Home / Moto2 / Moto3 / GP Hiszpanii: Arenas wykorzystuje błąd McPhee i znów wygrywa w Moto3

GP Hiszpanii: Arenas wykorzystuje błąd McPhee i znów wygrywa w Moto3

Albert Arenas sięgnął po triumf w hiszpańskim dreszczowcu na torze Jerez de la Frontera. Hiszpan wykorzystał błąd Johna McPhee, który zbyt mocno opóźnił hamowanie i w wyniku kolizji z Celestino Vietti nie ukończył wyścigu. Podium dopełnili Ai Ogura i Tony Arbolino, który przez atak Szkota stracił szansę na wygraną.

Zawodnicy mieli do przejechania 22. okrążenia. Startujący z pole position Tatsuki Suzuki utrzymał się na prowadzeniu. W pierwszym zakręcie kolizję i wywrotkę zaliczyli Carlos Tatay i Dennis Foggia. Suzuki narzucił wysokie tempo i nieco odskoczył od Andrei Migno i Raula Fernandeza. Kolejne pozycje zajmowali Albert Arenas, Celestino Vietti, Tony Arbolino, Jeremy Alcoba i John McPhee. Czołową dziesiątkę dopełniał Ai Ogura, który jechał przed najszybszym w wolnych treningach Gabrielem Rodrigo.

Podczas gdy Suzuki i Migno narzucali tempo czołówki, na trzecią lokatę awansował Vietti. Do czołowej dziesiątki awansowali Romano Fenati i Jaume Masia kosztem Ogury. Najszybsze okrążenie wyścigu uzyskał startujący z końca stawki Sergio Garcia.

Z kamery Arenasa można było zauważyć ogromną „wysiadkę” Arbolino w wyniku najechania na trawę. Na szczęście Włoch utrzymał się na motocyklu i nie doprowadził do wywrotki innego zawodnika. Tymczasem Vietti wyskoczył na czoło stawki. Suzuki stracił swoją pozycję także na rzecz Migno i Fernandeza.

Garcia jechał znakomitym tempem, dzięki czemu był już dziesiąty. Do czołowej ósemki awansował także Rodrigo. Na piętnaste miejsce spadł z kolei Masia. Tymczasem Arbolino dołączył do czołówki i wskoczył na drugą lokatę. Wywrotkę w „dwójce” natomiast zaliczył Riccardo Rossi.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Na piętnaście okrążeń przed metą na czele nadal znajdował się Vetti. Tuż za nim podążali Arbolino i Migno. Kolejne pozycje zajmowali Arenas, Rodrigo, Fernandez, Suzuki, Alcoba, Darryn Binger i McPhee. W czołowej piętnastce znajdowali się jeszcze Garcia, Ogura, Filip Salac, Fenati i Masia.

Między Migno a Fernandezem doszło do potyczki, w wyniku której pierwszy z nich spadł na piątą, natomiast drugi na dziesiątą lokatę. Ich kosztem zyskali Rodrigo, McPhee i Binder. Wywrotkę w „dwójce” jako drugi zaliczył Kaito Toba, dla którego ten weekend od początku się nie układał. „Kółko” później w tym samym miejscu z wyścigiem pożegnał się również Filip Salac.

Na dwanaście okrążeń przed metą na czoło stawki po raz pierwszy wyszedł Arbolino. Niedługo cieszył się z prowadzenia, gdyż kilka zakrętów później wyprzedzili go Arenas, McPhee i Binder. Vietti spadł natomiast na szóstą lokatę. Tymczasem Garcia otrzymał karę przejechania dłuższego okrążenia za przecinanie regulaminowej części toru.

Na dziesięć „kółek” przed metą na prowadzeniu znajdował się Arenas. Kolejne pozycje zajmowali Arbolino, McPhee, Binder, Vietti, Suzuki i Rodrigo. Do czołowej dziesiątki awansował Niccolo Antonelli, który długo znajdował się w drugiej części stawki. Czołową dziesiątkę dopełniali Migno i Ogura, którzy wyprzedzali Alcobę.

