GP Tajlandii: Bezzecchi miażdży, ogromne kłopoty Ducati!

Marco Bezzecchi (Aprilia) po upadku w Sprincie nie miał sobie równych w wyścigu o GP Tajlandii. Prowadził od startu do mety, cały czas powiększając przewagę nad rywalami. Jako drugi dojechał Pedro Acosta (KTM), a podium uzupełnił  Raul Fernandez (Trackhouse Aprilia). Najlepsze Ducati było dopiero szóste…

W dogodnych, bardzo ciepłych warunkach, Bezzecchi nie miał najmniejszych kłopotów z wygraną. Nie popełnił tym razem żadnego błędu i jako pierwszy zawodnik na Aprilii, wygrał trzecie grand prix z rzędu (wliczając koniec sezonu 2025)! Ale cała Aprilia doskonale rozpoczyna sezon. Raul Fernandez pewnie jechał po drugie miejsce, ale w końcówce jego tempo spadło przez zużycie opony, i Hiszpan wyraźnie poddał się podczas obrony przed Acostą.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Acosta musiał przebijać się z dalszego miejsca, ale finalnie radził sobie z rywalami. To on brał także udział w najciekawszych pojedynkach w tym wyścigu: z Markiem Marquezem i Jorge Martinem, którzy rywalizowali o najniższy stopień podium. Od początku #93 nie miał tempa na walkę o zwycięstwo. Także Acosta i Martin sprawili mu sporo kłopotów. Wyraźnie nie trzymał linii.

Podczas jednego z wyjazdów na szeroką, gdy był na piątym miejscu, Marquez przeleciał przez krawężniki – okazało się, że zniszczona została felga i z opony zeszło powietrze. Był to koniec jazdy dla mistrza świata. Ducati musiało przeżyć gorycz porażki, bowiem najlepszym zawodnikiem był dopiero szósty Fabio Di Giannantonio. Na ostatnim zakręcie Francesco Bagnaia stracił pozycję na rzecz Franco Morbidellego na starszym motocyklu.

Duże brawa po wyścigu zebrał Jorge Martin, który wracając po ciężkich kontuzjach, nie odstawał od Bezzecchiego i Fernandeza aż tak bardzo, a pokonał w walce Aia Ogurę. Yamaha była w stanie powalczyć tylko z Maverickiem Vinalesem i zastępującym kontuzjowanego Fermina Aldeguera Michele Pirro. Warto jednak zauważyć, że Toprak Razgatlioglu dojechał przed Jackiem Millerem. Honda liczyła się w walce – wysoko jechał Joan Mir, jako jedyny z nowymi częściami, ale doznał awarii. Punkty w debiucie notuje Diogo Moreira.

Kliknij, aby pominąć reklamę

W wyścigu doszło do jednego upadku. Uślizg – nota bene tuż po wycofaniu się Marca – zaliczył Alex Marquez, który kończy weekend bez punktów.

Liderem po pierwszym weekendzie został Pedro Acosta, który wygrał sobotni Sprint (32 punkty). Drugi jest Bezzecchi (25), a trzeci Fernandez (23). Dalej plasują się Jorge Martin, Ai Ogura oraz Brad Binder. Kolejna runda dopiero za trzy tygodnie, w Brazylii na nowym torze.

Wyniki wyścigu:

Pos Rider Nat Team Time/Diff
1 Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing (RS-GP26) 39m 36.27s
2 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16) +5.543s
3 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP26) +9.259s
4 Jorge Martin SPA Aprilia Racing (RS-GP26) +12.182s
5 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP26) +12.411s
6 Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP26) +16.845s
7 Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) +17.363s
8 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25) +18.227s
9 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP26) +18.340s
10 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V) +19.101s
11 Johann Zarco FRA Castrol Honda LCR (RC213V) +19.903s
12 Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 (RC16) +23.386s
13 Diogo Moreira BRA Pro Honda LCR (RC213V)* +24.686s
14 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) +30.823s
15 Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1) +32.955s
16 Maverick Viñales SPA Red Bull KTM Tech3 (RC16) +36.545s
17 Toprak Razgatlioglu TUR Pramac Yamaha (YZR-M1)* +39.194s
18 Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1) +47.848s
19 Michele Pirro ITA BK8 Gresini Ducati (GP25) +63.598s
Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V) DNF
Alex Marquez SPA BK8 Gresini Ducati (GP26) DNF
Marc Marquez SPA Ducati Lenovo (GP26) DNF

