Home / WSBK / "Texan Terror" na torze w Utah

"Texan Terror" na torze w Utah

Ben Spies ustrzelił dublet na torze Miller Motorsport Park. Dominacja Amerykanina nie podlegała żadnej dyskusji. Po zdobyciu w sobote siódmego z rzędu Superpole dołożył w niedzielę dwa zwycięstwa i wrócił na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej miBen Spies ustrzelił dublet na torze Miller Motorsport Park. Dominacja Amerykanina nie podlegała żadnej dyskusji. Po zdobyciu w sobote siódmego z rzędu Superpole dołożył w niedzielę dwa zwycięstwa i wrócił na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej mistrzostw.

I

Ben w pierwszym wyścigu popisał się doskonałym startem i już po okrążeniu otwierającym miał ponad dwusekundową przewagę nad drugim Shinyą Nakano. Dobrze ruszył również Noriyuki Haga, który z trzeciego rzędu przebił się od razu na trzecią pozycję. Gorzej poszło drugiemu kierowcy Ducati, Michelowi Fabrizio. Włoch przespał start i zagubił się gdzieś w środku stawki.

Wraz z upływającymi okrążeniami przewaga Spiesa systematycznie zwiększała się. Za nim toczyła się walka pomiędzy dwoma Japończykami — Kiyonarim na Hondzie i Nakano na Aprilii. Na czwartym okrążeniu Ryuichi wyprzedził swego rodaka skutecznym manewrem na dohoamowaniu.

Świetnie radzili sobie obaj kierowcy fabryczni Kawasaki. Hacking i Parkes bez problemów utrzymywali tempo gwarantujące miejsce w czołowej dziesiątce i z okrążenia na okrążenie coraz pewniej poczynali sobie na torze.

Na szóstym kółku upadek zaliczył Nakano uszkadzając sobie przy tym nadgarstek. Kolejne okrążenie to groźny incydent z udziałem Karla Muggeridge’a. Wyścig musiał zostać przerwany. W początkowej fazie wydawało się, że Australijczyk mógł odnieść poważny uszczerbek na zdrowiu, jednak po kilku minutach Muggas o własnych siłach zdołał opuścić tor.

Jako że czasy z obu części wyścigu w klasie Superbike się sumują, Ben mógł spokojnie myśleć jak rozegrać dogrywkę pierwszego biegu, gdyż w momencie jego przerwania miał czterosekundową przewagę nad drugim wtedy Kiyonarim.

Teksańczyk jednak nie zamierzał bawić się w kalkulacje i tuż po drugim starcie ponownie rozpoczął narzucanie ostrego tempa. Przez pierwszych kilka łuków opór stawiał Ryuichi, jednak na niewiele się to zdało. Ben ponownie był poza zasięgiem i w ciągu kilku okrążeń zdołał zbudować ponownie bezpieczną przewagę nad rywalami.

Sumowane czasy wprowadzały nieco zamieszania, a oglądający zawody momentami mogli czuć się lekko zakłopotani, gdyż kolejność na torze nie miała nic wspólnego z rzeczywistymi rezultatami. Emocji jednak nie brakowało. Najciekawiej wyglądała sytuacja wokół trzeciego i ósmego miejsca. Najniższy stopień podium Michel Fabrizio zdołał wydrzeć Kiyonariemu dosłownie na ostatnim okrążeniu. Japończyk nieco spuścił z tonu pod koniec zmagań co skrzętnie wykorzystał Włoch.

Do zaciętej rywalizacji dochodziło również pomiędzy kierowcami Kawasaki. Jamie Hacking dosyć twardym manewrem objechał Parkesa, który nie widząc wyprzedzającego go kolegi dosyć mocno się o niego oparł. Maszyna Broca musiała w tym zdarzeniu doznać jakiegoś uszkodzenia, gdyż Australijczyk nagle zaczął mocno odstawać od reszty stawki, by ostatecznie na przedostatnim okrążeniu zakończyć zmagania.

Tymczasem dobre tempo w drugiej części pierwszego wyścigu pozwoliło Carlosowi Chece awansować na drugą pozycję. Tor w Stanach najwidoczniej bardzo pasuje „El Toro”, gdyż po zeszłorocznym dublecie to kolejny jego świetny występ na tym obiekcie.

Słabo radził sobie Noriyuki Haga, który po dobrych wyjściach spod taśmy nie był w stanie utrzymywać dobrego tempa i systematycznie spadał w głąb klasyfikacji. Japończyk zdołał dowieść do mety siedem punktów przyznawanych za dziewiątą lokatę.

W pierwszej piątce znalazło się trzech kierowców zespołu Ten Kate Honda. Wspomniany Checa był drugi, a Kiyonari i Rea zajęli odpowiednio czwartą i piątą pozycję. Max Biaggi dobrze wykorzystywał piekielną prędkość swojej Aprilli na prostej i w ostateczny rozrachunku dojechał do mety na siódmej pozycji. Za Maxem na metę wpadł Hacking, Smrz, Haga a pierwszą dziesiątkę uzupełnił Leon Haslam.

