Home / Moto2 / Moto3 / GP Portugalii: Arenas mistrzem Moto3 po thrillerze! Fernandez w innej lidze

GP Portugalii: Arenas mistrzem Moto3 po thrillerze! Fernandez w innej lidze

Albert Arenas przeżył istny thriller w ostatnim wyścigu sezonu. Kilkakrotnie był bliski upadku i po serii błędów dojechał dwunasty. Ostatecznie jednak sięgnął po tytuł mistrzowski, gdyż dopiero piątą pozycję zajął Tony Arbolino, natomiast ósmą Ai Ogura. O ile lokata Japończyka jest rozczarowująca, o tyle miejsce Włocha niekoniecznie. Kierowca Snipers zaliczył bowiem szaloną pogoń z dwudziestego siódmego miejsca! Ostatecznie to Arbolino został wicemistrzem świata, gdyż zrównał się z Ogurą i wygrał różnicą jednego zwycięstwa. Po wspaniały triumf sięgnął Raul Fernandez, który ostatecznie zajął w klasyfikacji generalnej czwarte miejsce. Podium dopełnili Dennis Foggia i Jeremy Alcoba.

Zawodnicy mieli do przejechania dwadzieścia jeden okrążeń. Już na okrążeniu formującym problemy z motocyklem miał Gabriel Rodrigo, w związku z czym musiał wystartować z pit-lane. Startujący po raz szósty w tym sezonie z pole position Raul Fernandez utrzymał prowadzenie na starcie. Tuż za nim znajdowali się Tatsuki Suzuki, Ai Ogura, Albert Arenas i Ayumu Sasaki. Jeremy Alcoba spadł z drugiej na szóstą lokatę. Za Hiszpanem jechali Deniz Oncu, Jaume Masia i Niccolo Antonelli. Czołową dziesiątkę zamykał Sergio Garcia. Po fatalnych kwalifikacjach, w których wywalczył dopiero dwudziestą siódmą pozycję, jechał Tony Arbolino. Włoch pojechał jednak fenomenalne pierwsze okrążenie, dzięki czemu awansował na szesnaste miejsce!

W pierwszym zakręcie drugiego kółka Ogura i Arenas wyprzedzili Suzukiego. Na piąte miejsce awansował Masia, który razem z Dennisem Foggią musieli jednak odbyć dwukrotnie karę „long-lap” za przewinienia na treningach. Niccolo Antonelli spadł na trzynastą lokatę.

Na trzecim kółku Arenas przypuścił skuteczny atak na Ogurę w „jedynce”. W zakręcie ósmym wyprzedził go jednak Masia. Na trzynaste miejsce awansował Tony Arbolino.

Na czwartym okrążeniu na trzecią pozycję awansował Alcoba. Sędziowie poinformowali kierowców Leopard Racing o tym, że w ciągu trzech okrążeń muszą odbyć dwukrotnie karę „long-lap”. W konsekwencji spadli odpowiednio na dziesiąte i jedenaste miejsce. Tą samą karę musiał odbyć również Khairum Idham Pawi.

Na piątym kółku Fernandez uzyskał rekord okrążenia i z każdym kółek oddalał się od reszty stawki. Kierowca Red Bull Aki Ajo posiadał już bowiem dwie sekundy przewagi nad drugim Arenasem. W drugim zakręcie Alcoba przypuścił atak na kierowcę zespołu Aspara, jednak lider tabeli skontrował rodaka. Ich walkę oglądał Ogura. Dwunaste miejsce zajmował Arbolino, który znajdował się w jednej grupie z zawodnikami Leopard Racing.

Po sześciu okrążeniach Fernandez był już ponad 2,8 sekundy przed grupą pościgową. Na jej czele jechał Alcoba, który wyprzedzał Arenasa, Oncu, Ogurę, Sasakiego i Garcię. Czołową dziesiątkę dopełniali Suzuki, Binder i Arbolino. Na szesnaste i siedemnaste miejsce spadli kierowcy Leopard Racing, którzy odbyli drugą karę „long-lap”.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Tempo Fernandeza było kosmiczne. Kierowca Red Bull Aki Ajo jechał w “swojej lidze”, bezwzględnie wykorzystywując walkę w grupie pościgowej i na czternaście kółek przed metą posiadał ponad cztery sekundy przewagi! Na jednym kółku 20-letni Hiszpan był szybszy od innych o ponad 1,5 sekundy! Grupę tą nadal prowadził Alcoba, który jechał przed Arenasem, Garcią, Sasakim, Oncum Suzukim i Ogurą. Japończyk zamykał tą grupę. Blisko trzy sekundy za wiceliderem tabeli znajdował się Arbolino, który wyprzedził Bindera. Za kierowcą z RPA jechali John McPhee i Celestino Vietti.