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Paweł Krupka

Na MOTOGP.PL - od 2009 roku. W kręgu zainteresowań - wszystko co związane z motorsportem, od żużla, przez MotoGP do Formuły 1.

Powiązane artykuły

36 komentarzy

  1. najbardziej zapracowany (ilość wyprzedzań) zawodnik jest liderem cyklu, a najmniej zapracowany (smooth operator) trzecim w generalce :):):) wiem, że awarie to integralna część motorsport, pomimo to nadal szkoda mi Marca bo walka o podium pomiędzy nim i Acosta- Raul zapowiadała się przednio, szkoda też Mira, który jechał świetnie wjeżdżając w zakręt z tylnym kołem w górze 🙂 Bez udowodnił, że był w ten weekend zdecydowanie najszybszy 🙂 walka w początkowej fazie Acosta-Martin-Marqez palce lizać :):):) więcej spodziewałem się po DiGia, pisanie o Yama to kopanie leżącego, a to zdecydowanie nie mój sport 🙂 świetny weekend w Azji teraz czas na Amerykę oby co najmniej tyle samo emocji :):):)

  2. Aprillia od połowy poprzedniego sezonu jest najlepszym motocyklem w stawce i po pierwszej rundzie można powiedzieć że jest to kontynuowane. Gdyby nie przebita opona to Marc by wyciągnął z tego wyścigu drugie miejsce. Ale ta awaria to najmniejszy problem bo ogólnie Ducati stanęło z rozwojem i sam Marc jak na razie odczuwa jeszcze skutki urazu bo nie jeździ tak jak chcę. I to wszystko zwiastuje że w tym roku tytuł rozstrzygnie się w ostatniej rundzie sezonu.

    1. @kolus93 Od połowy zeszłego sezonu Aprilia wyeliminowała najgroźniejszego rywala i uniemożliwiła mu testy posezonwe, które przecież pozwalają wyznaczyć kierunek zimowych prac rozwojowych. Nie tworzę teorii spiskowej, bo oczywiście nie zrobili tego specjalnie, tylko chcę powiedzieć, że lepiej nie mogło się to dla nich ułożyć w perspektywie tego sezonu.

      1. @Witek Aprillia nie miała Jorge praktycznie przez cały poprzedni sezon i rozwój wisiał na Marco i innych zawodnikach a jednak zrobili kolejny krok do przodu a Ducati nie. A mimo braku Marca czerwona marka ma zawodników do rozwoju motocykla i inżynierów którzy wspólnie z powodzeniem robili świetna robotę. I dlatego tu zachodzi pytanie czy Ducati nie było zbyt pewne tytułu że względu na posiadanie Marca

  3. Ledwie pierwszy weekend i sędziowie znowu się ośmieszają, a miało być lepiej…

    Dwa razy czerwona flaga, dwa razy pokazana na zakręt przed rannym zawodnikiem! To wygląda jak „sprzątacie szybciej te ciała, bo transmisja musi tv musi iść”, zamiast dać w spokoju pracować medykom – oni nie mogą być pospieszani najeżdżającymi motocyklami, tylko w pokoju sprawdzić i zabezpieczyć zawodnika!

    Przepis sprawiając, że zawodnicy za wszelką cenę trzymają się moto też jest niebezpieczny – zamiana deszczu na rynnę.

