą pewnością chcieliby do siebie ściągnąć zespołowego kolegę #46 – Jorge Lorenzo. Hiszpan ostatnio otwarcie przyznał, że rok temu o mały włos nie skusił się na propozycję Ducati, więc nie wiadomo, czy tym razem nie byłoby inaczej?

Lorenzo to bardzo ciekawy zawodnik… jest młody, a teraz dodatkowo prowadzi w mistrzostwach. Obecnie jest jednak zbyt wcześnie, by finalizować jakiekolwiek kontrakty. Musimy poczekać do lata,” dodał Preziosi. Bolońska ekipa zapewne nie będzie chciała czekać do ostatniej chwili i jako ostatni team podpisywać kontrakty. Ciekawe, ile skłonne by było Ducati zapłacić za sezon startów jednemu zawodnikowi, gdyby Stoner zdecydował się opuścić fabryczny team tego producenta?

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
109 zapytań w 0,342 sek