Yamaha „uczy się” dwóch silników
Yamaha zalicza przełomowy sezon w MotoGP. Po dwóch trudnych latach Fabio Quartararo dwukrotnie wywalczył pole position oraz stanął na podium podczas GP Hiszpanii. Ostatnie tak dobre wyniki Francuz notował w sezonie 2022, kiedy to do ostatniego wyścigu walczył o tytuł mistrzowski z Pecco Bagnaią. Do wzrostu formy japońskiego teamu przyczynia m.in. szef zespołu Massimo Meregalli.
Producent spod znaku trzech skrzyżowanych kamertonów od dłuższego czasu pracuje nad prototypowym silnikiem V4. Nie porzucili jednak projektu „rzędówki”, którą nieustannie poprawiają. Jej ulepszoną wersję Fabio Quartararo i Alex Rins testowali w po wyścigowych testach na torze Jerez de la Frontera. Ostatecznie została ona wykorzystana w GP Francji.
W udzielonym wywiadzie stacji „TNT Sports” Meregalli podkreśla, że nowa specyfikacja „rzędówki” zdała egzamin: „Ta nowa specyfikacja silnika jest po prostu nieco mocniejsza, bez żadnych punktów ujemnych, ponieważ właściwości jezdne są o wiele ważniejsze, niż moc. Odczucia wszystkich zawodników są pozytywne. Spodziewaliśmy się tego samego po danych. I udało nam się przypieczętować nową specyfikację silnika dla wszystkich zawodników”.
Szef Yamahy zaznaczył jednak, że ulepszony silnik nie jest dużym krokiem naprzód, a korzystny wpływ na pracę motocykla w ostatnim czasie ma również poprawiona elektronika. Dodał, że kolejne komponenty będą testowane podczas testów w Misano Adriatico: „To kolejna mała aktualizacja, ponieważ wciąż ulepszamy motocykl za pomocą elektroniki. Będziemy mieli test w Misano, gdzie ocenimy kilka nowych komponentów”.
Yamaha nie rezygnuje z ulepszania „rzędówki” i aktualnego motocykla. Wyciąga bowiem pozytywne wnioski, wykorzystując je do rozwoju V4-ki i nowej maszyny, która zostanie użyta począwszy od 2027 roku. „Ucząc się” obu projektów, odnoszą lepsze korzyści: „To podwójna robota, ponieważ rozwijamy zarówno obecny motocykl, jak i ten nowy. W tej sytuacji uczymy się więc obu projektów, wyciągając pozytywne wnioski. Jest to niesamowity wysiłek, w który wkładamy nasze serce. Satysfakcjonujący jest fakt, że zaczęliśmy widzieć wyniki i to jest świetne. Wierzymy, że obecna praca przyniesie korzyści w przyszłości”.
Czy Yamaha będzie w stanie kontynuować pozytywny trend w tym roku i odegra istotną rolę jeszcze przed rewolucją techniczną? Czas pokaże. Bez wątpienia jednak dążą, tak jak Honda, do powrotu na szczyt. Obecnie zajmują 2. miejsce w klasyfikacji konstruktorów, a ich lider Fabio Quartararo 7. lokatę w punktacji kierowców.
Źródło: motorsport.com, crash.net