    Dalej, MM dostał karę nie wiadomo za co, AM zaszkodził bardziej DiGi – brak kary. Bez korzysta w tym że żonie tym, że kontuzjował w idiotyczny sposób MM i co? I nic.
    I jeszcze coś – Agius próbowałam zepchnąć poza tor na żwirek Quilesa na ostatnim okrążeniu na prostej przed 12. Rzecz dużo bardziej niebezpieczna, zawodnicy dużo bardziej potrzebujący reprymend niż ci w GP i co?

    To tylko pokazuje, że decyzja ze sprintu była tylko w celach komercyjnych, aby się mówiło i żeby można było się pochwalić, że młode pokolenie wchodzi i wygrywa ze starymi mistrzami, bo sędziowie mają gdzieś zdrowie zawodników, czy uczciwe traktowanie. Tym bardziej to przykre, że w zeszłym sezonie też czekano z czerwonymi flagami, aż się zawodnicy spotkają z medykami przy torze – był taki wyścig Moto 2…

    Kto Simonowi i ekipie da kary za to? Zamiast lepiej to jest gorzej. Jeśli nie jedziesz w czołówce, to masz dużą szanse na uniknięcie kary jeśli nie jedziesz w Moto GP to jeszcze większą, ale za to nie licz na bezpieczeństwo kiedy coś się zacznie dziać.

    Przed ekipą Simona czerwone flagi były za późno kiedy coś się zaczynało dziać (niesławny pogrom na Silverstone), ale jeśli zawodnik nie wstawał, to nikt nie patrzył czy medycy zdążą posprzątać ciała z czy nie tylko od razu była czerwona.
    Przed ekipą często też przesypiali kary, ale nie starali się zostawać gwiazdami, jak wczoraj sędziowie sprintu, albo w zeszłych sezonach w niższych klasach, gdzie też kontrowersyjnie wpływali ma wyniki ostatniego okrążenia, a przez to wyścigu, mętnie i kontrowersyjnie decydując, czy ktoś był w walce i zyskał, czy jednak nie był w walce i zyskał, bo był metr za daleko od walki…

    Przydałoby się, aby jakiś komitet zawodników mógł karać sędziów za kiekonsekwentne decyzje wypaczające wyniki, albo za narażanie zdrowia zawodników. To zawodnicy ryzykują zdrowie i życie, a nie panowie wożący się klomatyzowanym bmw.

  4. Super, że Acosta nauczyłam się dbać o opony, albo przynajmniej ma motocykl, który na to pozwala. Tylko kiedy on nauczy się mądrze wyprzedać? On jest królem bezmyślniego wyprzedzania, po którym rywalowi łatwo jest zrobić kontrę. W ogóle się nie zastanawia co będzie po manewrze, tylko wyprzedzając wylatuje na zewnątrz zostawiając rywalom dużo miejsca na zacieśnienie lub lepsze wyjście na prostą. Gdyby nie miał moto, który się tak kosmiczne składać w zakręcie, to co chwilę byłby poza totem jak w zeszłym sezonie w Austin*. Jeśli opanuje emocje i nauczy się podchodzić do manewrowy taktycznie, a nie emocjonalnie, to ciężko go będzie powstrzymać.

    *W zeszłym sezonie tyle razy w Austin wyleciał poza nitkę toru, bo tak opóźnił wyprzedzania, że wczorajsi sędziowie ukaraliby tor karę oddania pozycji, bo to wcale nie zasługa Acosta, że przesadza z punktem hamowania 🤣

    Toprak wyprzedził Millera! Tego od którego się uczył! Szkoda, że ma tak kijowy motocykl, który nie tylko jest wolny, ale jeszcze się nie prowadzi, przez co jest najgorszą maszyną do nauki nowej klasy, a jego wyniki można porównywać tylko do innych zawodników na Yamasze. Byłoby piękne widowisko gdyby było w jednym zespole z Diogo – obaj by się niesamowicie nakręcali, a teraz jest to nie możliwe przez sprzęt. Czy to najgorsza Yamaha w historii? Zaczynam żałować, że to oni zostali, a nie Suzuki…

