Złamany obojczyk Jorge Martina po Sprincie w Japonii!
Podczas sobotniego Sprintu MotoGP w Japonii Jorge Martin doznał złamania z przemieszczeniem prawego obojczyka po kolizji z Marco Bezzecchim na dojeździe do pierwszego zakrętu. Hiszpan stracił kontrolę nad motocyklem Aprilia RS-GP przy agresywnym hamowaniu z 17. pozycji, uderzając w swojego zespołowego kolegę.
Obaj zawodnicy upadli i potrzebowali pomocy porządkowych. Martin trzymał się za ramię. Bezzecchi przeszedł badania, które wykazały jedynie stłuczenie prawej nogi, bez poważniejszych obrażeń.
„Jorge Martin przeszedł badania w centrum medycznym toru. Prześwietlenie wykazało przemieszczenie i złamanie prawego obojczyka. Zawodnik zostanie przetransportowany helikopterem do szpitala Dokkyo Medical University na dalsze badania tomografem komputerowym celem dokładnej oceny stanu zdrowia” – poinformowała Aprilia.
Zespół potwierdził, że Martin nie wystartuje w niedzielnym wyścigu. W poniedziałek przejdzie operację w barcelońskim szpitalu Universitari Dexeus. Zabieg przeprowadzi dr Xavier Mir.
„Jutro rano Jorge Martin wróci do Hiszpanii. W poniedziałek w szpitalu Universitari Dexeus w Barcelonie przejdzie operację zespolenia złamania obojczyka” – poinformowała Aprilia.
Sezon 2025 to pasmo kontuzji dla obrońcy tytułu. Wcześniejsze złamania podczas testów w Sepang, upadek na treningu przedsezonowym oraz wypadek w Katarze wykluczyły go z dziesięciu z jedenastu pierwszych rund.
Martin niedawno wrócił do regularnych startów, notując pięć pełnych weekendów wyścigowych z rzędu. Najlepszy dotąd wynik na RS-GP to czwarte miejsce. Liczył na poprawę formy w Japonii.
Poza Bezzecchim i Martinem w incydencie na pierwszym zakręcie zamieszani byli też Alex Rins, Johann Zarco i Jack Miller – jednak cała trójka kontynuowała jazdę.
Z uwagi na brak obecności Martina, przesłuchanie przez Stewardów FIM w sprawie incydentu zostało przełożone. Możliwe są dalsze konsekwencje i kara.
W związku z kontuzją udział Hiszpana w najbliższej rundzie w Indonezji jest wykluczony. Ewentualny powrót na tor możliwy jest dopiero w październiku, w Australii. Nie jest jednak pewne, czy Aprilia podejmie takie ryzyko przed ostatnimi rundami sezonu w Portimao i Walencji.
Źródło: crash.net




Moim zdaniem Jorge wróci w tym sezonie co najwyżej na ostatnie dwie rundy które będą się odbywać w Europie by mieć jakiekolwiek przetarcie przed testami po ostatnim GP. i uważam że on po tych urazach wróci jeszcze na wysoki poziom.
@kolus93 A ja bym sie nie zdziwił gdyby po sezonie znowu były kwasy na linii Aprilia — Martin i próba zakończenia kontraktu tylko że teraz ze strony zespołu. Mistrz póki co nie dał im praktycznie nic z tego co wspólnie zakładali a zaufania to tam i tak między nimi nie będzie. Bez po tym sezonie ma już status lidera Aprilli.
@mojzesz Szczerze mu współczuję. Chlopak dopiero co mowil ze wraca, ze jego inspiracja jest Marquez i znowu zlapal kontuzje. Oby nie Aprilia nie byla dla niego tym czym byla Honda dla Lorenzo