Home / MotoGP / Wielkie emocje! Pedrosa wygrywa na Sachsenringu

Wielkie emocje! Pedrosa wygrywa na Sachsenringu

Dani Pedrosa wygrał Grand Prix Niemiec na torze Sachsenring, jednocześnie odnosząc swoje drugie zwycięstwo z rzędu na tym obiekcie.

Chyba wielu zgodzi się, że wyścig MotoGP rozgrywany na torze Sachsenring był jednym z najciekawszych w tym sezonie. Zawodnicy walczący o pierwsze jak i Ci rywalizujący o dalsze miejsca, dostarczyli nam niesamowitych emocji. Mnóstwo manewrów wyprzedzenia, walka do ostatnich metrów, czego chcieć więcej?

 

 Jeszcze podczas okrążenia rozgrzewającego chwilę grozy przeżył Jorge Lorenzo, któremu zgasła Yamaha. Na szczęście problem szybko usunięto i hiszpański motocyklista mógł spokojnie walczyć o pierwsze zwycięstwo w karierze na torze Sachsenring.

 

Z pod świateł najlepiej ruszył nie kto inny jak Dani Pedrosa, który w pierwszym zakręcie wysunął się na czoło stawki. Równie dobrze poradzili sobie Casey Stoner oraz Jorge Lorenzo, z czego ten drugi próbował już w pierwszym łuku objechać obie Repsol Hondy po zewnętrznej. Ostatecznie Hiszpanowi udało się przesunąć na drugą lokatę. Zaraz za tą trójką pojawił się Marco Simoncelli. Valentino Rossi startujący z szesnastej pozycji również zaliczył całkiem udany start zyskując kilka pozycji.

 

Już na pierwszym okrążeniu od jedenastego zakrętu do prostej startowej działy się niesamowite rzeczy. Cała czołówka atakowała się dosłownie w tym samym momencie. Lorenzo na hamowaniu w dwunastym zakręcie wysunął się na pozycję lidera, którą stracił Dani Pedrosa, ale to nie koniec, ponieważ #26 spadł również za Casey Stonera. Za tą trójką namiętnie atakowali się również Andrea Dovizioso oraz Marco Simoncelli. Chwilę później w pierwszym zakręcie toru swojego szczęścia próbował Ben Spies, który chciał objechać Simoncellego. W pierwszym zakręcie nieciekawą przygodę zaliczył Hector Barbera, który wyjechał daleko poza tor. Hiszpan nie przewrócił się i kontynuował jazdę.

Jorge Lorenzo nadal był liderem, ale na drugie miejsce wskoczył Andrea Dovizioso. Włoski podopieczny zespołu Repsol Honda nie próżnował i szybko uporał się z Danim Pedrosą, Marco Simoncellim oraz Casey Stonerem. Chwilę później pierwszą trójkę uzupełniał już #26, który bez problemu poradził sobie z obecnym liderem klasyfikacji generalnej. Marco Simoncelli jechał w tym czasie na piątym miejscu, natomiast Ben Spies na szóstym. Valentino Rossi po dwóch okrążeniach zdołał wzbić się na jedenastą pozycję z szesnastej.

 

Trzecie okrążenie również dostarczyło kibicom sporej adrenaliny. Ciągła rotacja zawodników Repsol Hondy mogła wywołać u nie jednego kibica oczopląsu. Również Alvaro Bautista zdecydowanie mocno dobierał się do Nicky Haydena i w ostatnim zakręcie zaatakował Haydena, lecz ten zdołał się obronić. Amerykanin nie cieszył się jednak zbyt długo, ponieważ już na końcu prostej startowej Bautista ponowił atak i tym razem skutecznie. Valentino Rossiemu udało się również pokonać Toniego Eliasa i objąć dziesiątą lokatę.

 

Pod koniec trzeciego kółka, Casey Stoner na zjeździe z górki pod koniec toru zaatakował Daniego Pedrosę i wysunął się na trzecie miejsce. Australijczyk nie zakończył jednak swojej szarży i już na końcu prostej startowej skutecznie wyprzedził Andreę Dovizioso. #27 nadal nacierał i po chwili siedział na tylnym kole Jorge Lorenzo. Podobnie jak Pedrosę okrążenie wcześniej, Stoner w tym samym miejscu zaatakował Lorenzo i objął prowadzenie w wyścigu. Marco Simoncelli przyglądał się czołówce jadąc na piątej pozycji, natomiast samotnie na szóstym miejscu podążał Ben Spies.

