Home / MotoGP / Zawodnicy CRT opowiadają o wyścigu na Silverstone

Zawodnicy CRT opowiadają o wyścigu na Silverstone

Zawodnicy CRT podczas zmagań o Grand Prix Wielkiej Brytanii stoczyli ze sobą kilka ciekawych pojedynków, ale raz jeszcze walka o miano tego najlepszego pośród nich rozegrała się pomiędzy duetem Power Electronics Aspar.

Najlepszy z tych kierowców raz jeszcze okazał się być na mecie wyścigu na Silverstone, obecny lider nieformalnej klasyfikacji generalnej jeźdźców CRT, Aleix Espargaro. Póki co Hiszpan, jedenasty w niedzielę, zgromadził na swoim koncie dwadzieścia punktów. „Jestem bardziej zadowolony niż zwykle, bo wraz z moim bratem Polem dobrze nam tu poszło,” mówił #41 nawiązując do triumfu jego brata w klasie Moto2. „Dobrze wystartowałem i chciałem trzymać się za satelickimi motocyklami, ale ich zawodnicy mocno uciekali na prostych. Udało mi się nieco uciec od rywali CRT, ale wtedy Randy dogonił mnie i wyprzedził, a ja dałem mu szansę nadawania tempa rywalizacji. Potem wyprzedziłem go w pierwszej szykanie, zacisnąłem zęby i nieco odjechałem. nigdy nie miałem tak mocnego rywala, z którym idzie mi tak dobrze za każdym razem. Ciężko mi go pokonać podczas treningów na jednym szybkim kółku, ale w wyścigach jest dobrze,” dodał Espargaro.

Raz jeszcze Randy’emu de Punietowi nie udało się pokonać swojego team-partnera z ekipy Power Electronics Aspar. Francuz zadowolić się musiał dwunastą lokatą i przegranym pojedynkiem z Aleixem dosłownie o włos. „Nie wystartowałem najlepiej, musiałem odrabiać straty i wyprzedzić Pirro, by walczyć z Aleixem. Gdy go wyprzedziłem, nieco uciekłem i byłem z przodu prawie przez cały dystans, ale miałem problemy z tylną oponą. Tył mocno się ślizgał i choć robiłem co mogłem, na koniec on po prostu był ode mnie szybszy w niektórych fragmentach toru. Udało mu się zyskać przewagę i chociaż dojechałem do niego na koniec, nie udało się odzyskać pozycji. W warm-upie udało nam się poprawić wyczucie przodu, ale to tył był największym problemem w wyścigu. Nadal będziemy ciężko pracować, żeby się poprawić,” potwierdził #14.

Ponownie z dobrej strony zaprezentował się Michele Pirro, który na swoim motocyklu z podwoziem FTR i jednostką napędową z Hondy CBR1000RR czuje się coraz lepiej. Tym razem zawodnik ekipy San Carlo Honda Gresini wywalczył trzynastą pozycję. „Próbowałem z całych sił by uzyskać jak najlepszy wynik, ale jestem też nieco zawiedziony, ponieważ nie byłem w stanie utrzymać się za kierowcami znajdującymi się przede mną. Mimo wszystko jednak w ten weekend zrobiliśmy kolejny krok naprzód, dzięki czemu teraz możemy walczyć z innymi bardziej efektywnie. Jeśli znów zaliczymy postęp, wtedy podczas jazdy będziemy mogli się całkiem nieźle bawić,” powiedział Włoch, który tak jak spora część zawodników CRT – w tym roku debiutuje w MotoGP.

Chociaż James Ellison startował do wyścigu z siedemnastego pola, na mecie zameldował się na czternastej lokacie. Brytyjczyka najbardziej cieszy jednak to, że przed własnymi kibicami spisał się naprawdę nieźle i zdobył dwa punkty do klasyfikacji generalnej. „Ogólnie to dobry i pozytywny rezultat. Cieszę się, że zdobyliśmy punkty po problemach jakie mieliśmy w kwalifikacjach. Bardzo ważne jest wykonanie kilku szybkich kółek na nowych oponach, bo im wyżej będziemy na starcie, tym większe szanse będziemy mieli w wyścigu,” komentował #77 z ekipy Paul Bird Motorsport. „W ten weekend zrobiliśmy duży krok do przodu jeśli chodzi o elektronikę, co pozwoliło zmniejszyć wibracje, za co jestem wdzięczny całej ekipie i Aprilii. Wsparcie fanów w ten weekend było niesamowite i bardzo za to dziękuję!”

