Lorenzo komentuje karuzelę transferową w sezonie 2027
Kibice i dziennikarze żyją nie tylko sezonem 2026, ale również rokiem 2027! Dojdzie bowiem nie tylko rewolucji technicznej, ale także dużych zmian w składach kierowców! Swój głos w tej sprawie zabrał Jorge Lorenzo, były trzykrotny Mistrz Świata MotoGP.
W ostatnim czasie pojawiło się wiele szokujących informacji na temat rynku transferowego motocyklistów. Pedro Acosta miałby bowiem zastąpić Francesco Bagnaię w Ducati, natomiast „Pecco” trafiłby w miejsce Jorge Martina w Aprilii. „Martinator” mógłby z kolei trafić do Yamahy, gdzie wypełniłby lukę po Fabio Quartararo. Francuz miałby bowiem nawiązać współpracę z Hondą. Alex Marquez natomiast mógłby związać się z KTM-em, zastępując wyżej już wspomnianego Acostę.
Póki co żadna z tych informacji nie została potwierdzona. Wywiadu portalowi crash.net udzielił Jorge Lorenzo. Na pytanie, czy wierzy w transfer Acosty do Ducati i Bagnai do Aprilii, odpowiedział: „Z pewnością! Ja wierzę w te informacje. Myślę, że podjęli właściwą decyzję. Pedro dokonał słusznego wyboru, przechodząc do Ducati. Będzie miał taki sam pakiet, jak najlepsi, jak Marc. Jestem więc pewien, że będzie bardzo dobry”.
Kontynuując wypowiedź, podkreślił że zmiana zespołu będzie dla Bagnai dobrym wyjściem: „Pecco również musiał się zmienić, zacząć myśleć pozytywnie. A w Ducati, z Markiem w boksie, nie był świeży, nie był zbyt optymistycznie nastawiony. A Aprilia nie jest taka zła! Myślę więc, że podejmie właściwą decyzję”.
Były zawodnik Yamahy, Ducati i Hondy wypowiedział się również na temat ewentualnego starcia Marqueza z Acostą: „Z pewnością będzie ciekawie! Prawdopodobnie w przyszłości Marc nie będzie miał dodatkowych dwóch dziesiątych przewagi (na okrążeniu z roku 2025 – przyp. red.), mając Pedra w zespole. To moja prognoza. Nie wiem, jak będzie na początku przyszłego roku, ale w przyszłości Pedro na pewno będzie bardzo silny”.
Czy plotki na temat rzekomej karuzeli transferowej się spełnią? Odpowiedź na to pytanie poznamy zapewne w najbliższych miesiącach. Jeżeli roszady dojdą do skutki, w połączeniu ze zmianami w przepisach, możemy spodziewać się iście epickiego sezonu 2027!
Źródło: crash.net