Wyniki I wyścigu:(punktowane pozycje)
1. Ben Spies USA Yamaha WSB YZF R1 21 okrążeń
2. Carlos Checa ESP HANNspree Ten Kate Honda CBR1000RR +9.394s
3. Michel Fabrizio ITA Ducati Xerox 1098R +12.742s
4. Ryuichi Kiyonari JPN Ten Kate Honda CBR1000RR +14.278s
5. Jonathan Rea GBR HANNspree Ten Kate Honda CBR1000RR +14.915s
6. Max Biaggi ITA Aprilia Racing RSV-4 +15.461s
7. Jamie Hacking USA Kawasaki SRT ZX-10R +22.901s
8. Jakub Smrz CZE Guandalini Racing Ducati 1098R +25.425s
9. Noriyuki Haga JPN Ducati Xerox 1098R +25.870s
10. Leon Haslam GBR Stiggy Motorsport Honda CBR1000RR +26.093s
11. Shane Byrne GBR Sterilgarda Ducati 1098R +28.181s
12. Yukio Kagayama JPN Alstare Suzuki GSX-R 1000K9 +29.275s
13. Tom Sykes GBR Yamaha WSB YZF R1 +38.365s
14. Gregorio Lavilla ESP Guandalini Racing Ducati 1098R +39.454s
15. Troy Corser AUS BMW Motorrad S1000RR +39.513s

II

Drugi wyścig na torze Miller w przeciwieństwie do pierwszego, odbył się bez żadnych zakłóceń. Prognoza pogody, która mówiła o prawdopodobnych opadach deszczu nie sprawdziła się i cały bieg przeprowadzony został w suchych warunkach.

Podobnie jak w południe, dobrze wystartował Ben Spies, który później przyznał się, że ostatnimi czasy trenował mocno starty, by wystrzec się problemów jakie miewał na poprzednich rundach. „Teksański Terror” wypalił spod taśmy niemal perfekcyjnie. Tuż za nim ustawili się Carlos Checa i Michel Fabrizio, którzy za wszelką cenę chcieli zrujnować marzenia Bena o dublecie na swoim domowym torze.

Jak zwykle dobrym startem popisał się Noriyuki Haga, lecz tempo jakie Japończyk potrafił utrzymywać w niedzielę dalekie było od tego do jakiego nas przyzwyczaił. Czwartą pozycję po pierwszym okrążeniu Nitro systematycznie zamieniał na coraz to niższe, by ostatecznie zakończyć zmagania na słabej, ósmej pozycji.

Na czele sytuacja wyglądała bardzo podobnie jak w pierwszym wyścigu. Ben narzucał mordercze tempo, które próbowali utrzymać jego rywale, czasami nieco przesadzając. Pierwsza ofiarą zawrotnego rytmu okazał się Carlos Checa, który na czwartym okrążeniu wylądował na poboczu i zakończył tym samym zmagania na torze w stanie Utah.

Jedynym, który potrafił latać po Amerykańskim torze tak szybko jak Spies był Michel Fabrizio, który z półtora sekundową stratą do zawodnika Yamahy podróżował do mniej więcej 2/3 wyścigu. Ostatecznie Ben „złamał” Włocha na kilka okrążeń do mety i uciekł na bezpieczną odległość.

Za tą dwójką walkę o najniższy stopień podium prowadziła cała kawalkada zawodników – Johny Rea, Ryuichi Kiyonari, Max Biaggi, Leon Haslam Jakub Smrz, Shinya Nakano czy wspomniany wcześniej Noriyuki Haga wymieniali się pozycjami do niemal ostatnich zakrętów drugiego przejazdu.

Im bliżej do mety tym lepiej radzili sobie zawodnicy dosiadający Hond. Rea i Haslam oraz Biaggi na Aprilli spośród wymienionej grupy wyglądali najpewniej za sterami swoich motocykli to między nimi rozgrywała się walka o cenne 16 punktów. Najlepiej z presją poradził sobie najmłodszy spośród nich — Rea. Haslam przedobrzył na ostatnim okrążeniu i zgruzował swoją CBR na poboczu.

Dużo słabiej niż w południe radzili sobie obaj zawodnicy dosiadający fabrycznych motocykli Kawasaki. Jamie Hacking na dodatek wyrzucił z wyścigu Lucasa Scasse, nota bene również na zielonej maszynie. Naturalizowany Amerykanin chyba nieco zbyt dosłownie wziął sobie termin „dzika karta”, gdyż jego ataki i dziwne momentami manewry powodowały sporo niepotrzebnego zamieszania(w pierwszym wyścigu wpadł na swojego kolegę z zespołu – Parkesa).

Pierwszą dziesiątkę zamknęli Tom Sykes z zespołu Yamahy oraz Shane Byrne na Ducati. Jeden punkcik wywalczył Jake Zemke. Wydarł go na ostatnim okrążeniu z rąk rekonwalescenta w zespole BMW, Troya Corsera.

Wyniki II wyścigu(punktowane pozycje)
1. Ben Spies USA Yamaha WSB YZF R1 21 okrążeń
2. Michel Fabrizio ITA Ducati Xerox 1098R +9.080s
3. Jonathan Rea GBR HANNspree Ten Kate Honda CBR1000RR +14.357s
4. Max Biaggi ITA Aprilia Racing RSV-4 +15.636s
5. Ryuichi Kiyonari JPN Ten Kate Honda CBR1000RR +17.156s
6. Jakub Smrz CZE Guandalini Racing Ducati 1098R +17.545s
7. Shinya Nakano JPN Aprilia Racing RSV-4 +19.659s
8. Noriyuki Haga JPN Ducati Xerox 1098R +23.456s
9. Tom Sykes GBR Yamaha WSB YZF R1 +30.489s
10. Shane Byrne GBR Sterilgarda Ducati 1098R +31.775s
11. Broc Parkes AUS Kawasaki SRT ZX-0R +33.246s
12. Yukio Kagayama JPN Alstare Suzuki GSX-R 1000K9 +36.758s
13. Fonsi Nieto ESP Alstare Suzuki GSX-R 1000K9 +36.857s
14. Lorenzo Lanzi ITA DFX Corse Ducati 1098R +37.290s
15. Jake Zemke USA Stiggy Motorsport Honda CBR1000RR +42.639s

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
127 zapytań w 0,424 sek