Mir: „Motocykl nadal ma słabości”

Joan Mir ma za sobą słodko-gorzki weekend na torze COTA w Austin. Hiszpan po raz kolejny zaprezentował mocne osiągi w kwalifikacjach, plasując się na ósmym miejscu w czasówce. Zarówno w sprincie, jak i niedzielnym wyścigu, nie dojechał jednak do mety z powodu wywrotki.
Mistrz Świata MotoGP z 2020 roku stwierdził, że motocykl jest dużo lepszy od poprzednika, szczególnie na jednym okrążeniu. Na dystansie wyścigu trudno jednak kontrolować jego zachowanie: „Motocykl nadal ma swoje słabości – szczególnie w warunkach wyścigowych. Słabości te uniemożliwiają atakowanie oraz skuteczną obronę przed rywalami”.
Hiszpan podkreślił, że jego wywrotka nie wynikała z błędu, a z małej przewidywalności Hondy. Zaznaczył, że zakręt, na którym się przewrócił, pokonywał za każdym razem w taki sam sposób: „Gdyby wyścig odbywał się teraz i miałbym podobny manewr, znowu bym się rozbił. Nie mogę tego uniknąć. Motocykl jest przyjemny w jeździe, jednak ściganie na nim to wyzwanie”.
Luca Marini dwukrotnie dojechał do mety na ósmym miejscu, choć prezentował słabsze tempo w kwalifikacjach. Włoch w klasyfikacji generalnej zajmuje 9. miejsce z dorobkiem 20. pkt. Wywrotkę zaliczył również Johann Zarco, który często bywa najszybszym zawodnikiem w obozie Hondy. Francuz jest siódmy w tabeli, mając na koncie 25. pkt. Joan Mir przez wywrotki plasuje się na 15. lokacie z dorobkiem 10. pkt. Debiutujący w stawce MotoGP Somkiat Chantra nadal czeka na pierwsze punkty w klasie królewskiej.
Widać, że motocykl posiada potencjał, jednak nadal sprawia pewne trudności, m.in. związane ze swoją nieprzewidywalnością. Nad tym ekipa japońskiego producenta będzie musiała popracować przed GP Kataru, które odbędzie się w drugi weekend kwietnia.
Źródło: motorcyclesports.net