Bagnaia: „Jesteś tak dobry, jak Twój ostatni wyścig”

Francesco Bagnaia przygotowuje się do szóstego sezonu w barwach fabrycznego Ducati. Włoch zgadza się ze słowami Jorge Lorenzo, uważając że to od niego samego zależy, czy boloński producent przedłuży z nim kontrakt. Dlatego też musi zaliczyć zdecydowanie lepszy sezon od poprzedniego.

PB63 ma za sobą najtrudniejszy sezon w karierze. Były dwukrotny Mistrz Świata MotoGP zajął dopiero 5. miejsce w klasyfikacji generalnej. Włoch nie ukończył aż siedmiu wyścigów głównych w wyniku wywrotki! Wszystko przez ogromne trudności z dostosowaniem się do specyfikacji Desmosedici GP25. Bagnaia, który swój styl jazdy opiera na mocnym hamowaniu i pewnym przodzie, kompletnie go „nie czuł”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Odczucia z jazdy na tegorocznym modelu są jednak zdecydowanie lepsze. Popularny „Pecco” zajął 2. miejsce w symulacji sprintu na torze Sepang w Malezji. Był szybszy nawet od Marca Marqueza! Prawdziwa weryfikacja przyjdzie jednak na torze Buriram w Tajlandii – pierwszym miejscu, w którym poczuł brak „symbiozy” z GP25.

Włoch ma świadomość, że od niego samego zależy dalsza jego przyszłość. Jeżeli więc szybko powróci do formy, jaką prezentował, np. w 2024 roku, będzie miał poważne argumenty do kontynuowania dalszej współpracy: „Wciąż rozmawiamy, ale jasne jest, że taki sezon, jak ubiegły, może postawić Cię po złej stronie negocjacji kontraktowych. Ale wciąż rozmawiamy. Mam wiele możliwości i musimy tylko podjąć decyzję”.

Z posadą Pecco Bagnaii wiązana jest osoba Pedro Acosty, asa KTM-a. Włoch natomiast widziany jest na motocyklu Aprilii, w miejsce Jorge Martina. PB63 daje jednak do zrozumienia, że nic jeszcze nie zostało przesądzone. Na jego niekorzyść gra czas, gdyż musi szybko pokazać, że nadal jest konkurencyjny. Powołał się tu na słowa Jorge Lorenzo: „Tak to już jest. Żyjemy w świecie, który zawsze jest superszybki. Trzeba więc działać szybko. Jorge Lorenzo słusznie powiedział, że zawsze pamięta się o ostatnich wyścigach. To jednak normalne, że tak jest – wyniki determinują bowiem Twoją pozycję”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Francesco spodziewa się szybkich decyzji na rynku transferowym. Zespoły nie będą czekać, gdyż za pasem sezon rewolucji technicznej. Każda ekipa chce więc wiedzieć, z kim będzie wchodzić w nowe przepisy: „Z pewnością ostatnie 3-4 lata pokazały, że umowy są zawierane wcześniej. Ja szczerze mówiąc również uważam, że tak się stanie. Zespoły chcą wiedzieć, na czym stoją”.

Już 1. marca odbędzie się inauguracyjny wyścig 78. sezonu MMŚ, GP Tajlandii. Finalizacji pierwszych kontraktów możemy spodziewać się nawet w pierwszym kwartale roku.

Źródło: crash.net

 

Kliknij, aby pominąć reklamę

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button