  5. Marc 4 sektor jeździł naprawdę kiepsko. Nawet lewe zakręty sprawiały mu problem. O prawych to szkoda gadać. Widać, że GP26 jest rakietą na prostych. Ich system obniżania jest kozacki, ale na czas okrążenia wpływają bardziej zakręty. Źle to wygląda jak Franco na ponoć kiepskim GP25 wyprzedza Pecco i kończy wyścig 2s za #49 na nowej maszynie. Aprilia kozacki sprzęt zrobiła na ten sezon. Kanał chyba działa, bo w połowie prostej nagle maszyny z Noale dostają kopa, a prowadzenie poezja. To co robi Acosta budzi podziw. Pozostali z KTMa okupują tyły, a ten walczy o zwycięstwa i trzyma tempo cały wyścig. Jest kocurem.

  6. wiem że może to za wcześnie , ale wydaje mi się że Ducati powoli wchodzi w stadium które wcześniej przeszła Yamaha . Czyli czekanie na dobre tory na których ich moto jest mocne. To droga do nikąd i może się pod koniec sezonu okazać że ich gwiazdy zgłoszą się w kolejce do Aprilli. Nawet za darmo.

  7. Marco dziś był poza zasięgiem nawet panującego upału. Perfekcyjny wyścig w jego wykonaniu.
    Cóż, może epickiego ścigania zabrakło, ale było kilka momentów gwarantujących emocje.
    Aprilia dziś odniosła fantastyczny wynik.
    Jorge Martin musiałby być inteligentnym inaczej, jeśli nadal myśli o opuszczeniu tej ekipy.

  8. Tak Marc, jak i Pedro zaciemniają obraz i jadą powyżej możliwości tak Ducati, jak i KTM. Dlatego tak bije po oczach kosmiczny wynik Aprilii – wszyscy w TOP 5 – i pokazuje, jak mocny, niezależnie od ridera to sprzęt. Sam wyścig miód, genialna walka o miejsca w topce i to podwójne wyprzedzenie MM93 na Pedro i Jorge. Dawać więcej takich wyścigów!

  9. Oczywiście macie racje, że to dopiero początek. Ale coś już można powiedzieć: zamiast pucharu Ducati dzisiaj był puchar Acosty, Bezecchiego i Aprilii.
    Ducati okazuje się, że poza MM nie ma czołowego zawodnika.. Wszystkim siadła psycha jak przyszedł Marc?
    Niepokojąca dla widowiska jest forma zawodników czerwonych i samego MM – o ile na prostych coś odjeżdżał to w winklach nie istniał w walce z Acostą czy Martinem, albo Ducati faktycznie coś zawaliło w rozwoju albo zawodnicy są w kiepskiej formie łącznie z Marquezem po kontuzji z zeszłego roku.
    Myślę, że MM nie odpuści ale przydałby się Pecco i inni w czubie byłoby im łatwiej w walce z doskonałą Apką.
    Za miesiąc COTA powie nam dużo więcej co z Marciem i Ducatowcami.
    Wielka szkoda, że Yamaha nie istnieje :/
    Honda powoli jakby do przodu.

    1. @ctsd On nawet byl w zakrętach wolniejszy od Fabio #49. Wiadomo, późne hamowanie – tam uciekał zawodnikowi VR46 (i nie tylko zresztą jemu), ale przychodził sektor 3 i 4 i DiGia był już za Markiem. Musi Marquez popracować, bo ewidentnie odstaje na początku sezonu od swojej topowej formy, ale większą robotę musi zrobić Ducati. Szkoda, że to ostatni sezon tych regulacji, bo wszyscy w końcu się zwarli, a od przyszłego roku znowu pewnie jakiś producent odjedzie.

Dodaj komentarz

Back to top button