Bezzecchi pobił rekord Jorge Lorenzo!

Marco Bezzecchi wygrał już trzeci z rzędu niedzielny wyścig w tegorocznym sezonie MŚ MotoGP! To już piąta wygrana Włocha z rzędu, jeżeli uwzględnimy ubiegłoroczne zmagania. Co ważne, pobił rekord Jorge Lorenzo w ilości kolejnych okrążeń na prowadzeniu – ma ich obecnie na koncie aż 121! Lider klasyfikacji generalnej tonuje jednak emocje, wspominając o nieukończonym sprincie. Podkreśla, że w sobotę przekroczył limit i nie czuje się „niezniszczalny”.

W udzielonym wywiadzie Marco daje do zrozumienia, że nie jest „niezniszczalny”, nawiązując oczywiście do sobotniego sprintu: „We wczorajszym sprincie widzieliście mój limit. Kiedy próbujesz trochę za bardzo, to jest bardzo blisko przekroczenia limitu. To bardzo cienka granica. Zawsze jest super ciężko, bo z motocyklem MotoGP zawsze jesteśmy na granicy możliwości. Są bowiem bardzo ekstremalne i zawsze trzeba mocno naciskać, żeby jechać szybko. Myślę jednak, że dość łatwo jest określić swój limit”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Bezzecchi wykorzystał błąd Pedro Acosty w zakręcie jedenastym. Włoch zdołał wyprzedzić Hiszpana, jednak doszło do kontaktu. „Bez” stracił część skrzydeł, jednak nie przeszkodziło mu to w osiągnięciu wygranej: „To był trudny odcinek, powiedzmy. W tym zakręcie wiał mocny wiatr. Widziałem, jak Pedro Acosta pojechał szeroko. Ja zdołałem zacieśnić zakręt. Próbowałem go więc wyprzedzić na wyjściu, a kiedy wystawiłem głowę nad owiewkę, byłem tak blisko, że go dotknąłem”.

Lider tabeli podkreśla, że nie był w stanie uniknąć kontaktu przez system obniżania tyłu: „Z powodu systemu regulacji wysokości zawieszenia i wszystkiego innego trudno było uniknąć kontaktu. Złamałem tył swojego motocykla. Nie wiem czy złamałem jego motocykl. Mam nadzieję, że nie”.

Na koniec dodajmy, że Marco pobił rekord Jorge Lorenzo w ilości kolejnych okrążeń na prowadzeniu! „Por Fuera” kończył każde kółko na czele aż 103. razy z rzędu. Bezzecchi ma ich na koncie już 121! Włoch, choć był zaskoczony takowym osiągnięciem, to czuje satysfakcję z owoców wykonywanej pracy: „Oczywiście to coś, czego się nie spodziewasz. Podobnie, jak wszyscy zawodnicy MotoGP, ciężko pracuję, aby osiągnąć takie wyniki. Ale ostatecznie nikt raczej nie spodziewałby się, że osiągnie coś takiego”.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Marco Bezzecchi (81. pkt) prowadzi w tabeli MŚ MotoGP. Gdyby nie dwa nieukończone sprinty, tych „oczek” mogłoby być więcej. Przed „Bezem” blisko miesiąc przerwy, w związku z czym ma nad czym pracować. Choć i tak jest blisko perfekcji zarówno On, jak również RS-GP26.

Źródło: speedweek.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button