 

Na początku ósmego okrążenia w pierwszym zakręcie Dani Pedrosa wyprzedził Andreę Dovizioso dzięki czemu mógł wskoczyć na trzecie miejsce. Okrążenie później na zakręcie numer dwanaście, swoją dziewiątą pozycję stracił Colin Edwards, a sprawcą tej sytuacji był Valentino Rossi. Nicky Hayden chwilę później wyprzedził na końcu prostej startowej Alvaro Bautistę, dzięki czemu objął siódmą pozycję. Na tej walce korzystał Valentino Rossi, który systematycznie zbliżał się do tej dwójki. Po dziesięciu okrążeniach czołówka wyglądała następująco: Casey Stoner, Jorge Lorenzo, Dani Pedrosa, Andrea Dovizioso, Marco Simoncelli, Ben Spies.

 

Na dwunastym okrążeniu swojego szczęścia znów próbował Valentino Rossi, jednak tym razem atak na rywala, a konkretniej na swojego zespołowego kolegę nie powiódł się. Pod koniec dwunastego okrążenia sporo emocji dostarczyli nam Marco Simoncelli oraz Andrea Dovizioso. Ten pierwszy zaatakował kierowcę fabrycznego zespołu Hondy, nienajlepiej wyszedł na prostą startową, więc Dovizioso próbował kontrować. Ostatecznie jednak w pierwszym zakręcie to Simoncelli zdołał objąć czwartą pozycję.

 

Na trzynastym miejscu doczekaliśmy się zmiany lidera. Jorge Lorenzo zaatakował Casey Stonera w klasycznym już miejscu, czyli na końcu zjazdu w dół (dwunasty zakręt). Dwa okrążenia później Stoner znów był w tarapatach, ponieważ jak cień podążał za nim Dani Pedrosa. Było tylko kwestią czasu, aż hiszpański motocyklista przesunie się pozycję wyżej, przed swojego team partnera i lidera klasyfikacji generalnej.

 

Na trzynaście okrążeń przed końcem wyścigu Andrea Dovizioso wysunął się na czwarte miejsce, ale stało się tak ponieważ Marco Simoncelli zaliczył uślizg tylnego koła, co z kolei wprowadziło jego motocykl w bardzo niestabilne zachowanie. Na szczęście tym razem Simoncelli wybronił się i nie zaliczył upadku.

 

Niedługo później rozgorzała nam walka o siódmą pozycję. Valentino Rossi bardzo się rozkręcił i w pierwszej kolejności wyprzedził Alvaro Bautistę w dwunastym zakręcie. „The Doctor” momentalnie znalazł się tuż za tylnym kołem Nicky Haydena i dokładnie w tym samym miejscu gdzie zaatakował zawodnika Suzuki, wyprzedził również swojego team partnera, z tym że jedno okrążenie później. Nie znaczy to jednak, że ten atak się powiódł, gdyż Rossi wyjechał za szeroko, dając możliwość swobodnej kontry Haydenowi. Sytuację wykorzystał również Bautista, który wrócił na swoją ósmą lokatę.

 

Na dziewięć okrążeń przed zakończeniem zmagań, ponownie rozszalała się pierwsza trójka. Jorge Lorenzo, Casey Stoner oraz Dani Pedrosa zaciekle atakowali się nawzajem, ciągle zmieniając się pozycjami. Ostatecznie po tych przetasowaniach na pozycji lidera znalazł się Pedrosa, na drugie miejsce spadł Lorenzo. Stoner oczywiście był w tej sytuacji trzeci. W tym samym czasie Marco Simoncelli ponownie wyprzedził Andreę Dovizioso, dzięki czemu dostał się na czwarte miejsce.

 

W ciągu trzech kolejnych okrążeń Dani Pedrosa zdołał trochę odjechać od drugiego i trzeciego zawodnika. Jeśli jednak o nich mowa, na sześć okrążeń przed końcem, Casey Stoner skutecznie zaatakował Jorge Lorenzo w zakręcie numer dwanaście. Okrążenie później na prostej zaatakował również Valentino Rossi, który wskoczył na ósmą lokatę, przed Alvaro Bautistę.

