Home / MotoGP / Zapowiedź nadchodzącego Grand Prix San Marino

Zapowiedź nadchodzącego Grand Prix San Marino

Już jutro rozpocznie się weekend Grand Prix di San Marino e della Riviera di Rimini. Jakie szanse mają poszczególni zawodnicy klasy MotoGP na odniesienie sukcesu na torze Misano Adriatico?

Gdy wrócimy do wydarzeń z Misano z ubiegłego roku, to zapJuż jutro rozpocznie się weekend Grand Prix di San Marino e della Riviera di Rimini. Jakie szanse mają poszczególni zawodnicy klasy MotoGP na odniesienie sukcesu na torze Misano Adriatico?

Gdy wrócimy do wydarzeń z Misano z ubiegłego roku, to zapewne każdy przypomni sobie zwycięstwo Casey’a Stonera. W pamięć zapadł na pewno też defekt Yamahy M1 Valentino Rossiego. Wówczas Włoch po raz pierwszy użył w wyścigu silnika z pneumatycznie sterowanymi zaworami, który ostatecznie zawiódł go już po kilku okrążeniach. Przez to #46 mógł już się definitywnie pożegnać z tytułem mistrzowskim roku 2007.

W tym roku natomiast role się odwróciły. 7’krotny Mistrz Świata jedzie do San Marino aż z 50-cio punktową przewagą w klasyfikacji generalnej nad wcześniej wspomnianym Stonerem. To właśnie Australijczyk w dwóch poprzednich wyścigach popełnił dwa poważne błędy, które być może kosztować 22’letniego zawodnika Ducati Marlboro utratę szansy na wywalczenie drugiego z rzędu tytułu mistrzowskiego w klasie MotoGP. W USA przewrócił się podczas walki z Rossim o zwycięstwo, a całkiem niedawno w Brnie, jadąc na czele stawki, bez niczyjej „pomocy” przewrócił się. Jednak jak powiedział niedawno szef mechaników Valentino – Jeremy Burgess, nie spisywałby on jeszcze Casey’a na straty. „To co przydarzyło się Stonerowi w Brnie może równocześnie spotkać każdego innego zawodnika w pozostałych do końca sezonu sześciu wyścigach. Przed nami jeszcze długa droga do rozstrzygnięć. Ja jednak wolałbym mieć 50 czy 25 punktów przewagi niż 50 straty,” powiedział Australijczyk, który wraz z #46 wywalczył już pięć tytułów mistrzowskich.

Jednak gdy spojrzeć na to, że #1 w treningach i kwalifikacjach ma zwykle sporą przewagę nad resztą stawki, to kto wie — może nie wszystko stracone? 22’latek z Kurri-Kurri nieprzerwanie od sześciu wyścigów startuje z Pole Position, co jest absolutnym rekordem w erze czterosuwowych maszyn MotoGP. Jeżeli jednak starszemu z zawodników teamu Fiat Yamaha nie przydarzy się żadna awaria lub nie popełni on błędu — Stonerowi może być ciężko pokonać Rossiego. Warto też w tym miejscu dodać, że przewaga #46 w wyścigu rozgrywanym w Brnie nad drugim Tonim Eliasem wyniosła dokładnie 15.004sek. Była to największa różnica pomiędzy zwycięzcą zmagań a resztą stawki od czasu wprowadzenia motocykli czterosuwowych! Poprzednim rekordem był wyścig w Sachsenring z ubiegłego sezonu, kiedy to Dani Pedrosa przyjechał na metę 13.166sek przed drugim Lorisem Capirossim.

