Home / WSBK / Melandri górą w pierwszym wyścigu!

Melandri górą w pierwszym wyścigu!

Marco Melandri sięgnął po swoje czwarte zwycięstwo w tym sezonie! Włoch okazał się najlepszy w, nieco zwariowanym, pierwszym wyścigu World Superbike na czeskim torze położonym nieopodal Brna. Powody do zadowolenia miał też zespół Kawasaki Racing.

Bez wątpienia bieg numer jeden w Czechach można uznać za nieco zwariowany, a zwłaszcza jego początek. Wszystko dlatego, że po nocnych opadach deszczu i mokrej rozgrzewce, wyścig rozpoczął się na przesychającej nawierzchni. To dlatego na pierwszych kółkach kierowcy jechali niezwykle dziwnymi liniami, szukając suchej nitki – wszystko dlatego, że wszyscy zdecydowali się wystartować na oponach typu slick.

Na starcie bardzo dobrze spisał się, ruszający z pierwszego pola, Tom Sykes, który po błędzie na hamowaniu do pierwszego zakrętu, przejechał go niezwykle szeroko. Nie przeszkodziło mu to jednak w utrzymaniu prowadzenia, a z pewną już stratą do niego podążał Marco Melandri. Włoch szybko jednak stracił kilka lokat, dzięki czemu za #66 pierwsze kółko ukończyli Davide Giugliano oraz Carlos Checa. Niesamowicie jechał natomiast inny zawodnik Ducati – Maxime Berger, który z dziewiętnastego pola na starcie awansował na miejsce numer cztery! Zaraz za Francuzem plasował się Loris Baz (ruszający z P15), a #33 uzupełniał czołową szóstkę.

Dzięki temu, że ścigający się z numerem #121 reprezentant Effenbert Liberty Racing używał nacinanej przedniej opony, pozwoliło mu to szybko przedostać się na czoło wyścigu – po raz pierwszy w jego karierze w WSBK. Na drugie miejsce awansował natomiast Giugliano, ale radość Włocha – który spisywał się bardzo dobrze od początku weekendu w Brnie – nie trwała długo, bowiem upadł on już na czwartej cyrkulacji. Dzięki temu na drugie miejsce awansował Baz, a czołową trójkę uzupełniał Sykes. Po jednej czwartej dystansu czwarty był faworyt miejscowych kibiców Jakub Smrz, a piąty – obrońca tytułu Carlos Checa.

Kiedy jednak nawierzchnia stawała się coraz bardziej sucha, przewaga Bergera (wynosząca w pewnym momencie ponad trzy sekundy) zaczęła topnieć w oczach. Prowadzenie, na rzecz Sykesa, stracił on na kółku numer siedem, z czasem spadając jeszcze bardziej w głąb stawki. W dalszym ciągu bardzo dobrze jechał team-partner Toma, a wiatr w żagle łapał Jonathan Rea, który to przecież niedawno się ożenił, a dodatkowo właśnie w Brnie wygrał swego czasu swój pierwszy wyścig w karierze.

W połowie wyścigu na czele plasował się #66, za nim podążał właśnie jego rodak ścigający się z numerem #65, Loris Baz, Carlos Checa, Eugene Laverty oraz duet BMW Motorrad, z którego lepszy był Leon Haslam. Niekwestionowany król toru położonego nieopodal Brna – Włoch Max Biaggi nie jechał tak, jak oczekiwaliby tego jego kibice, bowiem z czternastego pola startowego awansował tylko na jedenaste miejsce.

Odrabiając sekundową stratę do Sykesa, Rea w pierwszym zakręcie piętnastego okrążenia objął prowadzenie, ale zawodnik Kawasaki szybko kontratakował w drugim łuku. W międzyczasie różnice w czołówce znacznie się zmniejszyły, dzięki czemu na czele mieliśmy sześcioosobową grupę. Bardzo dobrze zaczął jechać – jeszcze przed momentem plasujący się na końcu tej szóstki – Marco Melandri. W ciągu zaledwie trzech okrążeń Włoch pokonał Laverty’ego, Baza, Checkę oraz Jonathana Rea, dzięki czemu znalazł się na drugim miejscu na zaledwie trzy kółka przed metą.

Na przedostatnim okrążeniu były zawodnik MotoGP wyprzedził Toma i momentalnie zaczął uciekać, przez co Brytyjczyk znów musiał się skupić na obronie przed swoim rodakiem – #65. Gdy kierowca Kawasaki przejechał za szeroko jedenasty zakręt, Rea automatycznie chciał się wcisnąć po wewnętrznej. Niestety manewr się nie udał, bowiem Sykes szybko chciał powrócić na odpowiednią linię. Zakończyło się to kontaktem tej dwójki, który doprowadził do uślizgu tyłu i wywrotki Johnathana, kończąc jego marzenia o podium.