 

Pozostały trzy okrążenia do końca. Swoich sił spróbował Andrea Dovizioso, który na końcu prostej wyprzedził Marco Simoncellego. Na walce tych dwóch zawodników bardzo mocno skorzystał Ben Spies, który znalazł się tuż za nimi.

 

Można spokojnie powiedzieć, że ostatnie okrążenie było po prostu epickie. Choć w przypadku pierwszego miejsca wiało nieco nudą, gdyż Dani Pedrosa z bezpieczną przewagą zmierzał po zwycięstwo, to za jego plecami działy się rzeczy na które czekał chyba każdy kibic. Jorge Lorenzo niemalże przyklejony do Casey Stonera nie zamierzał odpuszczać i mocno naciskał. Być może wywarł tym presję na Australijczyku, który popełnił kilka drobnych błędów. Okazało się jednak, że te błędy kosztowały go spadek na trzecie miejsce, po świetnym ataku Lorenzo w ostatnim zakręcie toru! Walka o piąte miejsce wyglądała niemal identycznie. Andrea Dovizioso linię mety przekroczył na czwartej pozycji, ale z minimalną przewagą nad piątym Benem Spiesem, który w ostatnim zakręcie wykorzystał błąd podczas hamowania Marco Simoncellego i skutecznie go wyprzedził. Równie zacięte starcie w ostatnim zakręcie mieli zawodnicy walczący o siódme miejsce. Alvaro Bautista podobnie jak Lorenzo i Spies wyprzedził w tym samym miejscu Nicky Haydena, dzięki czemu w ostatniej chwili wywalczył siódme miejsce. Wytrącony z równowagi Nicky Hayden niemalże nie stracił ósmej pozycji na rzecz Valentino Rossiego, który wyszedł na prostą startową znacznie lepiej niż Amerykanin. Różnica pomiędzy dwójką jeźdźców Ducati wniosła zaledwie 0,066 tysięcznych sekundy. Pierwszą dziesiątkę uzupełnił Colin Edwards.

 

Na jedenastym miejscu linię mety przekroczył Hector Barbera, który może uznać ten wynik za wyśmienity, po tym jak na początku wyścigu wyjechał poza tor i musiał odrabiać straty. Dwunastą lokatę wywalczył Karel Abraham, natomiast zaraz za czeskim zawodnikiem w minimalnej odległości linię mety przekroczyli Randy de Puniet oraz Cal Crutchlow. Ostatnie punktowane miejsce uzyskał Hiroshi Aoyama. Toni Elias wyścig na torze Sachsenring ukończył dopiero na szesnastej pozycji. Ostatni na metę wpadł Sylvain Guintoli zastępujący Lorisa Capirossiego. Francuz miał okrążenie straty, więc powrotu do MotoGP nie może uznać za zbyt udany.

 

Wyniki wyścigu kategorii MotoGP:

 

1.Dani PEDROSA SPA Repsol Honda Team – 41'12.482

2.Jorge LORENZO SPA Yamaha Factory Racing – 41'13.959

3.Casey STONER AUS Repsol Honda Team – 41'14.050

4.Andrea DOVIZIOSO ITA Repsol Honda Team – 41'22.995

5.Ben SPIES USA Yamaha Factory Racing – 41'23.201

6.Marco SIMONCELLI ITA San Carlo Honda Gresini – 41'23.405

7.Alvaro BAUTISTA SPA Rizla Suzuki MotoGP – 41'39.933

8.Nicky HAYDEN USA Ducati Team – 41'39.992

9.Valentino ROSSI ITA Ducati Team – 41'40.058

10.Colin EDWARDS USA Monster Yamaha Tech 3 – 41'45.973

11.Hector BARBERA SPA Mapfre Aspar Team MotoGP – 41'51.426

12.Karel ABRAHAM CZE Cardion AB Motoracing – 41'51.630

13.Randy DE PUNIET FRA Pramac Racing Team – 41'51.897

14.Cal CRUTCHLOW GBR Monster Yamaha Tech 3 – 41'51.959

15.Hiroshi AOYAMA JPN San Carlo Honda Gresini – 42'06.998

16.Toni ELIAS SPA LCR Honda MotoGP – 42'24.81

17.Sylvain GUINTOLI FRA Pramac Racing Team -41'28.441

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
119 zapytań w 0,392 sek