Jak boleśnie mógł się ostatnio o tym przekonać Stoner, szybkość nie zawsze przekłada się na równą jazdę. Valentino udowadnia w tym roku, że jeśli chcesz wygrywać — potrzebujesz obu tych rzeczy na raz. Włoch jedzie do Misano w dobrym nastroju, tym bardziej, że tor ten mieści się niedaleko jego rodzinnego miasta — Tavullii. „The Doctor” chce powiększyć swoją przewagę w generalce nad swoim największym rywalem, w czym z pewnością pomogą mu jego domowi fani. Nie jest tajemnicą, że na obiekcie pojawi się sporo ubranych na żółto i niebiesko ludzi…

Teoretyczny triumf 29’latka oznaczałby jego 68-me zwycięstwo w klasie królewskiej. Dokładnie tyle pierwszych miejsc wywalczył w swej karierze w najwyższej kategorii rodak Vale — Giacomo Agostini. Jest on, obok Rossiego, najbardziej utytułowanym zawodnikiem w Motocyklowych Mistrzostwach Świata. Najprawdopodobniej, obecnie 66’letni legendarny kierowca, pojawi się na torze Misano podczas tego weekendu.

Bez wątpienia małe, jeżeli nie nikłe, szanse na wywalczenie tegorocznego Mistrzostwa ma Dani Pedrosa. Hiszpan po rundzie w Assen był liderem klasyfikacji generalnej, jednak błąd popełniony w Sachsenring zakończył się dla #2 gorzej, niż mógł się tego spodziewać. Kontuzja wykluczyła go z kolejnego Grand Prix rozgrywanego w USA, a i w Brnie poszło mu wręcz fatalnie (problemy z oponami plus nadal niepełna sprawność). Ogólnie podczas trzech ostatnich rund, zawodnik Repsol Honda Team zdobył zaledwie jeden punkt, w której to jego strata do liderującego Rossiego wynosi aż 65 „oczek”. Dodatkowo „Złote Dziecko Hondy” postanowiło zrezygnować z udziału w dwudniowych testach na czeskim obiekcie, które miały miejsce zaraz po tamtejszym wyścigu. Warto dodać, że rok temu w Misano 22’latek z Sabadell nie ukończył nawet pierwszego okrążenia wyścigu, kiedy to już po stracie „podciął” go Randy de Puniet. To był koniec wyścigu dla obu tych zawodników.

Nie wiadomo też jak w Misano Adriatico spiszą się opony Michelin. Nie jest tajemnicą, że francuski producent gum wyraźnie „dał ciała” w USA i Czechach. Już od zeszłego sezonu nie idzie im najlepiej. Jeśli wyniki Michelina znacznie się nie poprawią, to kto wie — być może w przyszłym roku większość zespołów odejdzie do Bridgestone’a, jeżeli w ogóle nie zostanie wprowadzony przepis odnośnie jednego producenta opon w MotoGP. Jako potwierdzenie faktu, że francuzom nie idzie w tym roku można podać to, iż wygrali oni zaledwie trzy wyścigi, podczas gdy producent z kraju kwitnącej wiśni — aż trzy razy więcej! Michelin został też ostro skrytykowany po rundzie w Brnie przez ich głównego zawodnika testowego – Colina Edwardsa. Amerykanin zdołał ukończyć czeskie zmagania dopiero na czternastym miejscu. „Texas Tornado” musi się też ostro bronić przed atakami Chrisa Vermeulena, którego strata do szóstego #5 w klasyfikacji generalnej wynosi zaledwie trzy punkty. Warto dodać, że Australijczyk w trzech ostatnich wyścigach zdobył łącznie 42 punkty, podczas gdy Colin zaledwie… cztery!

Do zmagań w San Marino powróci drugi z zawodników Repsol Honda Team – Nicky Hayden. Podczas letniej przerwy Amerykanin wziął udział w zawodach X-Games, podczas których nabawił się… kontuzji stopy! Chcąc być bardziej konkurencyjnym podczas reszty sezonu, „Kentucky Kid” postanowił ze swoimi lekarzami, że zrezygnuje z udziału w rundzie o Grand Prix Czech. Jak mu pójdzie w Misano? Tego nie wiemy. Rok temu na tym torze, po błędzie Randy’ego de Punieta (który przewrócił Pedrosę a Hayden zmuszony był do wyjazdu poza tor), ukończył on zmagania na trzynastym miejscu, prawie okrążenie za zwycięzcą!

