„F-Duct” Aprilii legalny. Czy zostanie skopiowany?
Aprilia zrobiła furorę w trakcie inauguracyjnej rundy o GP Tajlandii. Marco Bezzecchi zdominował rywalizację, sięgając po pewną wygraną w niedzielnym wyścigu. Co ważne, w czołowej piątce linię mety przecięli wszyscy zawodnicy włoskiego producenta! Szef Aprilii, Massimo Rivola, podkreśla że kluczem do sukcesu stajni z Noale jest aerodynamika. Uwagę mediów przyciągnął tzw. „F-Duct”. Czy to klucz do sukcesu Aprilii?
O słynnych „kanałach F” głośno było już w Formule 1. W 2010 roku McLaren zastosował aktywny system „F-Duct”, który w momencie otworzenia zwiększał prędkość na prostych. Teraz podobnie mówi się o nowince technicznej Aprilii. System ten opiera się na dwóch otworach wentylacyjnych nad przednim skrzydłem RS-GP, które są połączone z otworami wylotowymi po obu stronach kierownicy. Otwory te mają gumowe obramowania. Uszczelniając je, blokują lub zmieniają kierunek powietrza, korzystnie wpływając na przyczepność aerodynamiczną. Wyniki podczas GP Tajlandii na torze Buriram, który dotąd nie sprzyjał konstrukcji Aprilii, potwierdzają że aerodynamika motocykla RS-GP26 musi zdawać egzamin – maszyna jest bardzo szybka w zakrętach, a przy tym nie traci osiągów na prostych.
Rivola nie ma wątpliwości, że rywale bacznie przyglądają się motocyklowi Aprilii i będą dążyć do skopiowania ich pomysłów, w tym „F-Duct”: „Widziałem wiele mediów, a w szczególności wielu fotografów, którzy z przyjemnością obserwowali nasz motocykl z bliska. Nie wiem, czy inni nas kopiują, ale nie byłby to pierwszy raz”.
Już wiadomo, że nowinka aerodynamiczna Aprilii spełnia wymogi regulaminu technicznego. Dlatego też pryncypał włoskiego producenta zachowuje spokój: „Nie, to (czyli F-Duct – przyp. red.) jest całkowicie legalny, więc jestem bardzo zrelaksowany”.
Massimo potwierdza, że Aprilia bardzo poprawiła się na polu aerodynamicznym. Włoch daje do zrozumienia, że stajnia z Noale mocno skupiła swoją uwagę na tym obszarze. Widać to choćby po zmianie kształtu motocykla w stosunku do poprzedniego sezonu: „Dużo naciskaliśmy na aerodynamikę. Jednocześnie zauważamy, że nasze osiągi wynikają z różnych pozytywnych aspektów. Drobne detale robią różnice. Widać, że kształt motocykla jest zupełnie inny, niż w zeszłym roku”.
Rivolę cieszy fakt, że znaczna poprawa osiągów wynika z bardzo dobrej korelacji danych pomiędzy tunelem aerodynamicznym i CFD a torem: „Najbardziej podobało mi się to, że biorąc pod uwagę, jak trudno jest zrozumieć pakiet aerodynamiczny przez zawodników, za każdym razem, kiedy coś wprowadziliśmy, to działało. To oznacza, że modele CFD i tunel aerodynamiczny działają, a sposób, w jaki pracujemy, jest skuteczny. To coś, co ciągle powtarzam – z roku na rok stajemy się lepszą fabryką, a jeśli masz lepszą fabrykę, to masz lepsze osiągi”.
Czy inni producenci zdołają skopiować nowinkę techniczną Aprilii? I czy znaczna poprawa aerodynamiczna Aprilii przełoży się na resztę sezonu? Przekonamy się w najbliższych miesiącach. Tor Buriram to jednak obiekt, który nigdy nie leżał RS-GP, w związku z czym może ich to napawać optymizmem. Bez wątpienia skopiowanie „F-Duct” będzie bardzo trudne przez ograniczone możliwości pracy. Wszyscy konstruktorzy muszą już spoglądać na sezon 2027, w którym dojdzie do rewolucji technicznej. Tak naprawdę tylko Yamaha może sobie na to pozwolić, z tymże Japończycy mają obecnie inne problemy.
Źródło: speedweek.com



