Home / MotoGP / Valentino Rossi najlepszy w Brnie

Valentino Rossi najlepszy w Brnie

To był koncertowy występ Włocha. Wszystkie wydarzenia na torze układały się niemal od samego początku po myśli siedmiokrotnego mistrza świata. Dobry start, świetne tempo i fatalny występ swoich bezpośrednich rywali do tytułu. Tak w skrócie można opisać To był koncertowy występ Włocha. Wszystkie wydarzenia na torze układały się niemal od samego początku po myśli siedmiokrotnego mistrza świata. Dobry start, świetne tempo i fatalny występ swoich bezpośrednich rywali do tytułu. Tak w skrócie można opisać niedzielny wyścig w klasie MotoGP.

Zawody rozpoczęły się od atomowego startu Casey Stonera, który już po pierwszym okrążeniu miał ponad sekundę przewagi na podążającym za nim Valentino Rossim. Wybornym startem popisali się także obaj kierowcy Kawasaki. „Zieloni” przez pierwsze okrążenia podążali na dobrym trzecim i czwartym miejscu. Za ich plecami jechał Chris Vermeulen oraz Daniel Pedrosa. Niestety ten drugi dobrze prezentował się tylko w pierwszej fazie wyścigu. Nie będący jeszcze w pełni zdrowym, Hiszpan z minuty na minutę słabł i ostatecznie wyścig zakończył na dalekim piętnastym miejscu.

Po kilku okrążeniach na czele z bezpieczną przewagą nad Rossim podążał Stoner, za nimi walkę o najniższy stopień podium prowadzili obaj kierowcy Kawasaki, obaj kierowcy Suzuki oraz pnący się w górę tabeli Toni Elias. Na piątym kółku Australijski kierowca Suzuki wysforował się na trzecią pozycję wyprzedzając Hopkinsa.

Dwa okrążenia później miało miejsce zdarzenie które okazało się kluczowym w tym wyścigu(może i w walce o sam tytuł nawet). Casey Stoner prowadząc wyścig stracił przyczepność przedniego koła i wylądował na poboczu. Australijczyk próbował wrócić na tor, lecz jego Ducati odmówiło posłuszeństwa i ostatecznie aktualny mistrz świata zmuszony został zakończyć zawody. Na tym samym okrążeniu bliskie spotkanie z czeskim asfaltem miał również Randy de Puniet, ale on ostatecznie do mety dojechał na pierwszym, niepunktowanym miejscu — szesnastym.

Za plecami prowadzącego Rossiego walkę o pozostałe dwa miejsca na podium prowadziła spora liczba zawodników. Najlepiej radził sobie w drugiej połowie wyścigu Toni Elias na prywatnym Ducati. Hiszpan jeden po drugim objeżdżał swoich przeciwników i na dziesiątym okrążeniu obok jego nazwiska pojawiła się „dwójka” oznaczające aktualną pozycję Eliasa. Tę pozycję dowiózł do samej mety.

W bratobójczej walce pomiędzy kierowcami Suzuki, lepszym okazał się Loris Capirossi, który skutecznie atakował swojego kolegę zespołu na okrążeniu numer dziewięć. Manewr Włocha był na tyle niefortunny, że wybity z rytmu Australijczyk przy okazji tego wydarzenia stracił pozycję na rzecz kierowcy Kawasaki, Anthony Westa.

Stawka wyścigu była bardzo mocno rozciągnięta. Pierwszych trzech zawodników jechało w odstępach niemal kilkusetmetrowych. Jedną z gwiazd ostatnich okrążeń był niewątpliwie Shinya Nakano. Kierowca zespołu San Carlo podczas tej rundy jechał na nowym motocykli w specyfikacji 2008 i jak się dzisiaj(niedziela) okazało bardzo mocno pomogło to Japończykowi w wywalczeniu dobrej pozycji na mecie wyścigu. Na kółku numer siedemnaście objechał Chrisa Vermeulena. Shinya miał świetne tempo w tej części wyścigu. Legitymował się czasami okrążeń ponad sekundę lepszymi od jadącego wyścig życia, znajdującego się pozycję przed nim, Anthony Westa. Kierowca Hondy szybko dopadł swojego rywala na zielonym Kawasaki i na prostej start/meta rozpoczynającej okrążenie numer dziewiętnaście wyprzedził Australijczyka.

Końcówka wyścigu to popis Marco Melandriego, który na dwóch ostatnich kółkach wyprzedził Johna Hopkinsa i Alexa de Angelisa. Siódme miejsce Włocha to jak na jego tegoroczne występy wynik godny odnotowania. Wspomniany Hopkins po absencji w wyścigu na Laguna Seca chyba nadal nie jest w pełni formy, gdyż po niezłym początku wyścigu z biegiem czasu spadał coraz niżej w tabeli i zakończył zmagania tuż za pierwszą dziesiątką – #11.

Jako dziewiąty linię mety minął Andrea Doviziosio, który okazał się najlepszym zawodnikiem jadącym na ogumieniu marki Michelin. To prawdziwa katastrofa dla tego francuskiego producenta. Widmo jedynego dostawcy w sezonie 2009 o którym jakiś czas temu wspominał James Toseland znowu wisi nad kategorią MotoGP. Zwycięstwo Valentino Rossiego pozwoliło mu umocnić się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Włoch ma aktualnie 50 punktów przewagi nad drugim Casey Stonerem.

Wyniki wyścigu:

1. Valentino Rossi ITA Fiat Yamaha Team (B) 43’28.841 s
2. Toni Elias SPA Alice Team (B) 43’43.845 s
3. Loris Capirossi ITA Rizla Suzuki MotoGP (B) 43’50.530 s
4. Shinya Nakano JPN San Carlo Honda Gresini (B) 43’54.700 s
5. Anthony West AUS Kawasaki Racing Team (B) 43’58.306 s
6. Chris Vermeulen AUS Rizla Suzuki MotoGP (B) 43’59.449 s
7. Marco Melandri ITA Ducati Marlboro Team (B) 44’5.294 s
8. Alex de Angelis RSM San Carlo Honda Gresini (B) 44’5.591 s
9. Andrea Dovizioso ITA JiR Team Scot MotoGP (M) 44’7.663 s
10. Jorge Lorenzo SPA Fiat Yamaha Team (M) 44’8.414 s
11. John Hopkins USA Kawasaki Racing Team (B) 44’8.451 s
12. Sylvain Guintoli FRA Alice Team (B) 44’9.733 s
13. James Toseland GBR Tech 3 Yamaha (M) 44’40.331 s
14. Colin Edwards USA Tech 3 Yamaha (M) 44’49.974 s
15. Dani Pedrosa SPA Repsol Honda Team (M) 45’5.879 s
16. Randy de Puniet FRA LCR Honda MotoGP (M) 45’7.248 s

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
120 zapytań w 0,389 sek