Marquez: „Zdrowie ponad wynikami sportowymi”
Marc Marquez przygotowuje się do GP Brazylii. Będzie to wyścig na odnowionym torze im. Ayrtona Senny. W międzyczasie Hiszpan miał okazje udzielić wywiadu dla stacji radiowej „Onda Cero”. MM93 opowiadał m.in. o kontuzjach, z jakimi mierzył się w ostatnich latach.
Wspaniała kariera Marca Marqueza została brutalnie zahamowana w sezonie 2020. Ówczesny kierowca Hondy zaliczył wywrotkę w wyścigu o GP Hiszpanii. W wyniku odniesionej kontuzji ramienia stracił cały rok. Próba zbyt szybkiego powrotu na tor spowodowała kolejne komplikacje.
Przed 2020 rokiem wydawało się, że kwestia pobicia rekordu legendarnego Giacomo Agostiniego jest formalnością. Ostatecznie jednak Hiszpan aż pięć lat czekał na siódmy tytuł i w tym roku przystąpił do walki o ósme mistrzostwo. MM93, aby móc zrealizować swój cel, musiał opuścić szeregi Hondy i przejść do obozu Ducati – najpierw do satelickiego zespołu Gresini Racing, a następnie fabrycznej stajni.
GP Tajlandii nie poszło jednak po myśli Marqueza. Nie dość, że Aprilia wskoczyła na wyższy poziom, to na domiar złego MM93 nadal odczuwa skutki ubiegłorocznej kontuzji ramienia. Z tego względu Marc korzystał z mniej wymagającego fizycznie pakietu aerodynamicznego, wywodzącego się z roku 2024. Do czasu uszkodzenia felgi Marquez był daleko za zwycięzcą wyścigu, Włochem Marco Bezzecchim.
W latach 2013-2019 Marquez wywalczył aż sześć tytułów Mistrza Świata MotoGP! Mało kto jednak pamięta, że kariera Hiszpana mogła zakończyć się… na etapie Moto2! Podczas GP Malezji 2011 MM93 zaliczył bardzo niebezpieczną wywrotkę, która poskutkowała uszkodzeniem nerwu wzrokowego! Lekarzom cudem udało się jednak uratować sytuację, a tym samym karierę tego wybitnego motocyklisty.
33-latek miał okazję udzielić wywiadu dla stacji radiowej „Onda Cero”. Hiszpan opowiedział m.in. okresie, kiedy przechodził rekonwalescencję. Podkreśla, że najbardziej dojrzał w trakcie trzech lat zmagań z kontuzjami: „Kiedy jesteś kontuzjowany, znajdujesz się w klatce. Ale gdy tylko lekarz ją trochę otworzy, natychmiast z niej uciekasz. Przez te trzy lata dojrzałem dwa razy szybciej, aniżeli przez dziesięć lat zwycięstw”.
Okres kontuzji zmienił również system wartości Marqueza. Teraz zdecydowanie bardziej ceni zdrowie, aniżeli kolejne sukcesy sportowe. Choć pragnie wywalczyć kolejny tytuł mistrzowski, to nie za wszelką cenę: „Podpisałbym kontrakt na emeryturę bez żadnych kontuzji. Podpisałbym go już teraz. Ale kolejne mistrzostwo świata? Oczywiście, że spróbuję go zdobyć”.
W trakcie testów na torze Buriram Marc uświadomił sobie, że nadal nie jest w optymalnej formie po kontuzjowanym barku: „Już podczas testów w Buriram zrozumiałem, że w niektórych momentach, zwłaszcza prawych zakrętach, nie jestem w stanie tego obronić. Tracę motocykl! Nadal nie jeżdżę motocyklem tak, jakbym tego chciał. Muszę więc stale poprawiać kondycję fizyczną i styl jazdy”.
Na pytanie, co sprawia mu największe trudności, odpowiedział że wchodzenie w zakręty: „Wchodzenie w zakręty w tej chwili nie jest dla mnie najlepsze. To wpływa na pozycję na dohamowaniu. Bo, jeśli nie hamujesz w odpowiedniej pozycji, to nie jesteś w idealnej pozycji w środku zakrętu. Operacja wpłynęła na mięśnie piersiowe i naramienne, gdzie potrzebuję więcej „pchnięcia” podczas hamowania”.
Czy Marc Marquez powróci do mistrzowskiej formy z zeszłego sezonu? I czy Ducati odpowie na znakomitą formę Aprilii? Przekonamy się w najbliższych miesiącach.
Źródło: Onda Cero