Jako ostatni punkty w wyścigu na Silverstone wywalczył natomiast jedyny Kolumbijczyk w stawce – Yonny Hernandez. Tym samym zawodnik teamu Avintia Racing powtórzył wynik z Francji, ale i tak jego najlepszym finiszem jest czternaste miejsce wywalczone na starcie sezonu w Katarze. „Źle wystartowałem, a potem nie byłem w stanie utrzymać się za liderującymi kierowcami CRT. Zaliczyłem bardzo fajną walkę z Ellisonem na sam koniec, ostatnich kilka kółek było naprawdę szalonych. Kilka razy zamienialiśmy się pozycjami i było to ekscytujące. Ostatecznie znowu wywalczyłem punkty, ale następnym razem chciałbym walczyć o więcej.”

Ponownie Colinowi Edwardsowi nie udało się wywalczyć punktów do klasyfikacji generalnej, ale w trakcie wyścigu regularnie poprawiał czasy uzyskiwane podczas kwalifikacji. Krok do przodu nie pozwolił jednak Amerykaninowi walczyć w czołówce CRT„W wyścigu byłem szybszy niż w kwalifikacjach. Czułem jednak, że jestem na limicie. Na tym motocyklu, który jest niezwykle sztywny, nie można jednak zrelaksować ani na chwilę. Kiedy spadła przyczepność, skręcanie było niezwykle utrudnione i można było mieć wrażenie, jakby jechało się tirem! Ogólnie elektronika dobrze pracowała, oczywiście mogłaby być lepsza, ale to nie ona odpowiada za nasze problemy. Celem numer jeden jest sprawienie, by maszyna lepiej skręcała. Gdy schodzę na kolano, motocykl jakby chciał jechać prosto, a kiedy wytracisz prędkość i w końcu skręcasz, tracisz już długość motocykla do znajdującego się przed tobą zawodnika. Na Assen spróbujemy czegoś, co powinno nam pomóc. Bardzo dziękuję całej ekipie, która jak zwykle dała z siebie maksimum,” skomentował #5.

Danilo Petrucci zakończył wyścig w Wielkiej Brytanii na siedemnastej lokacie, ale ogólnie był całkiem zadowolony ze swojej dyspozycji. Jego motocykl z ramą Iody i silnikiem wprost z Aprilii RSV4 wymaga jeszcze sporych poprawek. „To był dobry wyścig. W trakcie tego weekendu dokonaliśmy całkiem dużego postępu, a w wyścigu zanotowałem kilka niezłych czasów okrążeni. Szkoda tylko, że na sześć kółek do końca mój motocykl zaczął mocno tracić moc, przez co Edwards mi uciekł. Następna runda odbędzie się na Assen, torze który znam i bardzo lubię,” potwierdził Włoch jeżdżący w ekipie Came IodaRacing Project. W tym roku #9 dopiero debiutuje w Mistrzostwach Świata i musi uczyć się prawie każdego toru.

Ostatnim spośród zawodników CRT na mecie był raz jeszcze Ivan Silva, który nie prezentuje się najlepiej na motocyklu z podwoziem brytyjskiej marki FTR i silnikiem Kawasaki ZX-10R. Hiszpan był tylko osiemnasty, ale na pocieszenie (marne niestety) można dodać fakt, że triumfator Jorge Lorenzo nie zdążył go zdublować. „Nie jesteśmy w miejscu, w którym chcielibyśmy być, ale i tak bardzo dziękuję inżynierom i całej ekipie, bo ciągle sprawdzamy nowe rzeczy, które to pozwalają nam się poprawiać. W ten weekend sprawdzaliśmy nowy przedni widelec, ale w rozgrzewce zdecydowaliśmy się wrócić do ustawień z Katalonii, dzięki czemu nieco się poprawiliśmy. W wyścigu nie miałem jednak wystarczającej przyczepności tyłu, co mocno skomplikowało sprawę. Dziękuję wszystkim i liczę na to, że w Assen pójdzie nam lepiej.”

Niedziela nie była udanym dniem dla Mattii Pasiniego, który w warm-upie zaliczył wywrotkę na jednym, a awarię na drugim motocyklu. Do wyścigu ruszył on z szesnastego pola. Pomimo walki o punkty, na sześć kółek przed metą w maszynie Włocha pojawił się problem z… siedzeniem, przez co musiał wycofać się z dalszej walki. „To była nieudana niedziela. W warm-upie postanowiliśmy sprawdzić szybką zmianę motocykli na wypadek, gdyby w trakcie wyścigu zaczęło padać. Po zmianie jednak wyjechałem na zimnej oponie i upadłem. Wyjechałem na drugiej maszynie, ale ta zaliczyła awarię. Przez to w zasadzie straciliśmy całą rozgrzewkę. Szkoda, bo byliśmy nieźle przygotowani do wyścigu. Na początku miałem nieco problemów, ale potem walczyłem z Ellisonem i Hernandezem. Czekałem na koniec by ich zaatakować, ale musiałem się wycofać z powodu problemów z siedzeniem. Szkoda, że zakończyło to się w ten sposób, bo zrobiliśmy krok do przodu. Zobaczymy, co uda się wywalczyć w Holandii,” powiedział #54.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
167 zapytań w 1,251 sek