Marquez właścicielem zespołu MotoGP!? „Nigdy nic nie wiadomo”
Marc Marquez w tym roku walczy o ósmy tytuł Mistrza Świata MotoGP. Hiszpan najpewniej przedłuży kontrakt na dwa lata z fabrycznym teamem Ducati. Nie ma jednak wątpliwości, że MM93 niebawem pożegna się z wyścigami motocyklowymi. W jednym z wywiadów 33-latek został zapytany o to, czy widziałby się w roli właściciela zespołu MotoGP.
W przeszłości wielu były zawodników Grand Prix zakładało zespoły. Obecnie takowymi są Valentino Rossi i Luccio Cecchinello. Stajnia Gresini Ducati została założona przez nieżyjącego już Fausto Gresiniego. Obecnie team ten prowadzi jego żona, Nadia Padovani.
W jednym z wywiadów Marc został zapytany o to, czy widziałby się w charakterze właściciela zespołu MotoGP. Hiszpan nie wykluczył takiej opcji. Podkreślił jednak, że obecnie skupia się tylko na karierze wyścigowej. Dał jednak do zrozumienia, że w jakiś sposób na pewno pozostanie związany z klasą królewską: „Na razie o tym nie myślę (tj. przyszłości pozawyścigowej – przyp. red.). Jestem w pełni skupiony na jeździe. Jeśli jesteś motocyklistą, Twoje życie skupia się wyłącznie na wyścigach. Nigdy jednak nie wiadomo, co będzie w przyszłości. Wcześniej czy później zakończę karierę i wtedy podejmę decyzję. Ale wiem, że MotoGP i motocykle są częścią mojego życia i pozostaną nimi”.
Czy widzicie Marca Marqueza w charakterze szefa zespołu MotoGP?
Źródło: crash.net




Dla mnie to byłby wspaniały i w pełni logiczny krok z jego strony. Facet wie wszystko o wyścigach. Jest ikoną tego sportu tak jak VR46. Vale ma swój zespół i szkołę dla młodych talentów więc MM powinien też pójść tą drogą bo szkoda by było aby (tak jak Vale) nie przekazał swej ogromnej wiedzy, doświadczenia kolejnemu pokoleniu. Marc i Vale mają w żyłach benzynę i są jedynymi żyjącymi i wciąż młodymi/aktywnymi Bogami MotoGP. Nikt z obecnie żyjących w naszej, nowoczesnej erze wyścigów, nie osiągnął tyle co oni. To naturalne i niepodważalne autorytety dla kolejnego pokolenia.