Martin komentuje plotki łączące go z Yamahą

Jorge Martin jest wielkim nieobecnym przedsezonowych testów w Malezji. Hiszpan ma za sobą dwie operacje i choć pracuje w garażu Aprilii w Sepang, to nie ma możliwości wyjazdu na tor. „Martinator” miał okazję udzielić wywiadu, w którym wypowiedział się m.in. na temat plotek łączących go z Yamahą.

Mistrz Świata MotoGP z 2024 roku rozpocznie niebawem drugi sezon współpracy z Aprilią. Rok 2025 stracił przez spiralę kontuzji, w którą wpadł właśnie na torze Sepang w Malezji. W połowie sezonu Hiszpan rozważał nawet przedwczesne zakończenie współpracy ze stajnią z Noale. Ostatecznie jednak „Martinator” dokończy kontrakt z włoskim zespołem.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Sezon 2027 to jednak wielka niewiadoma. Jorge kończy się kontrakt z Aprilią i wszystkie gwiazdy na niebie wskazują, że nie przedłuży umowy. W ekipie z Noale pozostanie Marco Bezzecchi, który wyrobił sobie renomę znakomitą drugą połową sezonu 2025. Dużo mówi się o dwuletnim kontrakcie Fabio Quartararo z Hondą. W roli Francuza w zespole spod trzech skrzyżowanych kamertonów wielu dziennikarzy widzi osobę Martina.

JM89 tak odpowiedział na owe plotki: „Widziałem to. To zabawne, jak wcześnie pojawiają się te plotki. Jako kibic, zawsze pamiętam, jak próbowałem analizować, który zawodnik przesiądzie się na inny motocykl. Ale mogę powiedzieć, że skoro jestem na tych testach, to dlatego że naprawdę chcę skupić się na Aprilii”.

Kontynuując wypowiedź, Martin podkreśla, że obecnie skupia się wyłącznie na sezonie 2026 i współpracy z Aprilią. Jednocześnie dodał, że myśli o swojej przyszłości: „Naprawdę chcę skupić się wyłącznie na sezonie 2026 i pomóc temu projektowi rozwinąć się jak najlepiej. Z pewnością mogę powiedzieć, że część mojego zespołu pracuje nad moją przyszłością. Zobaczymy, co wydarzy się w przyszłości. Oczywiście myślę o tym. Rynek się zmienia, ludzie zmieniają się bardzo szybko. Zobaczymy, co wydarzy się w ciągu najbliższych kilku tygodni”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Martinator” skomentował również swoją walkę o jak najszybszy powrót do dawnej formy. W tym celu m.in. przeszedł dwie operacje w grudniu, które wykluczyły go z malezyjskich testów: „Myślałem, że operacja w Walencji była ostatnią. Wtedy miałem dużo czasu na regenerację i treningi, aby być w lepszej formie, niż kiedykolwiek wcześniej. Ale niestety tak się nie stało. Musiałem przejść dwie kolejne operacje – pierwsza dotyczyła ręki, natomiast druga obojczyka”.

Jorge podkreśla, że trudności, z jakimi zmagał się w 2025 roku, wzmocniły go mentalnie i nauczyły pokory. Był to bowiem bardzo trudny dla niego czas: Z pewnością sześć operacji w sezonie 2025 nie było łatwe. Ale nauczyłem się, że będę walczył z wszystkich sił. Nie ma innej opcji, jak tylko walczyć, dopóki nie zacznę wygrywać. Niektórzy lekarze planowali operacje w pierwszym tygodniu sezonu 2026, ale ja powiedziałem „Nie ma mowy, musimy to zrobić w 2025 roku”. Chciałem zakończyć ten rok, bo to był koszmar”.

Na koniec Martin oznajmił, iż wierzy że wróci niebawem do najwyższej formy: „W końcu widzę światło. Wierzę, że będę mógł dawać z siebie sto procent. Jeszcze tam nie jestem, ale będę. W zeszłym roku musiałem jeździć z dużym bólem i pewnymi problemami z ciałem. Wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej!”.

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button