„Moto2 coraz bardziej oddala się od MotoGP”
Manuel Gonzalez, po sromotnej porażce w zeszłym sezonie Moto2, nowy rok ponownie rozpoczął od zwycięstwa w GP Tajlandii. Hiszpan, pomimo dwudziestu czterech lat, nadal wierzy w awans do klasy królewskiej. Jego menadżer, Eddy Rovelli, jest niepocieszony faktem, że zespoły MotoGP wykazują coraz mniejsze zainteresowanie zawodnikami Moto2.
W rozmowie dla „Speedweek” Rovelli podkreśla, że stajnie klasy królewskiej „całkowicie straciły z oczu to, co się dzieje” w kategorii pośredniej: „Wydaje się, że Moto2 coraz bardziej oddala się od MotoGP. Wydaje się, że wiele osób kompletnie straciło z oczu to, co dzieje się w tej klasie. Szczerze mówiąc, szokujące jest to, jak mało wiedzą o zawodnikach w kategorii pośredniej”.
W ocenie Rovellego wielu zawodników z MotoGP już dawno powinno stracić etat w „elicie”: „Każdy, kto przyjrzy się uważnie statystykom, nie znajdzie wyjaśnienia, dlaczego niektórzy zawodnicy wciąż są w klasie premium. Ale szefowie zespołów wolą trzymać w składzie uznane nazwiska”.
Menadżer Manuela Gonzaleza ubolewa, że od dłuższego czasu jego podopieczny nie znajduje się w kręgu zainteresowania zespołów MotoGP. A Hiszpan do końca sezonu 2025 walczył o tytuł mistrzowski oraz odbył bardzo udane testy z zespołem Trackhouse Aprilia. Ponadto przyszłoroczne motocykle będą posiadały nieznacznie większe silniki, aniżeli maszyny Moto2. Dodatkowo „Manu” dobrze zna ogumienie Pirelli, z którym mierzyć się będą zawodnicy klasy królewskiej. W ocenie Eddy’ego to dobry czas, by dać szansę młodym na wejście do „elity”:
„W tej chwili, dzięki zupełnie nowym motocyklom i nadchodzącym opon Pirelli, byłaby to świetna okazja, aby wprowadzić pokoleniową zmianę w MotoGP. Ale jak już powiedziałem, na razie nie ma na to absolutnie żadnych oznak”.
Jeżeli Manuel Gonzalez nie trafi MotoGP, prawdopodobnie przejdzie do World Superbike. Podobnie ma uczynić Aron Canet. Czy zgadzacie się z opinią Eddy’ego Rovellego? W ostatnich latach do MotoGP trafiali głównie Mistrzowie Świata Moto2. Ale czy faktycznie tak częsta wymiana ma sens?
Źródło: speedweek.com




Śmieszny jest ten płacz za strony menadżera zawodnika, który odniósł historyczną porażkę, trwoniąc rekordową przewagę punktową, którą miał. Manu pokazał dobitnie, że jeszcze się nie nadaje na Moto GP. To tyczy się całej stawki Moto 2, która ma olbrzymie wahania formy w trakcie sezonu.
„Dziwnym” trafem, najlepszy zawodnik zeszłego sezonu i zarazem zwycięzca klasy, który cały sezon się rozwijał, a nie zwijał, do GP trafił… No, ale to jakoś nie pasuje do narracji pana menadżera 😅
@Witek Popieram. Manu ze względu na wiek i paszport nie jest mega atrakcyjny dla ekip MotoGP. Skalą talentu porównałbym go do Augusto Fernandeza, który tytul zdobył ale klasy królewskiej nie zwojował. Prędzej jego kolega z drużyny trafi do MotoGP jak Jackowi podziękują.