Casey Stoner


Numer: #1
Narodowość: Australijczyk
Data urodzenia: 16 październik 1985
Miejsce urodzenia: Southport
Debiut: MotoGP: Hiszpania 2006
Zespół: Honda Team
Motocykl: Honda RC 213V
Strona internetowa: www.caseystoner.com.au
Waga: 58 kg
Wzrost: 171 cm

Casey Stoner, który urodził się 16-tego października 1985 roku w Southport i już jako mały chłopiec przejawiał niezwykłe chęci do jazdy motocyklem. Były one naprawdę ogromne, nawet jeżeli wziąć pod uwagę szaloną na punkcie jednośladów rodzinę Australijczyka. W wieku zaledwie trzech lat „dopadł” maszynę Peewee o pojemności 50cc, która należała do jego siostry Kelly, i po raz pierwszy jeździł nim dookoła domu.Już rok później wziął on udział w pierwszym „profesjonalnym” wyścigu dla „zawodników” poniżej dziewięciu lat. Oczywiście były to zawody z serii dirt-track, w których w wieku sześciu lat zdobył pierwszy tytuł. Wraz ze swoją rodziną dużo podróżował i przez całe noce pracował nad motocyklem. Pomiędzy szóstym a czternastym rokiem życia ścigał się on w całej Australii, a w podróżach zawsze towarzyszył mu ojciec (Colin), matka (Bronwyn) oraz siostra (Kelly). W tym czasie zdobył aż czterdzieści jeden mistrzostw w serii dirt-track i ponad siedemdziesiąt tytułów stanowych, jeżdżąc w tym czasie na pięciu motocyklach o różnych pojemnościach!

Jako ciekawostkę warto podać, że w wieku dwunastu lat Casey brał udział w wyścigach z serii Australian Long Track. Podczas jednego weekendu ścigał się naraz w pięciu klasach pojemnościowych, z czego w każdej do przejechania było aż siedem wyścigów. W ciągu zaledwie jednej rundy wygrał on trzydzieści dwa z trzydziestu pięciu zmagań (!), dzięki czemu podczas jednego weekendu zdobył pięć tytułów!

Tuż po skończeniu przez Australijczyka czternastu lat, jego rodzina zadecydowała, że przeniosą się do Europy, by ich syn mógł kontynuować karierę. Na wyjazd ten Stonerowie oszczędzali przez wiele lat, a dodatkowo by ich syn mógł brać udział w wyścigach szosowych w swojej ojczyźnie, musiał mieć ukończony szesnasty rok życia. Już w tak młodym wieku Casey zadecydował, że jest gotowy podjąć wyzwanie. Wraz z rodziną przeniósł się więc do Anglii (gdzie mógł się on legalnie ścigać), i choć było to wielkie ryzyko – opłaciło się.

Szczęście i talent pozwoliły #27 znaleźć sponsora już po zaledwie jednym wyścigu na wyspach. Wziął udział w zawodach organizowanych pod nazwą Aprilia Challenge UK, gdzie już w pierwszym roku startów na Aprilii o pojemności 125cc sięgnął po tytuł mistrzowski. W tym samym roku – 2000 – wziął także udział w dwóch rundach Mistrzostw Hiszpanii 125cc, gdzie został zauważony przez Alberto Pugia (tego samego, który „wyłowił” wśród talentów Dani’ego Pedrosę). Determinacja i wielkie umiejętności Casey’a wywarły na Hiszpanie ogromne wrażenie, dzięki czemu powierzył on Australijczykowi jedno miejsce w swoim zespole Telefonica Movistar, by Stoner mógł ścigać się w Mistrzostwach Hiszpanii na maszynie o poj. 125cc.

Sezon 2001 spędził on nie tylko ścigając się na Półwyspie Iberyjskim, ale także w Mistrzostwach Wielkiej Brytanii. Pomimo faktu, iż musiał opuścić niektóre angielskie rundy, bowiem kolidowały one z tymi hiszpańskimi, w obu klasyfikacjach wywalczył tytuły v-ce mistrzowskie. W tym samym roku dwukrotnie otrzymał także dzikie karty na pokazanie swych umiejętności w 125-tkach w Motocyklowych Mistrzostwach Świata. Występ na Donington Park zakończył on na pozycji osiemnastej, by na swoim rodzinnym obiekcie Phillip Island finiszować na pozycji dwunastej. W rezultacie tych występów zaproponowano mu starty w zespole Safilo Oxydon LCR w Motocyklowych Mistrzostwach Świata.

Z oferty tej Casey oczywiście skorzystał, i tak oto sezon 2002 spędził na maszynie o pojemności 250cc. Jego najlepszym finiszem okazało się piąte miejsce w czeskim Brnie, a dodatkowo kilkukrotnie udało mu się wywalczyć szóste miejsce. Kolejny rok spędził on, także pod skrzydłami Lucio Cecchinello, jednak w kategorii 125cc. Tam czterokrotnie uplasował się na podium, w tym raz na jego najwyższym stopniu. Miało to miejsce w Walencji, podczas ostatniej rundy sezonu.