Na dwanaście okrążeń przed metą Fernandez miał już blisko siedem sekund przewagi nad grupą pościgową. Do nieco ponad dwóch sekund zniwelował do niej stratę Arbolino. Do Włocha dojechali jednak kierowcy Leopard Racing, którzy prezentowali wysokie tempo. To jeszcze bardziej zwiększało szanse zawodnika Snipers na odrobienie straty do Arenasa i Ogury.

Na dziesięć kółek przed metą Fernandez posiadał 8,5 przewagi nad resztą. Grupę pościgową nadal prowadził Alcoba przed Arenasem. Za nimi znajdowali się Suzuki, Oncu, Sasaki i Garcia. Ostatni w tej grupie jechał Ogura. Już niecałe 0,7 sekundy traciła do nich jednak druga grupa, którą w zawrotnym tempie prowadzili zawodnicy Leopard Racing.

Okrążenie później Ogura został wyprzedzony przez Foggię, Masię i Arbolino, w konsekwencji czego spadł na dziesiąte miejsce. Alcoba zdołał odjechać od Arenasa, którego wyprzedził Suzuki. Chwilę później skuteczny atak na kierowcę Aspara przypuścił Foggia.

Na siedem kółek przed metą, przed pierwszym zakrętem, Masia wyprzedził Arenasa. Na jego tylnym kole siedzieli Garcia, Arbolino i Sasaki. Ogura zamykał czołową dziesiątkę. W zakręcie dwunastym wywrotkę zaliczył Alonso Lopez.

Na sześć okrążeń przed metą Arbolino był już tuż za Arenasem. Między Włochem, a Hiszpanem rozegrała się emocjonująca walka. Kółko później kierowca Snipers wyprzedził na prostej start-meta bezpośredniego rywala w walce o tytuł. Tuż za Hiszpanem jechał Binder i Ogura. Reprezentant RPA o mało nie uderzył w tylne koło kierowcy zespołu Aspara.

Na cztery kółka przed metą Arenasa wyprzedził Binder. Ataku w „dwójce” próbował Ogura. Japończyk zaliczył wysiadkę, w konsekwencji czego o mało nie wywrócił siebie i Hiszpana. Wywrotkę tymczasem zaliczył Masia.

Do końca pozostawały trzy okrążenia. Fernandez prowadził z przewagą ponad dziewięciu sekund nad drugą grupą. Na jej czoło awansował Foggia, który dogonił i wyprzedził Alcobę. Za nimi jechali Suzuki i Garcia. Blisko trzy sekundy tracili do nich Binder i Arbolino. Sekundę za nimi znajdował się Arenas, który ostro pojedynkował się z McPhee, Antonellim, Viettim i Ogurą.

Wywrotkę w „piątce” zaliczył Suzuki. Arenas wraz z innymi odrobili stratę do Bindera i Arbolino. Ostatnie okrążenie dla kierowcy Aspara było istnym koszmarem i festiwalem błędów, które o mało nie przypłacił wywrotką. Ostatecznie linię mety przeciął jako dwunasty, ale piąta lokata Arbolino i ósma Ogury sprawiła, że został mistrzem świata! O tym, jak wyrównana była walka o tytuł, niech świadczy fakt, że czołową trójkę przedzieliła różnica zaledwie czterech punktów!

Fernandez pewnie przeciął linię mety. Podium dopełnili Foggia i Alcoba. Tuż za nimi linię mety przeciął Garcia.

Źródło: www.crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Mefisto

komentarzy 17

  1. Ostatni wyścig był podsumowaniem całości. Wyrównany sezon z festiwalem błędów. Fernandez wreszcie przełożył szybkość z kwalifikacji na wyścig. Na jego nieszczęście za późno.

    Czołową trójkę przedzieliła różnica zaledwie czterech punktów! Pierwsza piątka idzie do Moto2. Kto będzie z nich najlepszym debiutantem? Osobiście nie wierzę w Arenasa, który moim zdaniem jest zwykłym rzemieślnikiem. Ale czasem fajnie, że rzemieślnik też zostanie mistrzem świata. Był on, był Dalla Porta (choć może w przyszłym roku nastąpi jakiś przełom?), był Kent, był Cortese, był Terol, był Simon, był Meglio, był Talmasci, był Luthi, był Vincent, był Locatelli, był Alzamora… Poggiali to w moim odczuciu jeden z najbardziej zmarnowanych talentów ostatnich dekad, więc jego do tej grupy nie zaliczam. Czas pokaże, co z tego wszystkiego wyjdzie. Z pewnością tytuł mistrza świata Moto3 to nie wyznacznik klasy sportowej i gwarancji uprawnień do startów w MotoGP. Tą weryfikację daje dopiero Moto2.

  2. Kibicowałem Ogurze i generalnie szkoda że nie udało mu się wygrać żadnego wyścigu. No ale zobaczymy jak się będzie spisywał w Moto2.