Po wywrotce zawodnika Hondy, mając tylko Checę przed sobą, Baz zwietrzył szansę na finisz w czołowej trójce. Loris skutecznie zaatakował Carlosa, dzięki czemu w swoim zaledwie piątym wyścigu w WSBK stanął na podium. Przed nim na mecie zameldowali się Marco Melandri – odnosząc czwarty w tym roku triumf i zmniejszając stratę do lidera klasyfikacji generalnej, oraz Tom Sykes. Brytyjczykowi znów nie udało się wygrać wyścigu, ale tak czy inaczej te zmagania były bardzo udane dla Kawasaki Racing Team, którego to obaj zawodnicy finiszowali na „pudle”.

Czwartą pozycją zadowolić się musiał obrońca tytułu Carlos Checa, a czołową piątkę uzupełnił – po solidnej jeździe w całym wyścigu – Irlandczyk Eugene Laverty. Tylko szósty był team-partner #58 – Max Biaggi, nazywany przez wielu królem Brna. Po starcie z czternastego pola i słabej dyspozycji, Włoch wykorzystał błędy kilku rywali, by finiszować w TOP6. Miejsca numer siedem i osiem przypadły dwóm kierowcom BMW, spośród których lepszy był team-partner dzisiejszego triumfatora – Leon Haslam. Siedem dziesiątych sekundy po Brytyjczyku na metę wpadł natomiast Michele Fabrizio.

Po dobrej jeździe na początku, ostatecznie Maxime Berger zadowolić się musiał dziewiątym miejscem i wygraną ze swoim team-partnerem, jedynym Czechem w stawce – Jakubem Smrzem. Po samotnym wyścigu jedenasty linię mety minął Chaz Davies, a punktowaną piętnastkę uzupełnili: dwaj Włosi – Alex Polita (zastępujący w ten weekend kontuzjowanego Niccolo Canepę) i Norino Brignola, oraz duet Fixi Crescent Suzuki – Brytyjczyk Leon Camier i Anglo-Amerykanin John Hopkins.

Przewaga Biaggiego nad Melandrim w klasyfikacji generalnej stopniała do trzydziestu trzech punktów. Trzeci Sykes traci do lidera sześćdziesiąt sześć „oczek”.

 

Wyniki pierwszego wyścigu w Czechach:
1. Marco Melandri     (ITA)  BMW Motorrad              S1000RR    41’59.808
2. Tom Sykes          (GBR)  Kawasaki Racing           ZX-10R        +1.360
3. Loris Baz          (FRA)  Kawasaki Racing           ZX-10R        +1.948
4. Carlos Checa       (SPA)  Althea Ducati             1098R         +2.494
5. Eugene Laverty     (IRL)  Aprilia Racing            RSV-4         +3.832
6. Max Biaggi         (ITA)  Aprilia Racing            RSV-4         +7.139
7. Leon Haslam        (GBR)  BMW Motorrad              S1000RR      +11.293
8. Michel Fabrizio    (ITA)  BMW Italia Goldbet        S1000RR      +11.945
9. Maxime Berger      (FRA)  Effenbert Liberty Ducati  1098R        +18.988
10. Jakub Smrz        (CZE)  Liberty Effenbert Ducati  1098R        +19.117
11. Chaz Davies       (GBR)  ParkinGO MTC Aprilia      RSV-4        +22.938
12. Alex Polita       (ITA)  Red Devils Ducati         1098R      +1’05.646
13. Norino Brignola   (ITA)  Grillini Progea BMW       S1000RR    +1’05.733
14. Leon Camier       (GBR)  Crescent Fixi Suzuki      GSX-R1000  +1’08.248
15. John Hopkins      (USA)  Crescent Fixi Suzuki      GSX-R1000  +1’12.120
16. Lorenzo Zanetti   (ITA)  PATA Ducati               1098R      +1’13.057
17. Viktor Kispataki  (HUN)  Prop-tech Honda           CBR1000RR    +3 okr.
18. David Salom       (SPA)  Pedercini Kawasaki        ZX-10R       +3 okr.
    --- Nie ukończyli: ---
19. Jonathan Rea      (GBR)  Honda WSBK                CBR1000RR     2 okr.
20. Hiroshi Aoyama    (JPN)  Honda WSBK                CBR1000RR    10 okr.
22. Leandro Mercado   (ARG)  Pedercini Kawasaki        ZX-10R       10 okr.
22. Davide Giugliano  (ITA)  Althea Ducati             1098R        16 okr.
23. Ayrton Badovini   (ITA)  BMW Italia Goldbet        S1000RR

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
112 zapytań w 0,351 sek