W wieku osiemnastu lat, a więc w 2004, przeniósł się do ekipy KTMa w 125-tkach. To także dzięki niemu team ten zaczął odnosić pierwsze sukcesy. Wygrał dla tej marki pierwszy wyścig w historii, a miało to miejsce w Malezji. Dodatkowo w pięciu innych rundach plasował się on na niższych stopniach podium. To pozwoliło Casey’owi wywalczyć piąte miejsce w klasyfikacji generalnej i… przenieść się do „ćwierćlitrówek”. Sezon 2005 spędził on pod skrzydłami Lucio Cecchinelli’ego, jeżdżąc na Aprilii. Walczył on o tytuł mistrzowski z Danim Pedrosą, jednak pomimo wygrania pięciu wyścigów i zdobyciu następnych pięciu finiszów na podium, musiał pogodzić się z przegraną z Hiszpanem. Jedną z większych porażek tegoż sezonu z pewnością była wywrotka Casey’a w swojej rodzinnej Australii, po tym jak w kwalifikacjach był pierwszy.

Rok 2006 przyniósł nowy etap kariery Stonera, jakim było przejście do klasy MotoGP. W wieku zaledwie dwudziestu lat spełnił jedno ze swoich największych marzeń. Początkowo prowadził on rozmowy z Yamahą, jednak gdy nic z tego nie wyszło, po raz kolejny zaufał ekipie LCR. W swym zaledwie drugim weekendzie Grand Prix w tej kategorii – mającego miejsce w Katarze, wywalczył sensacyjne Pole Position. Później do ostatniego zakrętu walczył z Marco Melandrim o triumf w GP Turcji, by ostatecznie ulec Włochowi o dwie dziesiąte sekundy. W drugiej połowie sezonu popełnił on jednak zbyt wiele błędów i zbyt często notował upadki. To sprawiło, że w klasyfikacji generalnej wywalczył w debiucie ósme miejsce, chociaż był najmłodszym zawodnikiem z całej stawki.

Jako, że japońscy producenci (zarówno Yamaha, jak Honda) nie chcieli dać mu fabrycznego motocykla na sezon 2007, zadecydował, że podpisze kontrakt z Ducati. Jak się niedługo potem okazało, okazało się to strzałem w dziesiątkę. Nie tylko wygrał otwierającą rundę w Katarze, to pomimo piątego miejsca w Hiszpanii, zwyciężył w dwóch kolejnych Grand Prix. O ile wcześniej mówiono, że triumf na Losail był tylko wyjątkiem i dokonał tego za sprawą o dużo szybszego Desmosedici, o tyle późniejsze zwycięstwa (także na krętych torach z krótkimi prostymi) przecięły te spekulacje. Casey trafił na motocykl, który idealnie pasował jego stylowi jazdy. Wygrał łącznie dziesięć wyścigów, a w kolejnych czterech stał na podium. Dołożył do tego pięć startów z pierwszego pola. Najgorszym rezultatem #27 w sezonie 2007 było szóste miejsce w Japonii, które, notabene, zapewniło mu pierwszy w karierze tytuł mistrzowski. Co ciekawe, dnia 23 września stał się nie tylko drugim najmłodszym triumfatorem klasyfikacji generalnej, ale także pierwszym od ponad trzydziestu lat, który koronę mistrzowską wywalczył na europejskim motocyklu. Freddie Spencer zdobywając tytuł mistrzowski w 1983 roku, był zaledwie o 84 dni młodszy od Australijczyka.

Jasnym było, że głównym celem wówczas 22’latka na rok 2008, była obrona korony. Plan zaczął realizować doskonale, gdyż wygrał otwierającą 60-ty sezon Motocyklowych Mistrzostw Świata rundę w Katarze, która pierwszy raz w historii odbywała się w nocy. Podczas sześciu kolejnych weekendów tylko trzy razy uplasował się na podium, na dodatek ani razu na jego najwyższym stopniu. Przełom nastąpił podczas testów po GP Katalonii, gdzie ze swoją ekipą znalazł idealne ustawienia motocykla. Triumfował w trzech kolejnych wyścigach, by później przegrać pasjonujący bój z Valentino Rossim na torze Laguna Seca. Choć przed startem w USA #27 był murowanym kandydatem do zwycięstwa, Włoch pokrzyżował mu plany. Obaj uzyskali gigantyczną przewagę nad resztą i nawet upadek Casey’a na 8 okrążeń do końca pozwolił mu finiszować na pozycji numer dwa. Przewracając się w dwóch następnych rundach – w Czechach i Misano (jadąc na prowadzeniu) – ostatecznie pozbawił się szansy walki o końcowy triumf. Choć udało mu się wygrać w Australii i Walencji, pozwoliło to „tylko” na tytuł v-ce Mistrza Świata.

