Home / WSBK / Fabrizio chce podwójnej wygranej, Haga spokojny na czele tabeli

Fabrizio chce podwójnej wygranej, Haga spokojny na czele tabeli

Włoska publiczność miała powody do radości na Monzy, gdy jako pierwszy linię mety minął zawodnik Ducati Xerox, Michel Fabrizio, odnosząc swoją pierwszą wygraną w World Superbike. Za nim dojechał Noriyuki Haga.

Drugi wyścig dla JapończykWłoska publiczność miała powody do radości na Monzy, gdy jako pierwszy linię mety minął zawodnik Ducati Xerox, Michel Fabrizio, odnosząc swoją pierwszą wygraną w World Superbike. Za nim dojechał Noriyuki Haga.

Drugi wyścig dla Japończyka zakończył się bardzo szybko, natomiast Fabrizio ponownie znalazł się na podium.

Wyścig nr 1 był spektakularny od samego początku — w pierwszym zakręcie upadło wielu motocyklistów. Wyścig został przerwany i powtórzono start. Pół godziny później zawodnicy Ducati Xerox odnieśli podwójną wygraną — aczkolwiek szczęsliwą, gdyż niewiarygodnego pecha miał Ben Spies.

W wyścigu drugim pech przeszedł na drugą stronę — Noriyuki Haga na prowadzeniu uderzył w… przelatującego przez tor ptaka, co w konsekwencji nie pozwoliło na dalszą jazdę. Na zakręcie Parabolica Japończyk zakończył wyścig. Fabrizio nie sprostał Spiesowi ale stoczył zwycięską walkę z Kiyonarim i dojechał na drugim miejscu.

Zaraz po wypadku, Noriyukim Hagą zajęli się lekarze. Stwierdzili tylko ogólne potłuczenie ręki i lekkie naderwanie mięśnia.

Michel Fabrizio teraz chciałby w którejś rundzie odnieść podwójne zwycięstwo: „Jestem tak bardzo szczęsliwy z wyniku! Wszystko w weekend poszło dobrze wiec wiedziałem że mam szansę walczyć o wygraną i w końcu to osiągnąłem! Pośrodku pierwszego wyścigu miałem problem z biegami, zwłaszcza wtedy gdy wyprzedził mnie Ben (Spies), ale nie poddałem się i walczyłem do końca. Szkoda dla Bena że ten wyścig tak się dla niego zakończył ponieważ w ten sposób zostałem nieco “niewłaściwym” zwycięzcą. Ale oczywiście jestem bardzo zadowolony. Wyścig drugi? Ben zasłużył na wygraną w pierwszym, więc jestem zadowolony że zamienił to w wygranie drugiego. Musiałem jechać na drugim motocyklu w wyścigu drugim i z jakichś powodów miałem trudny start. Nie miałem zbyt dobrego czucia i nie mogłem naciskać ale po kilku okrążeniach po prostu skoncentrowałem się na osiągnięciu podium i wtedy było już łatwiej. Dziękuję całemu mojemu zespołowi za danie mi fantastycznego motocykla w ten weekend. Podwójną wygraną zostawię sobie na kolejną rundę!”

Noriyuki Haga także nie ma jak na razie powodów do narzekań — opuszcza Monzę z bezpieczną przewagą nad Benem Spiesem: „Zaraz po starcie wyścigu nr 2 zostałem uderzony przez przelatującego ptaka w moje prawe ramię i straciłem czucie, ból był mocny, jakby ktoś wpijał mi igły w ramię I dłoń. Próbowałem kontynuować wyścig, ale było to zbyt trudne i w rezultacie upadłem. Tak to boli, ale powinienem wrócić do najwyższej formy bardzo szybko. Wyścig pierwszy poszedł lepiej dla mnie i cieszyłem się ściganiem przeciwko Benowi i Michlowi. Myślałem że na koniec będę trzeci, ale wtedy Ben zatrzymał się tuż przed metą i byłem drugi. Przykro mi z jego powodu ponieważ zasłużył na wygraną i w tym roku to my będziemy walczyć o tytuł. Pomimo rezultatu wyścigu 2, wciąż mam 54 punkty przewagi i jestem z tego powodu usatysfakcjonowany.”

Filippo Preziosi — dyrektor techniczny zespołu Xerox powiedział po wyścigach: „Widzieliśmy dwa ekscytujące wyścigi, to świetnie że Michel wreszcie wygrał swój pierwszy wyścig po tak wielu drugich i trzecich miejscach w przeszłości. Wygrana we Włoszech oczywiście jest jeszcze słodsza. Szkoda tego co przydarzyło się Noriemu, bardzo rzadki przypadek, ale takie jest ściganie. Wiemy że mamy dwóch niesamowicie mocnych motocyklistów i jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani.”

Źródło: inf. prasowa zespołu

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
115 zapytań w 0,366 sek