Bagnaia: „Nie mogłem cisnąć na tym motocyklu”

Francesco Bagnaia okazał się najsłabszym pełnoetatowym kierowcą z obozu Ducati, który ukończył GP Tajlandii. Włoch, pomimo obiecującego pierwszego treningu, w dalszej fazie weekendu nie wyglądał najlepiej. Kwalifikacje, sprint oraz wyścig główny obnażyły braki w tempie 29-latka. Fabryczny zawodnik bolońskiego producenta podkreśla, że nie potrafił wyciągnąć z maszyny pełnego potencjału.

W wywiadzie udzielonym stacji Sky Sports Italia FB63 nie szukał wymówek: „Byłem ostatnim pełnoetatowym kierowcą Ducati, więc zdecydowanie to ja spisałem się najgorzej”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Były dwukrotny Mistrz Świata MotoGP nie ukrywa, że nie potrafił naciskać na Desmosedici GP26. Co gorsza, pomimo dbałości o ogumienie, pod koniec cierpiał z powodu nadmiernej degradacji opon: „Bardzo dbałem o opony. Nigdy nie naciskałem, bo nie potrafię. Mogłem więc tylko kontrolować tylną oponę. Ale na osiem okrążeń przed metą zacząłem się ślizgać, aż do piątego biegu na prostej. Niestety, na ostatnich okrążeniach, kiedy zbliżałem się do grupy z przodu, zacząłem naprawdę odczuwać zużycie opon”.

Włoch, pomimo słabego weekendu, wierzy w potencjał nowego modelu. W jego ocenie Marc Marquez stanąłby na podium. W trakcie tego weekendu nie byli jednak w stanie w pełni wykorzystać potencjału motocykla: „Marc stanąłby na podium. Co się stało, to się stało, ale On jechał naprawdę szybko. W moim przypadku, podczas testów, gdybyś zapytał mnie, jaki jest nasz cel, powiedziałbym że pierwsza trójka. Mieliśmy potencjał, którego jednak nie udało nam się wykorzystać w ten weekend”.

Popularny Pecco podkreśla, że pierwszy trening był obiecujący. Wraz z przebiegiem weekendu problemy jednak narastały: „Pierwszy trening był moim najlepszym. Od drugiego treningu do wyścigu zacząłem mieć jednak spore problemy. I to zupełnie odwrotnie do testów”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Włoch zmagał się przede wszystkim z hamowaniem i wchodzeniem w zakręty. Francesco jest tym bardziej zdziwiony tym faktem, że testy przebiegły bez zarzutu. Co gorsza, nie jest w stanie wytłumaczyć tych problemów: „Od początku weekendu nie potrafiliśmy dobrze hamować, mieliśmy problem z wprawieniem motocykla w zakręt oraz utrzymaniem przyczepności. Ponieważ podczas testów czułem się fantastycznie, mogłem dobrze naciskać, a także miałem dużą kontrolę nad stanem opon, jestem zdumiony. Z jakiegoś powodu miałem bowiem duże problemy w trakcie weekendu wyścigowego”.

Bagnaia nie wierzy, że zużyte ogumienie marki Pirelli, które pozostawili kierowcy Moto2 i Moto3, mogło mieć tak duży wpływ na formę motocykli Ducati: „Jedyne, co było inne, to opony Pirelli na torze z Moto2 i Moto3, ale to nie może być wymówką. Zakasujemy więc rękawy i będziemy pracować nad powrotem na czoło. Trudno uwierzyć, że poziom Ducati, biorąc pod uwagę testy, które przeprowadziliśmy, nie jest konkurencyjny względem rywali”.

Obóz Ducati nie uspokaja fakt, że przed rokiem całkowicie zdominowało rywalizację na torze Buriram w Tajlandii. Upalne warunki oraz twardsza konstrukcja tylnej opony miała im tylko pomóc. Pecco nie ma wątpliwości, że rywale zrobili względem nich postępy. Ale zauważył przy tym, że Oni z jakiegoś powodu zrobili krok w tył: „To dla nas bardzo dobry tor. Zawsze tu wygrywaliśmy. W Austrii, z twardszą tylną oponą, zawsze wygrywamy. Dlatego też uważam, że to tor oraz opony nam sprzyjające. Tym razem jednak, z jakiegoś powodu, było trudniej. Bez cienia wątpliwości Aprilia i KTM wykonali niesamowitą robotę, ponieważ bardzo się poprawili. Inni zrobili postępy, ale my zrobiliśmy za to krok w tył. Musimy więc zrozumieć, dlaczego”.

FB63 wierzy, że podczas GP Brazylii wrócą na właściwe tory: „Wierzę, że Ducati wróci tam, gdzie jego miejsce. Wierzę w to! Kolejny wyścig w Brazylii odbędzie się na nowym torze, ale jestem przekonany, że Ducati wróci tam, gdzie ich miejsce”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marc Marquez, do czasu uszkodzenia felgi, został wyraźnie zdystansowany przez Marco Bezzecchiego. Był również za Raulem Fernandezem oraz Pedro Acostą. Czy to tylko „wypadek przy pracy”, czy zwiastun „zmiany warty”? Najbliższe wyścigi z pewnością dadzą nam odpowiedź.

Źródło: Sky Sports Italia

Powiązane artykuły

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button