W sezonie 2009 Australijczyk chciał odzyskać mistrzostwo. Wygrał wyścig w Katarze, który jako pierwszy w historii odbył się w poniedziałek (z powodu ulewy tuż przed niedzielnym startem), a później wywalczył pierwsze na Ducati podium w Jerez. W czerwcu przerwał passę siedmiu z rzędu zwycięstw Valentino Rossi’ego na torze Mugello. Było to pierwsze zwycięstwo Ducati na tym włoskim obiekcie. W Katalonii, z powodu problemów zdrowotnych (wymiotował dwukrotnie w kasku!), do mety dojechał jako trzeci. W tym momencie, pierwszy raz w historii, trzech pierwszych zawodników w klasyfikacji generalnej miało po tyle samo punktów. Podczas kolejnych rund dalej zmagał się z ogólnym osłabieniem, a lekarze nie wiedzieli co mu jest. Zadecydował, że opuści weekendy w Czechach, Indianapolis oraz Misano, by dojść do zdrowia. Okazało się bowiem, że jego organizm nie przyjmuje laktozy. Plan się powiódł i Australijczyk wrócił w wielkim stylu. Od razu po powrocie, w Portugalii, był drugi, by wygrać w Australii i Malezji. W Walencji także był murowanym faworytem do triumfu, jednak w dość zaskakujący sposób przewrócił się podczas okrążenia rozgrzewkowego i nie wystartował.

Sezon 2010 miał być tym, w trakcie którego będzie on walczył o ponowne zdobycie tytułu mistrzowskiego. Nowy cykl zmagań rozpoczął on jednak nieudanie, ponieważ pomimo zdobycia Pole Position w Katarze i prowadzenia ze sporą przewagą, wywrócił się i nie dojechał do mety. Na podium udało mu się stanąć dopiero w Holandii i nie schodził z niego aż do rundy w Czechach włącznie. Pierwszy triumf w 2010 roku #27 odniósł tymczasem dopiero w Aragonii, a w trakcie kolejnych zmagań – w Japonii – także był pierwszy. W Malezji wylądował on na deskach już na pierwszym kółku, by potem czwarty raz z rzędu nie dać rywalom żadnych szans na swoim domowym torze Phillip Island. W Portugalii znów wylądował na deskach, a sezon zakończył z drugą lokatą w Walencji. Ostatecznie też w klasyfikacji generalnej zajął dziewiąte miejsce, z dorobkiem dziewięciu podiów, trzech triumfów i czterech Pole Position.

W 2011 roku tymczasem Australijczyk reprezentował barwy teamu Repsol Honda, co, jak sam wspominał, było jego marzeniem już od dziecięcych lat. Do Hondy RC 212V dopasował się on błyskawicznie i… idealnie. Wygrał na otwarcie cyklu zmagań w Katarze (po uprzednim wywalczeniu Pole Position), a potem wręcz zdominował sezon. Bo jak inaczej nazwać to, że Stoner wywalczył dwanaście pierwszych pół startowych, dziesięć zwycięstw i sześć kolejnych lokat na podium? W czołowej trójce nie finiszował on tylko raz – w Jerez, kiedy to z toru ściągnął go Valentino Rossi. Tytuł, drugi w MotoGP, zapewnił sobie już w Australii w trakcie wręcz magicznego dla siebie dnia – wygrał wyścig po starcie z Pole Position, a dodatkowo był to jego piąty triumf przed własnymi kibicami z rzędu. Jakby tego było mało, po tytuł mistrzowski sięgnął na dodatek w dniu swoich dwudziestych szóstych urodzin!

W nadchodzącym cyklu zmagań Casey bronić będzie tytułu mistrzowskiego, ale już na Hondzie RC 213V z silnikiem o pojemności 1000cc i… z numerem jeden na jego przodzie. Dodatkowo, jeszcze przed startem sezonu został on ojcem małej Alessandry Marii!

Pomiędzy rundami Grand Prix Casey mieszka w Szwajcarii, razem ze swoją żoną Adrianą. Poznał ją w 2003 roku podczas rundy w Australii, kiedy to poprosiła go, by złożył swój autograf na jej… brzuchu. Ślub wzięli na początku stycznia 2007 roku.

MotoGP 250cc 125cc Łącznie
Pierwsze Grand Prix: 2006 – SPA 2002 – JPN 2001 – GBR
Pierwsze Pole Position: 2006 – QAT 2005 – CHN 2003 – ITA
Pierwsze najszybsze okrążenie: 2007 – QAT 2005 – MAL 2003 – CAT
Pierwsze podium: 2006 – TUR 2005 – POR 2003 – GER
Pierwsze zwycięstwo: 2007 – QAT 2005 – POR 2003 – VAL
Zwycięstw: 33 5 2 40
Drugich miejsc: 10 1 5 16
Trzecich miejsc: 16 4 3 23
Podiów: 59 10 10 79
Pole Position: 34 2 2 38
Najszybszych okrążeń: 27 1 3 31
Tytułów mistrzowskich: 2 0 0 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
110 zapytań w 0,367 sek