Home / WMMP / BMW Sikora Motorsport w nieustannym ataku

BMW Sikora Motorsport w nieustannym ataku

Po zaciętych zmaganiach w czeskim Moście, karuzela Motocyklowych Mistrzostw Polski powróciła do rodzimego Poznania. Polski zespół BMW Sikora Motorsport będący w wyśmienitym nastroju po ostatniej rundzie, ponownie okupował podia w klasach Superbike i Superstock 1000, robiąc kolejny krok ku tytułom mistrzowskim.

W miniony weekend WMMP ponownie odbyło się jednocześnie z zawodami Alpe Adria, co znacznie urozmaiciło widowisko, natomiast sami zawodnicy mieli jeszcze więcej cięższej rywalizacji. Dla teamu BMW Sikora Motorsport celem było uzyskanie możliwie najlepszego wyniku, aby powiększyć przewagę nad rywalami w klasach Superbike i Superstock 1000. Zadanie jak zwykle nie należało do najłatwiejszych, ale mimo wszystko plan został zrealizowany.

Ireneusz Sikora startujący jako lider w klasie Superbike, po czeskiej rudzie miał niewielką przewagę nad Pawłem Szkopkiem w klasyfikacji generalnej. Podczas podwójnej rundy w Poznaniu nie było jednak mowy o jakichkolwiek kalkulacjach i mikołowianin chciał powalczyć o podwójne zwycięstwo. Niestety tym razem pierwsza pozycja była poza zasięgiem Sikory, jednak walka jaką musiał stoczyć o drugie miejsce z Pawłem Szkopkiem i Janem Halbichem pokazała, że Irek to naprawdę twardy i niezwykle szybki zawodnik, który w tym roku dobitnie daje rywalom do zrozumienia, kto zmierza najlepszą drogą do tytułu mistrzowskiego w WMMP 2013. Zacznijmy jednak od początku…

W pierwszym wyścigu Sikora po objęciu drugiego miejsca starał się jak mógł, aby utrzymać się za bardzo mocnym Andreasem Meklauem i jak najbardziej mu to wychodziło. Niestety ten był minimalnie szybszy co nie pozwalało na podjęcie z nim bezpośredniej walki. Na domiar tego, Sikora był intensywnie naciskany przez czeskiego rywala, ale dzięki równej jeździe i dobrej linii przejazdu, nie pozwolił się wyprzedzić. Irek ostatecznie ukończył wyścig na drugim miejscu ze stratą jedynie sekundy do zwycięzcy. W drugim wyścigu było nieco więcej walki. Nienajlepszy start Sikory sprawił, że ten wylądował na czwartej pozycji. Mimo drobnych kłopotów Irkowi wystarczyły tylko dwa okrążenia, aby pewnie przebić się na drugą lokatę i gonić lidera. Na Mistrza Polski z 2007 roku czekała jednak twarda walka z Pawłem Szkopkiem o drugie miejsce, co wykorzystał prowadzący Meklau, powoli powiększając przewagę. Podobnie jak w pierwszym wyścigu i tym razem Sikora nie dał się pokonać i dowiózł do mety kolejne drugie miejsce. Dzięki świetnym wynikom flagowy zawodnik BMW Sikora Motorsport umocnił się na pozycji lidera w klasyfikacji generalnej gromadząc dotychczas 106 punktów (22 punkty przewagi nad Pawłem Szkopkiem), natomiast w klasyfikacji Alpe Adria awansował o jedną pozycję, co daje obecnie czwartą lokatę.

Klasa Superstock 1000 w tym roku jest zdominowana przez Michala Fillę, ale jak to mówią nic nie trwa wiecznie i pierwszy raz w tym sezonie, czeski zawodnik teamu BWM Sikora Motorsport nie wygrał wyścigu, a jedynie stanął… na bardzo dobrym drugim miejscu na podium. Nie ma to jednak większego znaczenia, gdyż Michal nadal jest poza zasięgiem rywali i nawet odpuszczenie dwóch wyścigów pozwoliłoby mu na utrzymanie się na pozycji lidera w klasyfikacji generalnej.

Trzeba przyznać, że oba wyścigi klasy Superstock 1000 były szalone. Walka jaka rozegrała się pomiędzy zawodnikami tej kategorii przewyższała chyba najśmielsze oczekiwania fanów, którzy przybyli na wyścigi. Pomimo zaciętej rywalizacji w pierwszym wyścigu Michal Filla zdołał uwolnić się od reszty zawodników i dowieźć do mety pierwsze miejsce z bezpieczną przewagą. Drugie zmagania sprawiły już nieco więcej kłopotu czeskiemu zawodnikowi. Michal musiał stoczyć zażartą walkę o pierwsze miejsce dosłownie do samej mety. Jeszcze w ostatnim zakręcie toru Filla był na prowadzeniu, ale nieco słabsze wyjście na prostą przyczyniło się do zajęcia jedynie drugiego miejsca ze stratą jednej dziesiątej sekundy. Michal nadal pozostaje liderem w klasyfikacji generalnej z przewagą 59 punktów nad Pawłem Górką i pewnie zmierza po tytuły mistrzowskie w WMMP oraz Alpe Adria gdzie również znajduje się na czele tabeli.

W kategorii Superstock 1000 startuje również Jerzy Berger, który miał sporo problemów w Moście. Waleczny dąbrowianin nie chciał dać plamy przed własnymi kibicami i pomimo problemów z ręką, którą naruszył w Czechach, wywalczył solidne siódme i ósme miejsce. Jurek w obu wyścigach był wstanie jechać dość szybko jedynie w ciągu ok. 5 okrążeń, natomiast po tym czasie pojawiały się spore problemy z puchnącą ręką. Berger robił co mógł aby w obu wyścigach wypaść jak najlepiej i patrząc na czasy z początku wyścigu chyba się to udało, choć kto wie jak zakończyłby się wyścig gdyby nie ręka. Jurek przewiduje jednak, że do końca sezonu może być ciężko wyeliminować ten problem, ale będzie się starał jak tylko może, aby pomimo przeciwności losu walczyć o jak najlepsze lokaty. Obecnie dąbrowianin zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji WMMP i siódme w Alpe Adria.

Richard Balcar nadal nie wyleczył kontuzji obojczyka i musiał zrezygnować również z ostatniej rundy w Poznaniu. Nie wiadomo jeszcze kiedy Czech powróci do jazdy.

AUTOR: TomekGP

Założyciel MotoSP.pl - Redaktor Naczelny portalu. Od ponad 10 lat związany ze sportami motorowymi na dwóch i czterech kółkach. Prywatnie zafascynowany motocyklami.

Komentarze: 1

  1. Oj, będą majstry :) Nie wierz, że coś zawalą :) Gwiazda Meklaua może i świeciła w ten weekend najjaśniej, ale w tym sezonie ogólnie świeci Filla, chłopak jest niesamowity!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
129 zapytań w 0,347 sek