Silnik V4 rozwiązaniem problemów Rinsa?
Alex Rins udaje się na przerwę wakacyjną w nie najlepszych nastrojach. Hiszpan zdaje sobie sprawę, że musi podkręcić tempo, aby zachować miejsce w klasie królewskiej. Zawodnik fabrycznej ekipy Yamahy wierzy, że nowy silnik V4 może mu w tym pomóc. Problem w tym, że projekt nowej jednostki nie jest jeszcze gotowy, a on sam musi wziąć się do intensywnej pracy.
Od momentu podpisania umowy z Yamahą kariera Alexa Rinsa zdecydowanie wyhamowała, głównie za sprawą kontuzji, ale i rezultatów zdecydowanie poniżej oczekiwań. Zespoły MotoGP rozpoczęły już proces kompletowania składów na sezon 2027, co stawia Rinsa pod ścianą. Kontrakt Hiszpana z fabryczną ekipą Yamahy wygasa pod koniec 2026 roku, ale jego rozczarowujące wyniki sprawiają, że może zostać zdegradowany do zespołu Pramac.
Rins rozczarowuje, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę o niebo lepsze rezultaty Fabio Quartararo. Francuz zdobył podium w Jerez, zanotował 13 miejsc w czołowej dziesiątce, a do tego czterokrotnie zdobywał pole position. Rins natomiast, tylko raz ukończył tegoroczny wyścig grand prix w pierwszej dziesiątce, na Sachsenringu, zdobywając 10. lokatę. Rywalizację ukończyło wtedy… dziesięciu zawodników.
W erze dominacji Ducati i nowego regulaminu technicznego od 2027 roku, Yamaha zdecydowała się na rozpoczęcie produkcji silnika V4, który ma pomóc w powrocie na szczyt. Jednak przyszłość Rinsa w fabrycznym zależy tylko i wyłącznie od jego rezultatów, na które japoński producent nie może czekać kilka następnych miesięcy.
Hiszpański zawodnik musi po letniej przerwie zdecydowanie lepiej punktować – dotychczas zgromadził 42 punkty, to o 60 mniej od Quartararo. Dodatkowo, Yamaha zbliża się do swojego maksymalnego potencjału, a tym samym zaprzestania rozwoju motocykla w sezonie 2025. Rins doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
„Nie będzie wielu aktualizacji. Jakieś nowe owiewki w Austrii i to wszystko. Fabryka zna problem, ale nie wie, co powiedzieć” – mówił zawodnik. „Różnica między mną a Fabio to raczej strata na pojedynczym okrążeniu – on potrafi startować z pole position, zdobył już cztery w tym roku, a ja ruszam znacznie dalej z tyłu” – dodał, podsumowując aktualną sytuację.
Źródło: motorsport.com




„Hiszpański zawodnik musi po letniej przerwie zdecydowanie lepiej punktować – dotychczas zgromadził 42 punkty, to o 60 mniej od Quartararo.”
Niejaki Pecco B gromadził 213 punktów mniej od swojego kolegi z zespołu, a nikt go nie chce wywalać, choć różnica punktowa jest ponad 3 razy większa niż w przypadki Yamahy. Ba! W żadnym zespole nie ma tak wielkiej różnicy!
168. 164 punkty dzielą AMar i FAld. Gresini miałoby zwalniać FAld?
@krupson Chłop jest totalnym fantykiem odklejeńcem na punkcie MM. Ciekawe czy ma ołtarzyk w domu 😉
@misz07 Mam ołtarzyk VR. Kupiłem samochód który reklamował. Dwa razy. Czy jakikolwiek fan Vale, tutaj na może się tym pochwalić?
@krupson To kolejne potwierdzenie tego na co zwróciłem uwagę – na bezsens patrzenia na punkty. Liczy się cały obraz i kontekst. Nie znamy całego obrazu w przypadku Rinsa, bo nie znamy najważniejszego – dlaczego on był szybki, a teraz nie jest. Zupełnie jak z Morbidellim. Włoch o dziwo się podniósł. Czy Rins też ma szansę? Nie wiemy, ale zespoły pewnie wiedzą. Może szansy faktycznie nie ma i powinien odejść z Moto GP, a może jest jak z Włochem i powinno się zobaczyć jak sobie poradzi na V4? Możemy w obie dywagować, ale nie znając odpowiedzieć na najważniejsze pytanie nie dojdziemy do żadne sensownej konkluzji.
Rins nie nadaje się już do jazdy na motocyklu. On tylko jeździ a o ściganiu się w jego przypadku nie ma mowy. Tam jest potrzebny młody kierowca a nie facet co ledwo chodzi.