Historyczne prowadzenie KTM w klasyfikacji MotoGP
Zwycięstwo w Sprincie i drugie miejsce w wyścigu głównym w Buriram sprawiły, że Pedro Acosta objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej MotoGP po pierwszej rundzie sezonu 2026. To pierwszy raz w historii startów KTM w klasie królewskiej, gdy zawodnik tej marki znajduje się na czele tabeli. Dla samego Acosty to przełamanie serii bez zwycięstwa w MotoGP od momentu debiutu w 2024 roku, choć na razie tylko w Sprincie.
KTM przystępował do sezonu bez wygranej w sprincie ani w grand prix od czasu triumfu Brada Bindera w sprincie w Jerez w 2023 roku. Sytuacja zmieniła się w sobotę, gdy Pedro Acosta skorzystał na karze nałożonej na Marca Marqueza po kontakcie w końcówce wyścigu. Dzień później Hiszpan potwierdził formę, finiszując na drugiej pozycji.
Po zawodach Pedro Acosta ujawnił, że istotną rolę w jego podejściu do sezonu odegrały rozmowy z szefem ekipy, Paulem Trevathanem. To właśnie zimowe wideorozmowy miały pomóc 21-latkowi z Murcji uporządkować oczekiwania i zachować spokój. W poprzednim sezonie zbyt wysokie ambicje odbiły się na wynikach w pierwszej połowie roku.
„Ostatecznie pracowaliśmy bardzo dokładnie przez całą zimę” – powiedział Pedro Acosta. „On naciskał mnie przez całą zimę podczas wideorozmów, żebym zachował spokój i nie myślał za dużo, bo może w zeszłym roku oczekiwania były dość wysokie i to nie pomagało.”
Zawodnik KTM przyznał, że zmienił swoje nastawienie także pod wpływem doświadczeń pozasportowych. „Rzeczy, które dzieją się w życiu, sprawiają, że bardziej uświadamiasz sobie, jak ono wygląda.” Podkreślił, że celem na początek sezonu była regularna walka w czołowej piątce.
„Chciałem zacząć rok tak, jak skończyłem poprzedni, próbując walczyć o TOP5. Nawet dzisiaj, po rozgrzewce, która nie była najlepsza, powiedzieliśmy: ‘Dobrze, chłopaki, może to nie będzie wyścig, o jakim marzyliśmy, ale musimy skończyć w tej pierwszej piątce, bo to nasz cel’.” Acosta zaznaczył, że w porównaniu z poprzednim rokiem popełnia mniej błędów.
Hiszpan pozytywnie ocenił również rozwój motocykla KTM podczas zimowej przerwy. „Pamiętam, że rok temu tutaj cierpieliśmy, żeby w ogóle być w pierwszej dziesiątce” – stwierdził Pedro Acosta. „KTM wykonuje naprawdę dobrą pracę. To prawda, że w stu procentach naciskali przez całą zimę, żeby dać mi małe poprawki i pomóc trochę bardziej przetrwać wyścigi.”
Na koniec dodał: „Wygląda na to, że coś znaleźliśmy. To prawda, że przed nami jeszcze długa droga i nie każde grand prix będzie tak dobre jak to, ale w boksie pracujemy całkiem dobrze. Dlatego musimy zachować spokój i iść tą drogą.”
Źródło: crash.net



