Home / MotoGP / Zawodnicy 125cc i Moto2 na Laguna Seca?!

Zawodnicy 125cc i Moto2 na Laguna Seca?!

Czy wyobrażaliście sobie kiedyś jak stawka ponad czterdziestu zawodników Moto2 przejeżdża przez słynny „Korkociąg” na obiekcie Laguna Seca? Zapewne tak, a być może już niedługo nie będziecie musieli o tym tylko myśleć, bowiem szefostwo Motocyklowych Mistrzostw Świata planuje by już za rok wszystkie trzy klasy ścigały się w Kalifornii!

Stawka kategorii MotoGP powróciła na tenże tor w roku 2005, jednak od tego momentu na słynnej „Lagunie” nie jeździli z nimi zawodnicy klas 125cc i (wówczas) 250cc, a w tym sezonie nowopowstałej Moto2. Jako główny powód takiego stanu rzeczy wymieniano ograniczenie kosztów, które były dla zespołów niższych kategorii zbyt wysokie, by udawać się za ocean. Co ciekawe jednak, w tym roku po raz trzeci odbędzie się Grand Prix Indianapolis, podczas którego to przecież od początku ścigają się zawodnicy wszystkich trzech kategorii. Dodatkowo, pomiędzy zmaganiami na Laguna Seca oraz na słynnej „Cegielni” zawsze ma miejsce przynajmniej jedno europejskie Grand Prix, a nie inaczej będzie także i  tym razem, gdyż amerykańskie rundy rozdzieli weekend w Czechach.

 

Wygląda jednak na to, że już wkrótce może się to zmienić, bowiem jak donoszą niezwykle dobrze poinformowane serwisy GPWeek oraz MotorCycleNews, już prowadzone są dyskusje o zmianach w kalendarzu Motocyklowych Mistrzostw Świata na sezon 2011. Jak powiedział prasie szef Dorny – Carmelo Ezpeleta, istnieje możliwość, że obie te amerykańskie rundy odbędą się zaraz po sobie, a dodatkowo w obu startować będą zawodnicy nie tylko kategorii MotoGP, ale także nowopowstałej Moto2 oraz 125cc. Dzięki temu zespoły klasy królewskiej zaoszczędziłyby sporo pieniędzy, a szefostwa ekip niższych kategorii nie poniosłyby wielu dodatkowych kosztów.

Nadal nie wiadomo jednak, czy  rundy na Laguna Seca i Indianapolis odbywałyby się w dwa kolejne weekendy, czy może z jednym wolnym pomiędzy. Z punktu widzenia kosztów, lepiej gdyby było to pierwsze rozwiązanie, gdyż zyskują tydzień pobytu za oceanem, co przecież kosztuje. Z drugiej jednak strony pozostaje pytanie, jak z Kalifornii do Midwest przetransportować cały sprzęt w ciągu zaledwie dwóch dni? Wszak oba wcześniej wspomniane tory dzieli niemalże trzy tysiące siedemset kilometrów, a sam transport drogą lądową jest tańszy aniżeli powietrzny. Wszyscy są więc w przysłowiowej kropce, bo to co pozwoli zaoszczędzić z jednej strony, zrodzi inne dodatkowe koszta… Wszystko i tak będzie jednak tańsze niż lot do Stanów Zjednoczonych, powrót do Europy i kolejna podróż za ocean.

 

Większym znakiem zapytania jest jednak cały ten plan. Po tym sezonie wygasa trzyletni kontrakt, jaki Dorna podpisała z włodarzami obiektu Indianapolis Motor Speedway i jak dotąd nie pojawiły się żadne pogłoski o tym, że rozpoczęto rozmowy o jego przedłużeniu. Mimo, że wszyscy z chęcią dalej oglądaliby zawodników Motocyklowych Mistrzostw Świata na „Cegielni”, to nie ma żadnych informacji o tym, że wkrótce zostanie podpisana kolejna umowa. Jeśli więc runda na Indy wypadnie z kalendarza, całe te powyższe dywagacje nie mają większego sensu. Być może jednak już niedługo zabraknie zmagań na Laguna Seca, bowiem okoliczni (dodajmy zamożni) mieszkańcy skarżą się na uciążliwy hałas pochodzący z toru…

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
112 zapytań w 0,347 sek