Home / WSBK / Decyzja Bena już blisko

Decyzja Bena już blisko

Sezon w kategorii World Superbike przekroczył półmetek. Jedną z jego gwiazd w tym roku jest bez wątpienia pierwszoroczniak w zespole Yamahy — Ben Spies. Jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznych zmagań wydawało się, że jego przygoda z tą kategorią Sezon w kategorii World Superbike przekroczył półmetek. Jedną z jego gwiazd w tym roku jest bez wątpienia pierwszoroczniak w zespole Yamahy — Ben Spies. Jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznych zmagań wydawało się, że jego przygoda z tą kategorią będzie jedynie przystankiem na drodze do MotoGP.
 
Podwójne zwycięstwo na torze Donington może być kluczem do tegorocznego sukcesu końcowego, jakim jest tytuł mistrzowski kategorii Superbike. To był perfekcyjny weekend. Było ciężkie ściganie, Max cały czas naciskał, jednak byliśmy w stanie wykonywać szybkie okrążenia i pozostać z przodu, a podczas ostatnich trzech kółek jechałem tak mocno jak to tylko możliwe po to właśnie by być pewnym swojego zwycięstwa. W drugim wyścigu wiedziałem o poważnym upadku Noriego i mam nadzieję, że z nim wszystko ok. Nie w taki sposób chciałbym zwyciężyć, jednak punkty należy zbierać wtedy, kiedy jest to możliwe. Dla nas drugi wyścig potoczył się bardzo dobrze. Tor był nagrzany i nieco śliski, więc wykonaliśmy wcześniej kilka modyfikacji w motocyklu, co sprawiło, że spisywał się jeszcze lepiej niż w pierwszym przejeździe. Dobrze, że Leon wskoczył na podium podczas swojej domowej rundy, wiem jakie to uczucie. Nie bardzo wiem jak podziękować chłopakom z Yamahy, zmieniliśmy ostatnio sporo rzeczy, a oni po prostu dostarczyli mi dwa świetne motocykle zdolne do wygrywania.
 
Podczas weekendu w Wielkiej Brytanii ponownie roiło się od plotek na temat ruchów transferowych do jakich przymierzają się największe zespoły. W centrum zainteresowania był oczywiście sam Ben, który w końcu zdradził nieco tajemnicy na temat swoich przyszłorocznych planów. Jest mi tutaj fantastycznie. Mieliśmy w sumie tyle pecha, że wydawało się w pewnym momencie, że walimy głową w mur, jednak nadal świetnie się tutaj bawię, a zespół wciąż pracuje tak ciężko jak tylko może.
 
Jeśli weźmie się pod uwagę upadek i kontuzję najgroźniejszego rywala do miana najlepszego w tym roku, to sprawa ewentualnego pozostania w zespole Yamaha WSB Team nabiera innego znaczenia. Po ewentualnym zdobyciu tytułu już pierwszym podejściu, dalsza rywalizacja w tej kategorii mogłaby nie nieść ze sobą specjalnego wyzwania. Nie zdecydowaliśmy co stanie się w przyszłym roku. Było tutaj sporo na ten temat dyskusji. Rozmawialiśmy z kilkoma osobami o przyszłym sezonie i decyzja zapadnie raczej szybciej niż później, jednak nie stanie się to jutro. Jestem szczęśliwy z Yamahą i zadowolony z tego co aktualnie robię.
 
Wydaje się jednak, że jeśli na stoliku Bena pojawi się wystarczająco kusząca oferta z MotoGP, to decyzja może zapaść szybko. Jeśli pójdę do GP to jest tam cała masa nazwisk większych od mojego. MotoGP to szczyt, jednak kiedy oglądasz World Superbike jest w nich sporo więcej emocji. Tam są najlepsi kierowcy na świecie, jednak kiedy tylko zerkniesz na Mistrzostwa Świata Superbike po prostu dostajesz szału.
 
Zakontraktowanie ostatnimi czas Marco Simoncelliego przez Hondę, nieco rozjaśnia obraz możliwości jakie stoją przed Spiesem. W grze na dobrą sprawę zostały w kategorii MotoGP tylko dwa zespoły — Tech 3 i Rizla Suzuki. Jednakże ostatnie deklaracje „Big Bena” na temat przywiązania do marki Yamaha i dosyć szorstkie kontakty z włodarzami z Hamamatsu stawiają tę pierwszą w nieco bardziej uprzywilejowanej pozycji. Amerykański duet w zespole Tech 3 wydaje się coraz bardziej prawdopodobny.

źródło:www.bikesportnews.com

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
129 zapytań w 0,373 sek