Do samego końca rywalizacji w grę o zwycięstwo pozostawało ponad dziesięciu zawodników. Na dwa okrążenia przed metą w „dziewiątce” wywrotkę zaliczył Binder, który należał do tej grupy. Jako lider ostatnie „kółko” rozpoczął McPhee. Tuż za nim znajdowali się Arbolino i Arenas. Kolejne pozycje zajmowali Ogura, Vietti, Migno i Fernandez. W szóstym zakręcie Arbolino znakomicie opóźnił hamowanie i wyszedł na czoło stawki. Dwa zakręty później McPhee stracił drugą lokatę na rzecz Arenasa. W ostatnim łuku McPhee opóźnił hamowanie. Szkot jednak nie utrzymał linii – zacieśnił linię i zaliczył kolizję z Viettim, w konsekwencji upadając w żwir. Sytuację tą wykorzystał Arenas, dzięki czemu sięgnął po drugie z rzędu zwycięstwo. Drugi linię mety przeciął Ogura, natomiast trzeci Arbolino. Kolejne pozycje zajęli Migno, Vietti i Fernandez. Czołową dziesiątkę dopełnili Rodrigo, Suzuki i Antonelli.

Wyniki wyścigu
Pos Rider Nat Team Bike Time
1 Albert Arenas SPA Gaviota Aspar Team Moto3 (KTM) 39m 26.256s
2 Ai Ogura JPN Honda Team Asia (Honda) 39m 26.596s
3 Tony Arbolino ITA Rivacold Snipers Team (Honda) 39m 26.625s
4 Andrea Migno ITA SKY Racing Team VR46 (KTM) 39m 26.802s
5 Celestino Vietti ITA SKY Racing Team VR46 (KTM) 39m 26.890s
6 Raul Fernandez SPA Red Bull KTM Ajo (KTM) 39m 26.938s
7 Gabriel Rodrigo ARG Kömmerling Gresini Moto3 (Honda) 39m 27.009s
8 Tatsuki Suzuki JPN SIC58 Squadra Corse (Honda) 39m 27.137s
9 Niccolò Antonelli ITA SIC58 Squadra Corse (Honda) 39m 27.242s
10 Jaume Masia SPA Leopard Racing (Honda) 39m 29.902s
11 Ayumu Sasaki JPN Red Bull KTM Tech 3 (KTM) 39m 30.007s
12 Stefano Nepa ITA Gaviota Aspar Team Moto3 (KTM) 39m 30.192s
13 Romano Fenati ITA Sterilgarda Max Racing Team (Husqvarna) 39m 30.413s
14 Alonso Lopez SPA Sterilgarda Max Racing Team (Husqvarna) 39m 32.342s
15 Jeremy Alcoba SPA Kömmerling Gresini Moto3 (Honda) 39m 31.864s
16 Ryusei Yamanaka JPN Estrella Galicia 0,0 (Honda) 39m 32.354s
17 Sergio Garcia SPA Estrella Galicia 0,0 (Honda) 39m 32.512s
18 Darryn Binder RSA CIP Green Power (KTM) 39m 43.898s
19 Kaito Toba JPN Red Bull KTM Ajo (KTM) 39m 54.580s
20 Maximilian Kofler AUT CIP Green Power (KTM) 39m 54.662s
21 Jason Dupasquier SWI CarXpert PruestelGP (KTM) 39m 54.896s
22 Khairul Idham Pawi MAL Petronas Sprinta Racing (Honda) 39m 55.100s
23 Davide Pizzoli ITA BOE Skull Rider Facile Energy (KTM) 39m 55.282s
24 Barry Baltus BEL CarXpert PruestelGP (KTM) 39m 59.608s
25 Deniz Öncü TUR Red Bull KTM Tech 3 (KTM) +1 lap
John McPhee GBR Petronas Sprinta Racing (Honda) DNF
Yuki Kunii JPN Honda Team Asia (Honda) DNF
Filip Salac CZE Rivacold Snipers Team (Honda) DNF
Riccardo Rossi ITA BOE Skull Rider Facile Energy (KTM) DNF
Dennis Foggia ITA Leopard Racing (Honda) DNF
Carlos Tatay SPA Reale Avintia Moto3 (KTM) DNF

Źródło: www.crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Mefisto

komentarzy 8

  1. witam tez ipla i polsatsport tnie ?
    Inne rzeczy działają normalnie ;/ net 120 mbit

  2. Typowy Darryn Binder. Ten gość jest niebezpieczny

  3. A pamiętasz Endi23 jak mówiłeś po GP Kataru że Arenas i McPhee nie powalczą o mistrzostwo? :)

    • Pamiętam. I jestem zdziwiony, bo jak na standardy Kosiarek to już raczej dziadki, a Mcphee w ogóle emeryt. Ale cóż, Albertowi kibicuję, żeby poutrudniał życie koalicji VR team – Arbolino

  4. Jak Arenas zgarnie tytuł to będą jaja. Typowy rzemieślnik, którego doświadczenie teraz wypływa. Talentem bliżej mu do Rabata niż choćby Marqueza :) Ale Albert powodzenia :) tytułem mistrzowskim na stałe zapisze się w historii MŚ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
131 zapytań w 0,407 sek