Home / MotoGP / Stoner najszybszy pomimo upadku

Stoner najszybszy pomimo upadku

Rozpoczęła się pierwsza runda tegorocznego sezonu, która odbywać się będzie pod nazwą Gran Premio bwin de España. Najlepszym zawodnikiem na andaluzyjskiej trasie, podczas pierwszego treningu wolnego klasy MotoGP, okazał się Casey Stoner.

Australijczyk pokonał dziś najmniej okrążeń, bowiem zaledwie siedemnaście. Tempo narzucał on jednak już od samego początku FP1, o czym świadczyć może chociażby fakt, że najlepszy rezultat uzyskał na czwartej cyrkulacji! Po raz kolejny jednak 23’latek z Kurri-Kurri wylądował na deskach! Miało to miejsce na dwie i pół minuty przed zakończeniem treningu, w zakręcie imienia Angela Nieto. Sam #27 nie krył zdziwienia tą wywrotką.

Bardzo dobrze spisał się także drugi z zawodników ekipy Ducati Marlboro. Czwarty na mecie wyścigu w Katarze #65, tym razem wywalczył trzeci rezultat. Nicky Hayden do lidera stracił cztery dziesiąte sekundy, a najlepszy czas uzyskał na dwudziestym trzecim z dwudziestu pięciu przejechanych okrążeń. Dzisiejszy rezultat Amerykanina może napawać optymizmem przed resztą weekendu, i kto wie, czy „Kentucky Kid” nie będzie chciał włączyć się do walki o podium?

Drugi czas przypadł jednak Jorge Lorenzo, który przejechał najwięcej, bowiem trzydzieści, okrążeń. Strata Hiszpana do lidera wyniosła zaledwie nieco ponad jedną dziesiątą sekundy. Warto przypomnieć, że w dwóch ostatnich sezonach to właśnie „Por Fuera” rozpoczynał wyścig o GP Hiszpanii z Pole Position. Piąty, sześć dziesiątych sekundy za Stonerem, był Valentino Rossi. Włoch, po upadku na motocyklu crossowym, zmaga się z ponaciąganymi mięśniami prawego ramienia. Wygląda więc na to, że ból wciąż mu przeszkadza, dlatego jutro pojedzie on zapewne po wcześniejszym zażyciu leków przeciwbólowych.

Czwarta lokata przypadła Daniemu Pedrosie, co jest naprawdę niezłym wynikiem. Hiszpan do #27 stracił blisko pół sekundy, a jego Honda spisywała się o wiele lepiej niż w Katarze. Wibracje jego maszyny były znacznie mniejsze niż trzy tygodnie temu, więc wygląda na to, że nowe, sztywniejsze podwozia przywiezione do Jerez przez HRC zdały egzamin. Słabiej poszło jednak, co dość zaskakujące, zespołowemu koledze #26. Andrea Dovizioso, trzeci na mecie wyścigu na Losail, tym razem był dopiero dwunasty. Włoch z całą pewnością ma nadzieję, że to tylko chwilowe problemy…

Całkiem nieźle spisał się także Loris Capirossi, który notując szósty rezultat, jako ostatni stracił do Stonera mniej niż sekundę. Dobrze poszło również drugiemu zawodnikowi teamu Rizla Suzuki. Startujący przed własną publicznością Alvaro Bautista w tabeli czasów pierwszej sesji treningowej uplasował się na bardzo dobrej, dziewiątej lokacie. Hiszpan nie ustrzegł się jednak i błędów, wyjeżdżając poza tor w jednym z zakrętów.

Siódmy rezultat padł łupem Colina Edwardsa, który po słabszym początku sesji, ostatecznie jako ostatni pokonał barierę 1’41. Strata Amerykanina do lidera wyniosła jednak blisko 1.2sek. Ben Spies, tegoroczny debiutant a zarazem team-partner „Texas Tornado” wywalczył jedenasty czas. Warto jednak zaznaczyć, że dla młodszego z zawodników ekipy Monster Yamaha Tech3 to pierwsze „spotkanie” z torem Jerez. Jeśli wziąć więc pod uwagę obecną sytuację, w jakiej znalazł się #11, to naprawdę dobry rezultat.

Bardzo dobrze poszło Hectorowi Barberze, ósmemu po pierwszych sześćdziesięciu minutach jazd klasy królewskiej w Andaluzji. Już w dziewiątej minucie FP1 Hiszpan wylądował jednak na deskach, przewracając się w ostatnim zakręcie toru Jerez. Już dziesięć minut później #40 znowu wyjechał z boksu, jednak nie udało mu się poprawić rezultatu z początku treningu.

Czołową dziesiątkę dopełnił, dość niespodziewanie, Marco Melandri. Włoch co prawda pod koniec sesji wyjechał poza tor w pierwszym zakręcie, jednak i tak jego lokata może być sporym zaskoczeniem. W Katarze #33 wciąż zamiatał tyły, a tym razem do Stonera stracił tylko półtorej sekundy. Pomimo specjalnej wizyty w siedzibie Hondy i testów w tunelu aerodynamicznym, wciąż słabo spisuje się Marco Simoncelli. Tegoroczny debiutant w klasie królewskiej, a zarazem zespołowy kolega „Macio” z ekipy San Carlo Honda Gresini, dziś musiał zadowolić się piętnastym miejscem.

Jeśli jesteśmy już przy zawodnikach jeżdżących na RC 212V… poza Pedrosą i Melandrim, żadnemu z nich nie udało się wskoczyć do czołowej dziesiątki! Po wyjeździe poza tor w pierwszym zakręcie, dopiero trzynasty był Randy de Puniet, rok temu czwarty na mecie wyścigu w Hiszpanii. Po dobrym rezultacie uzyskanym w Katarze, na więcej można było liczyć po Hiroshi Aoyamie. Japończyk, ze czasem o nieco ponad dwie sekundy gorszym od lidera, zamknął stawkę MotoGP.

W drugiej dziesiątce znaleźli się także zawodnicy teamu Pramac Racing. Czternasty czas padł łupem Miki Kallio, który całkiem niedawno ścigał się motocyklem na lodzie w swej rodzinnej Finlandii. Blisko pół sekundy wolniej od #36 pojechał tym razem, kolejny tegoroczny debiutant, Aleix Espargaro. Po bardzo dobrych wynikach uzyskiwanych dziś przez fabrycznych zawodników bolońskiego producenta, po Mice i #41 można się było spodziewać nieco więcej…

Już jutro o godzinie 9:55 odbędzie się drugi trening wolny kategorii MotoGP, który trwać będzie sześćdziesiąt minut. Równo o 13:55 kierowcy klasy królewskiej ruszą z kolei do walki o Pole Position podczas godzinnych kwalifikacji. Na relacje z tych sesji już teraz serdecznie zapraszamy na strony naszego serwisu!

Wyniki pierwszego treningu wolnego: kliknij

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
115 zapytań w 0,372 sek