Po świetnym początku sezonu, teraz w nie najlepszej sytuacji znajduje się Jorge Lorenzo. Hiszpan, który na początku tego roku wywalczył trzykrotnie Pole Position i trzy wizyty na podium (w tym jedno zwycięstwo), musi teraz walczyć o czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Wyraźnie słabiej radzącego sobie z powodu kontuzji #48, „goni” w generalce Andrea Dovizioso, który to traci do jeszcze najlepszego zawodnika w klasyfikacji debiutantów, dziesięć punktów. Włochowi jeszcze nie udało się w tym sezonie stanąć na podium. Jednak kto wie, może akurat w San Marino uplasuje się on w czołowej trójce? Prawdopodobnie też w Misano zostanie ogłoszona decyzja co do przyszłości #4, który być może po tym sezonie odejdzie od teamu JiR Team Scot by dołączyć do fabrycznej ekipy HRC. 22’latek pochodzący z Forli i w Repsolu miałby zastąpić wcześniej wspomnianego Haydena. Nicky z kolei łączony jest z Ducati Marlboro, od którego to wraz z końcem tegorocznych zmagań odchodzi Marco Melandri (na 99% do Kawasaki).

Wszystko wskazuje na to, że w zespole Rizla Suzuki pozostaną zarówno Chris Vermeulen jak i Loris Capirossi. W Niemczech i USA to Australijczyk był dwukrotnie trzeci a w Brnie passę podiów dla japońskiego konstruktora podtrzymał Włoch, który uplasował się na najniższym stopniu „pudła”. Oficjalny skład brytyjskiej ekipy poznamy już niedługo.

W Brnie mogliśmy oglądać kilka nietypowych wyników. Drugie miejsce zajął Toni Elias, czwarte Shinya Nakano a piąte Anthony West. Wszyscy ci zawodnicy nie mają jeszcze podpisanych kontraktów na przyszły sezon. Japończyk udowodnił w Czechach, że jeśli tylko dać mu do dyspozycji konkurencyjną maszynę (jechał na Hondzie z silnikiem, który to ma pneumatycznie sterowane zawory), jest w stanie walczyć w czołówce. Warto dodać, że najprawdopodobniej w przyszłym roku w stawce MotoGP zobaczymy nie dwie a trzy maszyny Kawasaki. Trzecie ZX-RR miałby otrzymać Jorge Martinez (znany z klasy 125cc), który chciałby aby w jego zespole jeździł Hiszpan. Z nową ekipą „Aspara” łączony jest właśnie Elias lub zawodnik 250cc — Alvaro Bautista. Szefostwo „Zielonych” chciałoby jednak, żeby na trzecim ZX-RR występował West, ponieważ jak powiedział niedawno Michael Bartholemy: „Kawasaki zainwestowało zbyt dużo czasu i pieniędzy w rozwój kariery Anthony’ego”. Chcieliby oni, aby #13 pozostał z nimi. Jeżeli jednak „Antek” w cudowny sposób nie zwiąże się z zespołem Jorge Martinez (jeśli wszystko pójdzie po myśli „Aspara” i „Zieloni” udostępnią mu trzecią maszynę), może mu być ciężko znaleźć pracodawcę na przyszły sezon.

Na dobry rezultat w San Marino liczy też Alex de Angelis. #15 będzie tu startować przed własną publicznością i pomimo faktu, że tor Misano nie należy do jego ulubionych, to będzie się starał pokazać z jak najlepszej strony. Zawodnik teamu San Carlo Honda Gresini w klasyfikacji generalnej jest dopiero trzynasty z dorobkiem 49 punktów. Jego strata do dwunastego Toniego Eliasa wynosi siedemnaście „oczek”.

Pierwszy trening wolny klasy MotoGP na torze Misano Adriatico już jutro o godzinie 10:00.

Źródło: www.motogp.com, www.crash.net, www.motorcyclenews.com

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
118 zapytań w 0,436 sek