    Można by wypisywać jak ta walka o mistrzostwo by się zakończyła gdyby nie pewne sytuacje na torze i poza nim (np. Arbolino opuszczający rundę w Aragonii z powodu kwarantanny), ale to też zależy od tego komu się kibicowało.

    #SuperArenas… nawet jeżeli to ma być jego ostatni sukces to chociaż lekko zapracowany. Aspar ma po 9 latach przerwy mistrza świata w najniższej kategorii, a po raz pierwszy od 2015r. na rozstrzygnięcie tytułu trzeba było czekać do ostatniej rundy. Ale chyba po raz pierwszy od 1997r. ostatnim wyścigiem sezonu był całkowicie nowy dla MotoGP tor.

  3. Mistrz Moto3 jest starszy niż mistrz MotoGP czy mistrz Moto2. 24-latek wygrał walkę o mistrzostwo z 19 i 20-latkiem, szkoda, że to tak wygląda. Najchętniej zobaczyłbym limit wiekowy w tej klasie ustawiony na poziomie 21-22 lat

    • Wcześniej rok za rokiem wygrywali Japończycy w okolicach 30tki i było ok.

    • Wtedy mielibyśmy tam samych nastolatków, nie potrafiących opanować emocji i kończyłoby się to wypadkami w każdym wyścigu. Obecny limit wieku jest w porządku. Doświadczeni zawodnicy zawsze są jakimś wyznacznikiem w mistrzostwach, jak swego czasu Luthi w Moto2.

      • No na pewno, szczególnie w 2013 mieliśmy samych nastolatków, niepotrafiących opanować emocji xD
        Dla przypomnienia, z czołowej siódemki nikt nie miał więcej niż 20 lat, na podium bodajże też nikt nie był starszy. I mieliśmy wówczas nastolatków niepotrafiących emocji (jakby w sumie ich teraz nie było)?

        • Obecny limit wieku jest w porządku, zawodników 25+ praktycznie w Moto3 nie ma. Moto3 ma rangę mistrzostw świata, nie kategorii juniorskich. Jest obecna przy każdym wyścigu MotoGP. Zrobienie z niej wyścigów tylko dla nastolatków, obniżyłoby jej wartość. Zresztą, już teraz słychać głosy wśród motocyklistów Moto3, że tam panuje tak duży chaos, że jest wręcz niebezpiecznie. Chyba Arbolino mówił o tym, że cieszy się, że w końcu odchodzi do Moto2, właśnie z tego powodu.

          • Arbolino akurat był jednym z powodujących ten chaos, ale ma rację. To bardziej szkoła życia niż realne przyuczenie do ścigania

          • Ale to co, jakby zawodników 22+ nie było, to by był jeszcze większy chaos? To chyba raczej jest zależne od specyfiki motocykli, gdzie jeżdżą całe chmary zawodników jeden za drugim. A przy okazji to zawsze zabieranie miejsca jakiemuś młodemu, żeby mogli dalej jeździć zawodnicy jak Arenas czy McPhee. Tylko tak przykładowo: Kent gromił w Moto3, wicemistrzem był Oliveira, a jak ich losy wyglądają dziś, to wszyscy widzimy :)

  4. Szalony wyscig. Dzisiaj sie dzialo i Arenas mial cieplo przez moment. Arbolino jak zwykle po swojemu. No i Binder cos ostatnio mniej waleczny.

    • Binder może mniej waleczny ale o wiele bardziej regularny :) w przyszłym sezonie lepsza ekipa więc może pójdzie w ślady brata :) Arenas wyszarpal tytuł ale w końcówce w boksie to pewnie same stany przedzawałowe w ekipie. Jak dojechał do mety to chyba nawet nie wiedział czy się udało czy nie. Według mnie to Arbolino najszybciej ogarnie Moto2 i Raul Fernandez, który troszkę przypomina mi Martina, tylko bez tytułu. Młodszy brat też dobry debiut zaliczył. Kolejny szybki Hiszpan się zapowiada.

  5. Kapitalna końcówka sezonu!
    Ostatnie 10 okrążeń było najbardziej emocjonujące w ten weekend;)
    Szkoda mi Rodrigo, który miał problemy ze sprzętem jeszcze przed włąściwym startem..
    Arbolino świetny awans z dalekiej pozycji! Obstawiam że to właśnie on będzie najlepszym debiutantem za rok.. Ma chłopak odwagę a przy tym fantazje do jazdy ;D
    Zgadzam się że powinien być jakiś limit wieku w Moto3 – tak maksymalnie do 25 lat nie więcej..a jeżeli degradacja zawodnika to do Supersportów a nie do Moto3 jak na przykładzie Syahrina za rok…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
135 zapytań w 0,499 sek